piątek, 24 lutego 2017

MydłoStacja - Naturalne mydło do kąpieli - LAWENDOWA PRZYSTAŃ

MydłoStacja - Naturalne mydło do kąpieli - LAWENDOWA PRZYSTAŃ
Witajcie kochani! Dzisiaj chcemy podzielić się z Wami naszym nowym odkryciem, w którym zakochaliśmy się. Jest to mydło naturalne, ręcznie robione przez małą manufakturę, właściwie Panią Wiktorię Muchę. Mydło lawendowe od Mydło Stacja urzekło nas od samego początku, najpierw zapachem i wspaniałym aromatem jak i później swoją delikatnością. Zobaczcie sami jakie jest fajne :)


Mydło LAWENDOWA PRZYSTAŃ jest wyjątkowym produktem, który zawiera cenne oleje takie jak olej lniany, olej kokosowy, masło shea, masło kakaowe i oliwę z oliwek, które stanowią doskonałą bazę pielęgnacyjną oraz odżywczą dla Naszej skóry. 

Dodatkowo cała receptura została wzbogacona o wosk pszczeli, który wygładza skórę i pozostawia na jej powierzchni delikatny film ochronny oraz delikatnie utwardza naszą kostkę mydła.

Ostatecznie zastosowano tutaj wspaniałej jakości 100% naturalny olejek eteryczny lawendowy, który wykazuje silne właściwości łagodzące, przeciwzapalne, przyśpiesza gojenie się ran, działa antybakteryjnie i co najważniejsze wspaniale pachnie. Chciałbym zatrzymać się tutaj troszeczkę dłużej, gdyż nie każdy toleruje zapach lawendy, jednak ten olejek jest obłędny, jest boski, powalił nas na kolana, pachnie na prawdę ładnie i nie drażni nosa ;)


Zobaczcie na tą kostkę, jaka ona jest piękna, taka fioletowa, ładna i pofalowana. Cały blok mydła o wadzę około 120 g opakowany został w ładny dla oka kartonik. Z jednej jego strony znajdziemy dokładny skład INCI produktu, który jest następujący:

"Sodium Cocoate, Sodium Olivate, Sodium Linseedate, Sodium Shea Butterate, Sodium Cocoa Butterate, Sodium Beeswax, Glycerin, Lavendula Augustifolia (Lavender) Oil, Mica, Titanium Dioxide, CI 51319, Gerniaol, Limonene, Linanool"

Sodium Oleate - zmydlona oliwa z oliwek, nawilża, zatrzymuje wodę w naskórku, 

Sodium Cocoate - Zmydlony olej kokosowy. Wykazuje skuteczne działanie pielęgnacyjne oraz nawilżające, 

Sodium Shea Butterate - zmydlone masło shea, nawilża i natłuszcza skórę, doskonale ją regeneruje, 

Sodium Linseedate - zmydlony olej lniany. Przyśpiesza regenerację zniszczonej skóry dłoni i stóp, odżywia skórę, dostarcza cennych kwasów tłuszczowych.

Sodium Cocoa Butterate - zmydlone masło kakaowe, doskonale nawilża i łagodzi podrażnienia. Dostracza cennych substancji odżywczych.

Sodium Beeswax - zmydlony wosk pszczeli - naturalny emolient, tworzy na skórze film ochronny. Utwardza partie mydła.

Glycerin - naturalna gliceryna rośłinna powstała podczas procesu zmydlania. Dogłębnie penetruje naszą skórę i nawilża. Działąnie pielęgnacyjne.

Olejek lawendowy (Lavendula Augustifolia Oil) wykazuje silne działanie antyseptyczne i przeciwzapalne. Pomocny w leczeniu trądziku i zalecany dla cery tłustej. Obłędnie pachnie!!!

Mika - jako mineralne substancje ścierająca, wypełniacz, barwnik mydła.

Titanium dioxide - dwutlenek tytanu, Pełni rolę białego barwnika. Składnik kontrowersyjny, Odwołując się do kompetentnej wypowiedzi dr. Henryka Różańskiego tutaj http://rozanski.ch/informacje_maj.html sam dwutlenek tytanu jest substancją bezpieczną, jednak w połączeniu z parafiną, której tutaj na szczęście nie ma, może być komadogenny, powoduje zapychanie porów i utrudnianie cyrkulacji powietrza w skórze. Jednak to tylko dla Waszej informacji, 

Fioletowy barwnik kosmetyczny - Violet Pigment 23 (CI 51319) - barwi nasze mydło w tak piękny, fioletowy kolor. Dowiedzieliśmy się, że została tutaj dodana mika mineralna o kolorze fioletowym. 

Gerniaol, Limonene, Linanool jako naturalne składniki olejków eterycznych. Uzupełniają kompozycję zapachową. Należą do grupy potencjalnych alergenów.

Jak sami widzicie skład mydła jest na prawdę bardzo dobry. Znajdziemy tutaj na prawdę duże ilości dobrych olejów kosmetycznych, dodatkowo wspaniały olejek lawendowy. Pod koniec pigmenty. Wszystko jak najbardziej okej :)


Mydło posiada bardzo ładną, mocno oleistą konsystencję. Bardzo dobrze się mydli i podczas kąpieli uwalnia wspaniały lawendowy aromat, który pozwala się zrelaksować i koi zmysły. Na prawdę pachnie obłędnie i fajnie się w nim myć gdy jesteśmy zmęczeni. Nasza skóra staje się fajnie nawilżona i przyjemna w dotyku przez długi czas.

Kostka o wadzę 100 g wysarczyła nam na prawdę na długo czasu. Mydło zmydla się powoli, chyba faktycznie dzięki obecności wosku pszczelego nie zuzywa się tak szybko jak standardowe mydła. Taka kostka wystarczy Wam na długie kąpiele.


Jeśli chodzi o mydło to w sklepie producenta znajdziecie go w cenie 19 złotych. Naszym zdaniem nie jest to jakoś specjalnie dużo i warto się nim zainteresować. Polecam każdemu, kto lubi podczas kąpieli wspaniałe zapachy. Znajdziecie go tutaj:


Uwielbiamy mydła wytwarzane ręcznie, z ogromną starannością oraz serdem włożonym w ich produkcję. Jakość mydeł na prawdę da się odczuć, dlatego wybierajcie tylko te dobre mydła a Wasza skóra Wam za to podziękuje.

czwartek, 23 lutego 2017

MyVita - Olej kokosowy rafinowany

MyVita - Olej kokosowy rafinowany
Witajcie kochani! Dzisiaj zapraszamy na recenzję oleju kokosowego rafinowanego marki My VITA. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że rafinowany nie jest tak dobry jak nierafinowany, jednak to wszystko zależy od potrzeby wykorzystania. W przypadku gdy my wykorzystaliśmy go praktycznie całego do produkcji mydeł, rafinowany jest nawet lepszy. Zobaczcie co o nim możecie poczytać!



Kokos jest owocem palmy kokosowej, które występują przede wszystkim w rejonie Polinezji oraz Azji Południowo- Wschodniej. Jako, że orzech kokosowy jest w stanie przepłynąć nawet kilka tysięcy kilometrów, bardzo szybko rozprzestrzenił się również do innych tropikalnych państw.

Intensywnie nawilża skórę i ja pielęgnuje. Ma silne właściwości regeneracyjne. Polecany jest do pielęgnacji ust. Regeneruje spierzchnięte usta. Poprzez intensywne nawilżenie opóźnia procesy starzenia się skóry. Może być również stosowany do pielęgnacji włosów.



Dużym plusem produktu jest krótki skład: Cocos Nucifera Oil 100%. Olej umieszczony jest w białym słoiczku z odkręcana nakrętką. Olej kokosowy w temperaturze pokojowej przyjmuje postać stałą, zaś gdy temperatura za oknem tak, jak ostatnio wynosiła ponad 30 stopni wtedy olej zamieniał się w żółtą ciecz.

Jako kosmetyk olej kokosowy:
- nawilża suche włosy,
- spowalnia wypadanie włosów,
- idealnie nawilża i wygładza skórę,
- stanowi cudowny dodatek do kosmetyków takich, jak: balsamy, szampony, odżywki, peelingi.

Olej kokosowy w kuchni:
-  nie nadaje potrawą zapachu kokosa,
- nadaje się do smażenia, pieczenia, gotowania,
- zastępuje masło w pieczeniu,
- świetny do smażenia w wysokich temperaturach, nie pali się, nie jełczeje, a dzięki swoim właściwościom smakowym oraz aromatowi nadaje potrawom orientalny charakter,
- pobudza przemianę materii i wspomaga ubytek wagi przy nadwadze.


Zapach: W przeciwieństwie do oleju kokosowego, który pachniał kokosem, ten jest bezzapachowy. To nic, bo olej ma działać, nie koniecznie musi pachnieć.

Jak go stosuje? Olej stosuję na włosy. Nakładam go wieczorem i rano spłukuję. Przyznam, że efekt jest spektakularny. Włosy są miękkie w dotyku i nawilżone. Stosuję go także na usta i na suche łokcie i kolana. Dodatkowo idealnie sprawdzi się jako krem do pięt. Czasami mieszam go także z ulubionym balsamem.

Olej kokosowy zamknięty został w eleganckim, szklanym słoiku o pojemności 900 ml. W sklepie producenta MyVITA znajdziecie go w cenie 30 złotych. Zaglądnijcie tutaj:


Uwielbiamy olej kokosowy, jest mocno uniwersalny i możemy stosować go zarówno w kuchni jak i w codziennej pielęgnacji ciała oraz włosów. Jest bardzo uniwersalny i może stanowić również częsty składnik waszych kosmetyków. Stosujecie go również do własnych potrzeb?

White Flower 's - Naturalny żel do kąpieli

White Flower 's - Naturalny żel do kąpieli
Kosmetyki marki White Flowers są dostępne w Rossmanie z czego bardzo się cieszę. Marka ta oferuje naprawdę fajne kosmetyki w przyzwoitej cenie. Tym razem w moje ręce wpadła mi ich nowość: naturalny żel do kąpieli. Zobaczymy, czy taki naturalny?




Zapewnienia producenta:

Naturalny żel do kąpieli White Flower, to wyjątkowa kompozycja naturalnych, delikatnych składników myjących wzbogacona o oryginalne błoto z Morza Martwego i wyciąg z alg morskich.
Dzięki takiej formule, żel nabiera właściwości pielęgnujących, odżywiających i regenerujących naszą skórę, zaś brak w składzie syntetycznych detergentów sprawia, że skóra po kąpieli nie jest wysuszona. Algi morskie są źródłem cennych minerałów i witamin, wśród nich witaminy E, zwanej witaminą młodości. Regularne stosowanie żelu poprawi kondycję skóry, która będzie gładsza, lepiej odżywiona, zaś drobne niedoskonałości zredukowane. Możliwe wytrącenie się cząstek błota na dnie butelki jest zjawiskiem całkowicie naturalnym.




Produkt:
nadaje się do każdego rodzaju cery - również wrażliwej i problematycznej,
nie zawiera SLS i SLES,
przebadany dermatologicznie.

Opakowanie

Żel został zamknięty w smukłej, przeźroczystej butelce o pojemności 250 ml. Na butelce została naklejona etykieta, z której można przeczytać opis produktu oraz skład. Zamykany jest na tzw. "klik". 

Konsystencja, działanie...

Jego konsystencje jest nieco gęsta. Dobrze rozprowadza się na gąbce i daje bardzo dużo piany. Myje delikatnie i skutecznie. Ma przyjemny, delikatny zapach, który pozostaje jakiś czas na skórze. Skóra jest nawilżona. Żel nie podrażnia, nie wysusza. Obchodzi się ze skórą bardzo delikatnie i łagodnie, stąd sprawdzi się nawet na bardzo wrażliwej skórze. Lubię jego działanie na mojej skórze. 



Skład:



Aqua, Lauryl Glucoside, Maris Limus (100% błoto z Morza Martwego), Glycerine, Cocamidopropyl Betaine, Algae Extract, Parfum, Potassium Cocoate, Xanthan Gum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

→Aqua - woda, naturalny rozpuszczalnik

→Lauryl Glucoside jest delikatnym surfaktantem, substancją pianotwórczą. Pozyskiwaną z oleju kokosowego. Jest łagodna i bezpieczna dla naszej skóry

→Maris Limus (100% błoto z Morza Martwego), 

→Gliceryna - pozyskiwana z olejów roślinnych, głównie oleju palmowego lub koksowego. Gliceryna stosowana w kosmetykach odpowiada za wiązanie substancji ciekłych. Dodatkowo w kosmetyce wykazuje silne właściwości nawilżające oraz pomaga zatrzymać wodę w skórze na dłużej. Oprócz tego gliceryna pozwala na skuteczne zastąpienie alkoholu i w przeciwieństwie do niego nie przyczynia się do przesuszania skóry oraz podrażniania, 

→Betaina kokamidopropylowa (Cocamidopropyl Betaine) jest delikatną substancją myjącą, bezpieczny dla skóry detergent

→Algae Extract - ekstrakt z alg

→Parfum - kompozycja zapachowa

→Potassium Cocoate - jest to sól potasowa kwasu tłuszczowego orzecha kokosowego, 

→Xanthan Gum - guma ksantanowa, zagęstnik, stabilizator emulsji

→Citric Acid - kwasek cytrynowy, regulator pH naszej skóry

→Benzyl Alcohol - bezpieczny i naturalny konserwant, dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych,

→Methylchloroisothiazolinone - konserwant, którego należy unikać w kosmetykach naturalnych

→Methylisothiazolinone konserwant, którego należy unikać w kosmetykach naturalnych.

No, więc trochę się rozczarowałam tym, że do tak fajnego żelu dodali dwa konserwanty, który nie są obojętne dla naszej skóry i mogą powodować  alergię. Na szczęście u mnie ona nie wystąpiła. Taki naturalny to on znowu nie jest :(

Cena: 16,99 zł

Naturalny żel do kąpieli


środa, 22 lutego 2017

Make Me Bio - Garden Roses - Nawilżający krem do twarzy - czy to naprawdę taki hit?

Make Me Bio - Garden Roses - Nawilżający krem do twarzy - czy to naprawdę taki hit?
Kosmetyki Make Me Bio zyskały już swoja popularność. Pełno ich w blogosferze. Tym razem skusiłam się na ich różany, nawilżający krem do twarzy, który podobno działa cuda. Chciałam go wypróbować w końcu na własnej skórze. Tym bardziej,  że  jestem wielką fanką różanego zapachu.



Zapewnienia producenta:


Wszystko co najlepsze z czterech stron świata w jednym słoiczku. Krem do skóry suchej i wrażliwej intensywnie nawilża i odżywia cerę.

Opakowanie


W słoiczku z ciemnego szkła o pojemności 60 ml. Do słoiczka była dołączona mała karteczka, z której mogłam przeczytać opis i skład kremu.  



Działanie

Po odkręceniu słoiczka naszym oczom pojawia się gęste masełko, które błyskawicznie wchłania się do matu. Nie pozostawia filmu na skórze. Pachnie intensywnie moją ulubioną różą damasceńską. Doskonale nawilża, to jego niewątpliwy plus. Lubię go nałożyć wieczorem, a rano budzę się z idealnie nawilżoną skórą. Skóra jest gładka i rozjaśniona. Ze względu na to, że szybko się wchłania idealnie sprawdzi się pod makijaż. Nie roluje się. Krem nie powoduje podrażnień, nie uczula. Przy skórze mieszanej takiej, jak moja również sprawdza się doskonale. Nie zapycha i nie powoduje powstania nowych zmian trądzikowych. 

Skład

→Aqua  - Woda, 

→Rosa Damascena (Róża Damasceńska) Flower Water* - woda różana, tonizuje, odświeża, przywraca skórze blask

→Pelargonium Asperum (Geranium) Flower Water* - hydrolat z kwiatów geranium, wiążę wodę i zatrzymuje ją w skórze, tonizuje,

→Prunus Amygdalus Dulcis (Słodkie Migdały) Oil* -  olej ze słodkich migdałów, Przeznaczony jest praktycznie dla każdego typu oraz rodzaju skóry i włosów. Doskonale odżywia, tonizuj, nawilża oraz kondycjonuje skórę. Intensywnie nawilża i łagodzi podrażnienia. Sprawdza się doskonale w pielęgnacji zmarszczek.
Jakie działanie wykazuje olej ze słodkich migdałów? Oczywiście jest ono bardzo szerokie i nie będziemy pisać tutaj o wszystkim, jednakże postaramy się opisać kilka najważniejszych faktów:
1. Dzięki silnym właściwością łagodzącym sprawdza się naprawdę dobrze w pielęgnacji oparzeń oraz odleżyn skórnych.
2. Redukuje i chroni przed powstawaniem zmarszczek.
3. Intensywnie nawilża.

→Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil* - olej jojoba, wygładza, nawilża, olej stworzony dla cery problematycznej. Skutecznie ujędrnia naszą skórę

→Masło mango (Mangifera Indica Seed Butter) - masło mango, nawilża, łagodzi podrażnienia, wzmacnia barierę lipidową skóry, odżywia skórę

→Macadamia Ternifolia (Makadamia) Nut Oil* - olej z nasion macadamia, zmiękcza, wygładza naskórek, idealny dla skóry wrażliwej i delikatnej

→Cetearyl Glucoside - jest bezpiecznym dla skóry emulgatorem. Łagodzi działanie niektórych substancji czynnych, 

→Glyceryl Monostearate - utrzymuje wilgoć

→Cetyl Alcohol - alkohol cetylowy, emulgator, może zatykać pory skórne

→Glycerin (Gliceryna) - gliceryna roślinna, utrzymuje wilgoć

→Tocopherol (Witamina E) - witamina E, zapobiega starzeniu się skóry

→Benzyl Alcohol - identyczny z naturalnym konserwant, dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych

→Dehydroacetic Acid - Konserwant. Zawiera kwas dehydrooctowy. Chroni przed rozwojem bakterii, skuteczny zamiennik parabenów. Posiada certyfikat Ecocert

→Rosa Damascena (Róża Damasceńska) Flower Extract  - ekstrakt z kwiatów róży damasceńskiej.

 *z upraw organicznych



Skład ideał. Nie znajdziemy w nim niepotrzebnych substancji, parafiny, czy innych niebezpiecznych konserwantów. To mój hit. Na pewno skusze się na kolejne opakowanie. 

Cena: 49,00 zł

Nawilżający krem Garden Roses

Kto już próbował?



wtorek, 21 lutego 2017

Bioamare - Glinka zielona

Bioamare - Glinka zielona
Glinki to prawdziwy cud natury. Są tak dobre i wszechstronne w działaniu, że każdy znajdzie odpowiednią glinkę dla siebie. Z propozycją glinki zielonej przychodzi firma Bioamare 


Glinka zielona jest wydobywana z głębokich pokładów krzemionkowo-aluminiowych. Zawiera wiele ważnych dla organizmu związków mineralnych, makro- i mikroelementów w łatwo przyswajalnej formie. Ma silne właściwości odtłuszczające, matujące, oczyszczające i regenerujące. Jej używanie jest bezpieczne dla każdego typu skóry, również wrażliwej.

Działanie:

- Odmładza, działa antyoksydacyjnie
- Absorbuje toksyny
- Oczyszcza
- Odtłuszcza
- Działa przeciwbakteryjne
- Wygładza skórę



Glinka firmy Bioamare zamknięta została w 100 ml plastikowym słoiczku.  Dodatkowo słoik został zabezpieczony naklejką, więc mamy pewność, ze glinka dotarła do nas w nienaruszalnym stanie. Z etykiety produktu możemy wyczytać wszystkie niezbędne informacje dotyczące działania oraz sposobu użycia glinki. Glinka ma konsystencję pulchnego proszku. 



Glinkę można stosować na dwa sposoby:

- Maska na twarz i ciało - glinkę mieszamy z wodą lub hydrolatem do uzyskania postaci pasty (maska na twarz) lub gęstej zawiesiny (maska na ciało). Jeżeli do sporządzenia maski używa się wody, można dodać 1-2 krople 100% olejku eterycznego. 
Do przygotowywania masek z glinki nie powinno się używać metalowych akcesoriów.
- Kąpiel - wsypujemy glinkę pod strumień ciepłej wody.



Moja opinia: 
Jest to już kolejna moja zielona glinka, tylko z innej firmy. Wszystkiego glinki zielone działały na mnie tak samo. Glinki używałam jako maseczki do twarzy. Jest to najlepszy sposób jej użycia, który u mnie sprawdza się najlepiej. Mieszałam ją z reguły z wodą różaną. Zdarzyło się, że dodałam do niej 1 kroplę ulubionego 100 % olejku eterycznego. Niezwykle istotne jest to, aby glinka na naszej twarzy nie zaschła, dlatego co jakiś czas psikałam ją hydrolantem. Po około 15 minutach zmywamy glinkę zimną wodą. Moja skóra po zastosowaniu glinki zielonej jest oczyszczona, zmatowiona, a zaskórniki są dużo mniejsze. Nie powoduje podrażnień, nie uczula. Jest bardzo wydajna, więc wystarczy na długi czas stosowania.

Glinki marki Bioamare szukajcie w większych sklepach TESCO.

Wasza ulubiona glinka to? Czekam na odpowiedź w komentarzu :)





Mydło Faktura - Szampon skrzypowy do mycia włosów

Mydło Faktura - Szampon skrzypowy do mycia włosów
O włosy trzeba dbać, nie tylko od święta, stąd ciekawą propozycją jest szampon skrzypowy w kostce od Mydło Faktura



Mydło Faktura...

W Mydło Fakturze wszystkie mydła wyrabiane są ręcznie, tradycyjną metodą zmydlania tłuszczów, co jest doskonałą alternatywą dla drogeryjnych mydeł. Ich mydła tworzone są od zera, czyli od podstaw. Bazują oni na tłuszczach roślinnych, takich jak oliwa z oliwek, olej kokosowy, masło shea, olej ryżowy, masło kakaowe, olej rycynowe i inne oleje, masła. Na próżno w ich mydłach szukać tłuszczy zwierzęcych. Do mydeł dodają zioła, glinki, miód, mleko kozie, kawę, czy nawet piwo. Zapach mydła zawdzięczają jedynie użytym składnikom oraz naturalnym olejkom eterycznym. Mydło z Mydło Manufaktury są przyjazna dla skóry. Nie zawierają konserwantów, zagęszczaczy, środków pianotwórczych ani innych syntetycznych substancji chemicznych.


Wszystkie mydełka, jak i szampony w kostce produkowane przez Mydło Fakturę otrzymujemy zapakowane w kartonowe pudełeczko z charakterystycznym logiem ślimaka. Charakterystycznym kolorem dla firmy jest zieleń, która kojarzy się z życiem i naturą. Z boku na pudełeczku podano dokładny skład kosmetyku, który jak zwykle to dla Was robimy przeanalizujemy.



Opakowanie

Po otwarciu kartonowego pudełeczka naszym oczom ukazuje się okrągły szampon o wadze 85 g.  Z logiem ślimaka na środku. Mydełko jest koloru lekko brązowego. Położone jest ono na papierowym woreczku. Jest to kosmetyk uniwersalny, ponieważ można go używać zarówno do mycia włosów, ciała oraz twarzy. 

Wrażenia

Mydło jest wyrabianie wyłącznie z olejów roślinnych, odpowiednich dla wegetarian i wegan. Szampon jest wygodny do stosowania zarówno w domu, jak i w podróży. Będziecie zaskoczone jego pienieniem. Doskonale się pieni i zmywa zanieczyszczenia z głowy. Odżywia i tonizuje włosy.  Nie plącze ich. Jego zapach wynika z połączenia olejku lawendowego i herbacianego. Jest on przyjemny dla nosa. Odpowiedni dla każdego rodzaju włosów. 

Skład:




Sodium Oleate - oliwa z oliwek,

Aqua - woda, naturalny rozpuszczalnik

Sodium Cocoate - składnik pozyskiwany z oleju kokosowego

Sodium Palmate - Zmydlony Olej palmowy, znajduje szerokie zastosowanie kosmetyczne. Jest bogactwem kwasów tłuszczowych. Wykazuje silne właściwości nawilżające i pomaga utrzymać poziom nawilżenia przez długi czas. Odżywia skórę i dostarcza kwasów tłuszczowych

Sodium Castorate - olej rycynowy, pozostawia włosy delikatne i miękkie w dotyku

Sodium Avocadate - olej awokado, Dostarcza cennych kwasów tłuszczowych, w tym tych egzogennych oraz witamin, niezbędnych do prawidłowego odżywienia skóry. Przyśpiesza również jej regenerację

Glycerin - gliceryna roślinna

Equisetum Avense Extract - wyciąg ze skrzypu polnego, nawilża,

Urtica Dioica Root Extract - ekstrakt z pokrzywy zwyczajnej, dostarcza włosom cennych składników i zapewnia delikatną pielęgnację

Symphytum Officinale Root Extract - ekstrakt z korzenia żywokostu

Aroma - kompozycja zapachowa, olejek eteryczny herbaciany i lawendowy.

Cena tego cuda wynosi: 12,00 zł

Szampon skrzypowy do mycia włosów




poniedziałek, 20 lutego 2017

Yope - Mydło w płynie szałwia i zielony kawior

Yope - Mydło w płynie szałwia i zielony kawior
Po raz kolejny w mojej łazience gości marka Yope. Uwielbiam ich mydła. Wypróbowałam już kilka co możecie zobaczyć TU Tym razem skusiłam się na ich nowy zapach szałwia w połączeniu z zielonym kawiorem.




Marka YOPE to koncept stworzenia w sposób niebanalny, odważny i ciekawy produktów codziennego użytku. Produkty YOPE poza funkcjonalnością dostarczają emocje i naturalną przyjemność.

Markę wyróżniają trzy czynniki:
- receptury ( 92% naturalnych składników, brak parabenów, brak SLSu, brak SLESu, brak silikonów),
- zapachy (niebanalne i wyszukane),
- design.



Zapewnienia producenta:
Naturalny ekstrakt z liści szałwii lekarskiej ma działanie przeciwzapalne, a bogaty w witaminy i minerały wyciąg z glonów morskich (zwanych zielonym kawiorem) wzmacnia włókna kolagenu, dzięki czemu skóra dłużej jest jędrna i gładka. W mydle jest tez witamina B5 i alantoina łagodzące podrażnienia i wspomagające odnowę komórek.
Kosmetyk zawiera nowa formułę TGA.

Mydło w płynie szałwia i zielony kawior o dużej pojemności 500 ml i uroczej butelce posiada cudowny zapach szałwii, który przez jakiś czas utrzymuje się na skórze. To zdecydowanie mój hit. Mydełko posiada wygodną w aplikacji pompkę, która działa bez zarzutu i nie zacina się.



Produkt ma lekko żelową konsystencję. Dobrze się rozprowadza i pieni. Nie wysusza skóry. Dodatkowo miła etykieta produktu zachęca do częstego jego korzystania. 

Skład przedstawia się następująco:


→Aqua - woda, naturalny rozpuszczalnik

→Cocamidopropyl Betaine - bezpieczny dla skóry detergent, jest delikatną substancją myjącą

→Decyl Glucoside - Glukozyd decylowy, jest bezpiecznym, łagodnym i dobrze tolerowanym przez skórę, środkiem myjącym

→Sodium Methyl Oleyl Taurate - Taurynian metylooleinianu sodu, oczyszcza i odtłuszcza skórę,

→Sodium Sesamphoacetate, 

→Cetyl Betaine - oczyszcza skórę

→Coco-Glucoside - delikatny detergent odpowiedzialny za pienie się preparatu

→ Glycerin - gliceryna roślinna

→ Sodium Sunflowerseedamphoacetate, 


→Glyceryl Oleate - Monogliceryd kwasu oleinowego, naturalny emulgator na bazie oliwy z oliwek

→Lactic Acid - to substancja nawilżająca

→Caulerpa Lentillifera Extract - ekstrakt z zielonego kawioru,

→Salvia Officinalis Leaf Extract - ekstrakt z szałwii lekarskiej, 

→Allantoin - pochodna mocznika, która regeneruje

→Panthenol - prowitamina B5, humektant

→Parfum - kompozycja zapachowa

→Potassium Sorbate - Sól potasowa kwasu sorbowego, jest substancją konserwującą. Chroni przed przedostaniem się bakterii i grzybów do preparatu kosmetycznego

→Sodium Benzoate - jest substancją konserwującą, stosowaną powszechnie w żywności oraz kosmetykach. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych

→Citric Acid - kwasek cytrynowy, regulator pH skóry

→Limonene, Linalool - składniki olejków eterycznych.

Skład mydła jest naprawdę dobry.  Polecam go skórze wrażliwej i mocno przesuszonej, sprawdza się w przypadku takiego typu skóry.

Cena mydła wynosi 21,95 zł Jest to dobra cena, jak za tak dobre składnikowo mydło w płynie :)

Mydło w płynie szałwia i zielony kawior







niedziela, 19 lutego 2017

Trawiaste - Szampon do włosów z kasztanów, mirry i mleka słonecznikowego

Trawiaste - Szampon do włosów z kasztanów, mirry i mleka słonecznikowego
Kosmetyki marki Trawiaste były do tej pory dla mnie w ogóle nie znane. Marka gdzieś tam ukrywa się w gąszczu innych marek, ale  przyjrzałam się jej uważniej i dzisiaj przychodzę do was z recenzją jej szamponu z kasztanów, mirry i mleka kokosowego. Czy się sprawdził, czy nie? O tym w tym poście :) Szampon do kupienia jest na stronie Trawiaste




Trawiaste

To kosmetyki tworzone na świeżo na bazie naturalnych składników czerpanych wprost z natury.
Produkty TRAWIASTE są wolne od chemicznych konserwantów, sztucznych barwników, wybielaczy i spulchniaczy. TRAWIASTE nie mają nic wspólnego z kremami dostępnymi w drogeriach.


Zapewnienia producenta




Piękne opakowanie

Już od pierwszego spotkania  z tym szamponem urzekło mnie jego przepiękne opakowanie. Zazwyczaj szampony są w plastikowych butelkach, a tu szklana, przeźroczysta butelka zamykana korkiem. Cudo :) Na butelce znajdowała się etykieta z opisem przeznaczenia szamponu oraz składem. Butelka tak mnie urzekła, że na pewno po skończeniu szamponu wykorzystam ją praktycznie.

Zapach, konsystencja

Zapach szamponu jest intensywny, ziołowy. Coś dla wielbicieli natury. Konsystencja jest rzadka i przelewa się między palcami. Wyczuwalne są drobinki, jakby zmielonych kasztanów. Kolor jest jasnobrązowy.



Działanie

Szampon jest wydajny. Do mycia włosów wystarczy odrobina, nawet przy włosach średnio długich. Według producenta najlepiej zostawić go na kilka chwil na włosach i tak też robię. Byłam zaskoczona tym, że w ogóle się pieni. Nie jest to jakaś duża pianka, jak przy szamponach z SLS. Z włosów szampon spłukuje się bez problemu. Włosy są świeże, czyste i łatwo się układają. Nie są poplątane i z łatwością się rozczesują. Szampon nie wzmaga też ich szybkiego przetłuszczania się. Jestem zadowolona z jego działania.

Produkt został stworzony metodą fermentacji. Można przemywać nim również twarz i ciało.




Skład



Skład zachwyca. Wszystkie składniki są czerpane z natury. Warto spróbować :)

Cena: 44,00 zł


Szampon z kasztanów, mirry i mleka słonecznikowego





sobota, 18 lutego 2017

ESENT.PL - Masło shea rafinowane i nierafinowane

ESENT.PL - Masło shea rafinowane i nierafinowane
Witajcie kochani! Zapraszamy serdecznie na kolejną recenzję ciekawych produktów kosmetycznych. Tym razem chcemy powiedzieć Wam kilka słów na temat masła shea. Surowiec ten jest Wam doskonale znany i spotykamy go w wielu dobrych kosmetykach. Oprócz tego możecie wykorzystać go do produkcji własnych maseł, balsamów a nawet mydeł. Dzisiaj prezentujemy dwa masła shea marki ESENT.PL w wersji rafinowanej i nierafinowanej.


Rafinować czy nie rafinować? Tłoczone na zimno czy na ciepło? Które warto wybrać?

Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy zastanowić się do czego nasze masło shea chcemy wykorzystać. Oczywiście surowiec nie poddany rafinacji, posiada więcej cennych substancji aktywnych oraz kwasów tłuszczowych, jednak w przypadku mydeł masło rafinowane będzie skracać jego żywotność, dlatego sam finalny produkt będzie musiał być uzupełniony o dodatkowy konserwant lub przeciwutleniacz taki jak witamina C czy E, które konserwują i przedłużają żywotność tłuszczu.



Masło shea jest bardzo uniwersalne, znajduje wiele zastosowań w produkcji kosmetyków naturalnych. Oprócz tego może być stosowane w formie surowej. Zobaczcie sami do czego może się Wam przydać. Zalecane jest praktycznie dla każdego typu skóry, szczególnie dla skóry suchej, przesuszonej z tendencjami do łuszczenia się i wyprysków.

Dzięki dużej zawartości cennych kwasów tłuszczowych i witamin, odżywia skórę i pozwala utrzymać jej dobrą kondycję.

Sprawdza się doskonale w przypadku pielęgnacji skóry z problemami, zmienionej, atopowej. Skutecznie wnika w skórę i przynosi ulgę.

Przynosi ratunek po oparzeniach po opalaniu. Skutecznie łagodzi zaczerwienienia oraz mocne opuchnięcia. Sprawdza się dobrze w łagodzeniu podrażnień.

Pomaga w zapobieganiu powstawania rozstępów oraz blizn. Może być wyjątkowym przyjacielem kobiet w ciąży, które walczą z rozstępami.

Pielęgnuje przesuszone pięty, skórę która jest mocno popękana. Przyśpiesza procesy regeneracyjne i wzmacnia skórę.Wzmacnia włókna kolagenowe i uelastycznia skórę. Zapobiega pękaniu naskórka. 

Jest bezpieczne w stosowaniu, nie zapycha porów i powoli wnika w skórę. Można stosować go do codziennej pielęgnacji skóry bardzo delikatnej i wrażliwej, w tym skóry niemowląt.

Łagodzi wszelki świąd, podrażnienia skórne, który często występuje podczas łuszczycy lub zmian skórnych. Sprawdzi się lepiej niż standardowe kremy pielęgnujące.

Dzięki dużej zawartości witaminy E, stanowi potężny przeciwutleniacz, który chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, które przyczyniają się do starzenia skóry a nawet powstawania zmian nowotworowych.

Obecność witaminy F, która stanowi grupę cennych kwasów tłuszczowych egzogennych, chroni przed powstawaniem trądzika, nadaje skórze ładny koloryt. 

Masło shea chroni naturalną powłokę lipidową skóry, wnika w skórę, jest bezpieczne i przyjazne dla jej komórek. Reguluje wytwarzanie sebum oraz normalizuje funkcjonowanie gruczołów łojowych.

Sprawdzi się doskonale w codziennej higienie intymnej. Szczególnie powinniście polubić kąpiele z masłem shea, które w wysokiej temperaturze, zaczyna się delikatnie topić i jeszcze lepiej wnika w skórę. 

Wzmacnia strukturę włosów oraz jego końcówki. Odżywia włosy, przylega do ich powierzchni, sprawia, że włosy stają się nawilżone i odżywione oraz zyskuję piękny blask.

Masło shea dzięki silnym właściwością przeciwzapalnym, przynosi ulgę w przypadku podrażnień na tle alergicznym oraz po ukąszeniu owadów.

W skład masła shea wchodzi od 7 do 12% składników niezmydlających się. Dzięki temu dokładnie przylega do skóry, pozwalając skórze na swobodne oddychanie. Tworzy na skórze ochronny film, który jednak nie jest zbyt tłusty a delikatny. Jest naturalnym filtrem UV, chroni przed szkodliwym wpływem mrozu oraz słońca.

Okazuje się, że masło shea pozwala skutecznie łagodzić bóle mięśni, podobnie jak propolis, dlatego może stanowić skuteczne lekarstwo dla osób które lubią intensywnie trenować. Tutaj swój wpływ ma również witamina F.

Jak widzicie zastosowań masła shea jest na prawdę dużo. Warto poczytać o nich pamiętać. Nie będziemy tym razem analizować składu, gdyż znajdziemy tutaj tylko jeden składnik a mianowicie czyste, prawdziwe, surowe masło shea.


Masło i jego konsystencja jest dość twarda i zbita na początku. Urywamy kawałek masła, które w kontakcie ze skórą zaczyna się powoli topić, co pozwala na skuteczne rozprowadzenie masła na skórze. Ciekawą sprawą jest fakt, że samo masło delikatnie rozgrzewa i przyjemnie przylega do skóry. Po upływie krótkiego czasu wnika w skórę i nie pozostawia zbyt tłustego i uporczywego filmu, jest bardzo delikatne.

W przypadku masła nierafinowanego, zapach został całkowicie zachowany. Jego konsystencja jest również inna, kolor również taki bardziej naturalny. Masło rafinowane różni się od masła nie rafinowanego. Osobiście preferujemy nierafinowane bezpośrednio na skórę :)


Oba masła zamknięte zostały w eleganckich, plastikowych pudełkach o pojemności 470 ml. Jest go na prawdę sporo. Firma nie oszczędza na ilości i na pewno taka ilość wystarczy Wam na bardzo długo. No chyba, że chcecie przerobić go sobie na mydło tak jak my, wtedy szybko go zużyjecie :)


Wszystkie masła dostępne w sklepie producenta ESENT.PL w cenie 16,70 zł za masło rafinowane oraz 33,50 złotych za masło shea nierafinowane. Naszym zdaniem cena nie jest wysoka i możecie śmiało się tym produktem zainteresować.


Serdecznie polecamy produkty marki ESENT.PL. Ich oferta jest dość ciekawa i na pewno każdy z Was znajdzie tam coś dla siebie. Znajdziecie tam masła, oleje, maceraty, które przydadzą się Wam do produkcji własnych produktów kosmetycznych lub zwyczajnej pielęgnacji na co dzień.

piątek, 17 lutego 2017

Zdrowe słodkości na każdą porę dnia - recenzja ksiązki Pani Katarzyny Maciejko-Zielińskiej

Zdrowe słodkości na każdą porę dnia - recenzja ksiązki Pani Katarzyny Maciejko-Zielińskiej
Tym razem nie dzielimy się z wami recenzją kosmetyku, tylko książki. Nie byle jakiej, bo z przepisami na pyszne, zdrowe słodkości.  Wszyscy uwielbiają jeść, jemy dużo, jemy codziennie, jemy wzrokiem, nasze posiłki muszą nie tylko smakować ale również ładnie wyglądać. Jednak czy jemy zdrowo? Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie. Ta książka jest zbiorem przepisów na każdą okazję :)


"Zdrowe słodkości na każdą porę dnia"

Autor: Katarzyna Maciejko-Zielińska
Liczba stron: 232
Wydawnictwo: Edgard, 2016
Oprawa: twarda
Cena: 44,90 zł

Katarzyna Maciejko-Zielińska jest fotografką kulinarną i blogerką. Od 4 lat z powodzeniem prowadzi blog Slodkiefantazje.pl. Jej przepisy nie tylko smakują, ale także smakowicie wyglądają na fotografiach. Można nawet wysunąć wniosek, że wpierw jedzą oczy, a potem brzuch.

Książka jest idealna dla osób, które uwielbiają słodkości i nie potrafią z nich zrezygnować, ale jednak chcą się zdrowo odżywiać i wyglądać atrakcyjnie. 

W tej książce poznacie pyszne pomysły na smaczne i zdrowe: śniadania, drugie śniadania, przekąski, obiady, podwieczorki i kolacje. Autorka w tej książce podała proste przepisy ze zdrowych i świeżych owoców, nie tylko sezonowych, bakalii, zbóż - bez białego cukru, białej mąki i szkodliwych, przetworzonych tłuszczów. W sumie w książce znajdziemy 100 piękne zilustrowanych przepisów, których wykonanie nie zajmuje nam dużo czasu i jest dziecinnie łatwe. Składniki użyte w przepisach nie są skomplikowane. Dostaniemy je w sklepach ogólnodostępnych, więc nie będziemy tracić czasu na ich szukanie. Zdjęcia wykonanych potraw w książce są tak pięknie zrobione, że marzyłoby się nam żeby te potrawy wyskoczyły z książki wprost na nasz stolik. 

Zobaczcie na filmik, w którym pokazuje jaka jest zawartość książki:



Książkę Zdrowe słodkości na każdą porę dnia

Dajcie znać czy książka Wam się podoba, a może już ją macie? Lubicie jeść dobrze i zdrowo jednocześnie? Jeśli poszukujecie podobnych przepisó to w tej książce znajdziecie na pewno coś interesującego. Polecamy!

Weleda - Ochronny krem dla dzieci na niepogodę i wiatr z nagietkiem lekarskim

 Weleda - Ochronny krem dla dzieci na niepogodę i wiatr z nagietkiem lekarskim
Weleda to marka kosmetyków naturalnych, która idealnie sprawdziła się na zimną, mroźną zimę. Doskonale pielęgnowała nasze dłonie i twarz, stąd dzisiaj przyjrzymy się ochronnemu kremowi na niepogodę i wiatr z nagietkiem lekarskim. Kosmetyk ten dedykowany jest dzieciom, ale w sekrecie wam powiemy, że również my go troszeczkę podkradaliśmy. 





Skąd pomysł na linię dla dzieci?

Linia kosmetyków do pielęgnacji niemowląt podczas i po kąpieli została stworzona przez naukowców Weledy przy współudziale doświadczonych położnych. Starannie dobrana kompozycja składników oparta jest na wyciągu z nagietka, oleju ze słodkich migdałów i wosku pszczelim. Zapewnia odpowiednie nawilżenie, działa przeciwzapalnie i chroni skórę przed utratą wilgoci. Miła w dotyku konsystencja produktów, delikatny zapach i powłoka ciepła, jaką dodatkowo tworzą olejki eteryczne, sprawią, że maleństwo poczuje się szczęśliwe i zrelaksowane.



Kolorem charakterystycznym dla tej linii jest kolor żółty. Stojąca tubka kremu o pojemności 30 ml została zamknięta w kartonowe pudełeczko. Z tyłu pudełka została naklejona naklejka w języku polskim z opisem oraz przeznaczeniem kremu. Skład również został podany na opakowaniu i jest wam zdradzę, że jest świetny. 

Kosmetyk jest koloru żółtego. Jest to pierwszy krem, który stosujemy i nie zawiera on wody, tylko same dobroczynne oleje. Dobrze rozsmarowuje się na buzi. Natłuszcza i nawilża. Pozostawia tłusty film. Na mroźne dni, które były okazał się niezwykle pomocny. 


Chcemy jednak przyjrzeć się bliżej składowi INCI tego produktu, aby mieć pewność, że naturalność to fakt a nie marketingowe zapewnienie producenta. Dokładny skład INCI znajdziecie z tyłu pudełka kremu. Jest on bardzo krótki zawiera tylko 4 dobroczynne oleje i zero wody!!!

→Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil - olej sezamowy, naturalny emolient,

→Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil-olej ze słodkich migdałów, substancja natłuszczająca, nawilżająca,

→Lanolin - naturalny emulgator, zatrzymuje wodę w naskórku, zmniejsza szorstkość skóry

→Beeswax (Cera Alba)-wosk pszczeli, stabilizator emulsji,

→Calendula Officinalis Flower Extract - wyciąg z nagietka, o właściwości ochronnych, przeciwzapalnych, regenerujących,

↔Fragrance (Parfum) - kompozycja zapachowa,

→Limonene, Linalool, Geraniol, Citral - składniki kompozycji zapachowej.



Skład jest cudny. Idealny dla małych pieszczoszków i ich rodziców. Uwielbiamy takie dobre składy  w kremach. Duży plus :)

Niestety, nie znam dokładnej ceny tego kremu.

Ochronny krem dla dzieci dostępny jest w sklepie Super-Pharm i drogerii Hebe :)

Zapraszamy także do zaglądania na fanpaga Weleda na Fb :) TU



czwartek, 16 lutego 2017

Suemade - Nawilżający i odżywczy balsamik do ust - wosk pszczeli

Suemade - Nawilżający i odżywczy balsamik do ust - wosk pszczeli
Cześć Wam Panie i Panowie. Dzisiejsza recenzja będzie szybka i treściwa. Tym razem chcemy przedstawić Wam kolejne produkty ukraińskiej marki Suemade. Mieliśmy okazję poznać ich jakiś czas temu i dla Was teraz, prezentujemy kilka ich produktów. Tym razem będzie to nawilżający oraz odżywczy balsamik do ust z woskiem pszczelim. Zobaczcie bo warto!


Balsamik zawiera najważniejsze składniki, niezbędne do skutecznej pielęgnacji ust w okresach zimowych. Doskonale chroni przed zimnem oraz zmianami temperatur. Zapobiega łuszczeniu się ust oraz pękaniu warg, sprawia, że wargi stają się nawilżona i odżywione.

Produkt jest uniwersalny, może być stosowany przez dzieci oraz dorosłych, może być nakładany szminką, patyczkiem lub bezpośrednio palcem. Jest malutki bo zawiera zaledwie 6 ml, jednak tak mały rozmiar sprawia, że możemy zabrać go ze sobą wszędzie bo zmieści się do każdej kieszeni.

Zastosowano tutaj same naturalne składniki, w tym wosk pszczeli, który jest ogromnie cennym i wartościowym składnikiem, produktem ciężkiej pracy pszczół. Skutecznie pielęgnuje, przyśpiesza regenerację skóry, działa bakteriobójczo.


Dokładny skład INCI produktu niestety nie zmieścił się na opakowaniu, bo byłby i tak nie czytelny, jednak znajdziecie go na stronie producenta i jest następujący:

"Wosk pszczeli, nierafinowany olej kokosowy, olej z pestek moreli, masło kakaowe, witamina E, olejek eteryczny ylang-ylang"

Wosk pszczeli - posiada właściwości bakteriobójcze, wygładzające, uelastycznia, natłuszcza oraz zmiękcza skórę.

Olej kokosowy (Cocos Nucifera Oil) jest olejem intensywnie nawilżającym. Wzmacnia i uelastycznia skórę, sprawia, że skóra staje się gładka. Szybko się wchłania i dostarcza witaminy E. Organiczny i nierafinowany.

Masło kakaowe (Theobroma Cacao Seed Butter) pełni rolę natłuszczającą i regenerującą. Dostarcza wielu cennych kwasów tłuszczowych nasyconych jak i nie nasyconych. Wpływa na regenerację zniszczonej i zmęczonej skóry. Masło kakaowe zawiera spore ilości polifenoli, wpływa na produkcję kolagenu, jednocześnie wzmacnia już istniejące włókna kolagenowe. Działa ujędrniająco.

Olej z pestek moreli (Prunus Armeniaca Kernel Oil) dogłębnie nawilża, wnika w głąb skóry i pomaga zatrzymać w niej wodę. Dodatkowo wygładza skórę i odbudowuje jej naturalną barierę lipidową.

Witamina E jako naturalny przeciwutleniacz oraz konserwant.

Olejek eteryczny ylang-ylang jako naturalny aromat, nadający pięknego, kwiatowego zapachu.

Zobaczcie na ten skład, zaledwie pięć składników o bardzo mocno skoncentrowanym działaniu. Same cenne surowce kosmetyczne, oleje i olejki eteryczne. Zero syntetyków. Takie małe, piękne i doskonałe!

Balsamik rozprowadza się na ustach bardzo fajnie. Usta są dokładnie natłuszczone i gotowe na starcie ze zmianami temperatur i mrozem. Dziwna sprawa, że balsam pachnie czekoladowo a sam ylang ylang jest raczej słabo wyczuwalny :) 

Znajdziecie go w sklepie producenta w cenie 40 ukraińskich hrywien czyli około 7 złotych. Cena jest bardzo niska i na pewno nasza kieszeń mocno nie ucierpi. Produkt znajdziecie tutaj:



Warto zainteresować się balsamikami do ust, tym bardziej, że jest coraz zimniej i nasze usta oraz skóra twarzy nie lubi nagłych zmian temperatur, co powoduje przedwczesne łuszczenie oraz pękanie. Warto pielęgnować usta systematycznie aby uniknąć pękania.
Copyright © 2016 ZdrowoNaturalnie.pl , Blogger