Jadwiga - Polski balsam do rąk i paznokci

Witajcie kochani! Dzisiaj prezentujemy Wam Polski produkt jakim jest balsam do rąk i paznokci marki Jadwiga. Marka jest dość popularna na rynku polskim jak i za granicami naszego kraju. My jednak z ich produktami spotykamy się po raz pierwszy. Jadwiga nie jest tylko producentem, jest również instytutem medycznym, który prowadzi badania nad składnikami jak i kosmetykami profesjonalnymi. Chcemy przedstawić Wam ich balsam, który sprawdził się na prawdę świetnie.


Polski balsam do rąk i paznokci jest wyjątkowym produktem, który zapewni Wam skuteczną pielęgnację i odbudowę skóry dłoni oraz płytek paznokci. Dzięki odpowiednio dobranej kompozycji składników takich jak gliceryna, kwas hialuronowy, witaminy z grupy A i E, sprawi, że dłonie staną się dogłębnie nawilżone, zniszczony naskórek zacznie się regenerować a warstwa lipidowa będzie skutecznie zabezpieczona przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych i wolnych rodników.

Oprócz tego preparat pozwala na skuteczne odżywienie oraz odbudowę płytki paznokciowej poprzez dostarczenie niezbędnych składników budulca płytki oraz minerałów takich jak wapń. Paznokcie staną się mocniejsze i przestaną się kruszyć.

Balsam ten jest produktem z linii profesjonalnych kosmetyków organicznych. Trudno tutaj mówić o pełnej naturalności. Jadwiga zajmuje się bardziej projektowaniem, produkcją oraz sprzedażą kosmetyków medycznych i dermatologicznych, które przychodzą na ratunek skórze schorowanej, zniszczonej, starzejącej się.


Balsam sprzedawany jest w eleganckiej tubce ze standardowym aplikatorem o pojemności 200 ml. Taka ilość balsamu jest raczej standardowa i powinien wystarczyć Wam na prawdę na długi czas. Balsam jest bardzo wydajny, aplikuje się go na prawdę mało.

Interesuje Nas również dokładny skład INCI produktu, który został wyszczególniony z tyłu opakowania. Nie jest jakiś strasznie długi, dlatego postaramy się nad nim teraz pochylić:

"Aqua, Glycerin, Isopropyl Myristate, Paraffinum Liquidum, Stearyl Alcohol (and) Steareth-7 (and) Steareth-10, Glyceryl Stearate, (and) Ceteth- 20, Stearyl Alcohol, Dimethicone, Propylene Glycol, Diazolidynyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate."


Woda (Aqua) jako naturalny i najbardziej powszechny rozpuszczalnik oraz nośnik składników aktywnych preparatu.

Gliceryna (Glycerin) jako naturalna i bezpieczna substancja pielęgnująca i nawilżająca. Dogłębnie penetruje komórki skóry, nawilża ją i pielęgnuje.

Isopropyl Myristate znana jako ciekły wosk. Jest substancją stabilną chemicznie, suchym emolientem. Kondycjonuje i wygładza skórę. Może być komadogenny.

Paraffinum Liquidum czyli ciekła parafina, Pełni rolę emolientu. Jest pozyskiwany z oleju mineralnego, w procesie destylacji ropy naftowej. Niestety jest komadogenny i może zapychać.

Stearyl Alcohol (and) Steareth-7 (and) Steareth-10, Glyceryl Stearate, (and) Ceteth- 20 czyli emolienty i substancje wytwarzające film okluzyjny na skórze.

Dimethicone jest suchym emolientem. Należy do grupy silikonów.

Propylene Glycol - Humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki.

Diazolidynyl Urea jest konserwantem, zabezpieczającym preparat przed zepsuciem. Niestety nie jest ani naturalny ani bezpieczny. Dodatkowo może podrażniać skórę, przyczyniać się do zmian alergicznych oraz jest uwalniaczem formaldehydu. 

Methylparaben, Propylparaben należą do grupy parabenów. Pełnią rolę substancji konserwujących. Niestety parabeny są szkodlie i ich nie lubimy.

Sodium hyaluronate jest naturalnym składnikiem ludzkiego sebum. Intensywnie nawilża skórę. Kwas hialuronowy.

Tocopheryl acetate jest silnym przeciwutleniaczem pomocnym w walce z wolnymi rodnikami. Hamuje procesy starzenia się skóry. Estrowa forma witaminy E.

Retinyl Palmitate czyli estrowa forma witaminy A. Przyśpiesza regenerację i odbudowę.

Trudno nam się ustosunkować do takiego składu. Parafina, parabeny, silikony, konserwanty i uwalniacze formaldehydu. Z jednej strony niby kosmetyki bardzo profesjonalne, z drugiej strony tona szkodliwych składników. Nie chcemy nikogo oceniać ani źle ani surowo, lecz mamy nadzieję, że przyjdzie kiedyś ten dzień i producenci zrezygnują ze szkodliwych i syntetycznych składników na rzecz tych naturalnych i dla skóry przyjaznych. Czy tego typu składniki na prawdę służą odnowie i odbudowie???


Jeśli chodzi o wrażenia z użytkowania to balsam posiada dość ciekawą i przyjemną konsystencję. Bardzo fajnie nawilża i się rozprowadza na skórze. Pozostawia na niej delikatną warstwę okluzyjną. Skóra staje się dość przyjemna w dotyku. Posiada dość specyficzny i delikatny zapach.

Produkt sprawdził się dość dobrze, pomijając kwestię składu, którego nie chcemy tutaj komentować i zbyt mocno osądzać. Jednak balsam pełni swoją rolą i korzystali z niego chętnie wielu członków naszej rodziny.


Jeśli chodzi o dostępność oraz koszt tego produktu to balsam dostępny w cenie producenta lub innych punktach sprzedaży w cenie około 21 złotych. Produkt nie jest drogi, cena jest raczej niska. Jednakże naszym zdaniem produkt mógłby być jeszcze droższy a skład dużo lepszy. Lepiej iść na jakość a nie na ilość. Produkt znajdziecie tutaj:


Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak ważna jest codzienna pielęgnacja naszej skóry. Każda skóra jest różna i nie każda reaguje w taki sam sposób. Należy pamiętać, aby skóry nie zapychać. Naszym zdaniem dużo ważniejsza jest jakość niż produkcja masowa. Pod względem składu produkt wypadł na prawdę kiepsko, gdzie tutaj zdrowie i odnowa? Jednak pod względem użytkowania wypadł całkiem dobrze. Mamy nadzieję, że ktoś to przeczyta i zastanowi się nad tym, czy nie warto pomyśleć nad czymś dużo bardziej bezpiecznym.

Insight - Odżywczy krem do ciała

W mojej łazience ostatnio zagościł malutki balsamik do ciała marki Insight. W nim tkwi moc i siła nawilżenia. Zobaczcie, czy spełnił on moje oczekiwania.






Poznajmy markę Insight


Insight to marka niezwykła, która oczarowała nas swoim bogactwem produktów i ich działaniem na naszą skórę. Kluczowym ich składnikiem kosmetyków jest woda, ale nie byle jaka, bo dezynfekowana ozonem. Ozon, dzięki swojej mocy utleniania jest skutecznym środkiem dezynfekującym, który z szybkością potrafi zadziałać na wirusy, grzyby, bakterie, zarodniki. 


Marka może pochwalić się dwoma certyfikatami. Pierwszy z nich ISO 9001 (system zarządzania jakością), drugi ISO 22716 (Dobre praktyki wytwarzania kosmetyków). Oba te certyfikaty gwarantują wysoki poziom kontrolowania kosmetyków w trakcie produkcji. Oprócz wymienionych tutaj dwóch certyfikatów marka może pochwalić się certyfikatem przyznawanym przez ICEA. 




Zamiast szkodliwego SLS, czy SLES firma stosuje bezpieczny siarczan sodu COCETH. Otrzymywany jest on z orzecha kokosowego. Na próżno w składach ich kosmetyków szukać: silikonów, olei mineralnych, parabenów, alergenów i sztucznych barwników. Za to na pewno można w składach ich kosmetyków znaleźć: substancje powierzchniowo-czynne, certyfikowane organiczne ekstrakty i oleje, delikatne emolienty, glicerynę pochodzenia roślinnego, przyjazne skórze zagęszczacze, hipoalergiczne zapachy.

Opakowanie


Balsam zamknięty został w plastikowej, ciemnej, stojącej tubce o pojemności 50 ml. Do wyboru jest jeszcze większa pojemność 250 ml. Stojąca tubka opakowania kosmetyku to duży plus, ponieważ kosmetyk wypływa z niego zawsze do ostatniej kropli. Tubka o pojemności 50 ml jest idealna do torebki, stad w zimie używałam tego kremu nawet jako balsamu do rąk.

Rozkosz

Balsam jest koloru białego. Jego konsystencja jest gęsta i treściwa, jednak po rozsmarowaniu go na ciele zamienia się w prawdziwego czarodzieja. Szybko się wchłania dobrze nawilża przez cały dzień i przepięknie pachnie. Jego zapach jest uwodzicielski, jak dobrej jakości perfumy. Nie jest on sztuczny, a naturalny i prawdziwy. Czysta rozkosz na naszej skórze.



Skład

Jest trudno dostępny w Internecie. Musiałam się nieźle nagimnastykować, aby go przepisać. 



Aqua - woda,

Polyglyceryl-3 Stearate - emulgator, stabilizuje konsystencję,

Cetearyl Alcohol - stabilizuje, nadaje konsystencję,

Olus (Vegetable) Oil - olej warzywny,  jest emolientem. Dobrze natłuszcza, wnika w skórę, nawilża oraz tworzy na stopach delikatną warstwę okluzyjną.

Glyceryl Stearate - naturalny emulgator,

Perfum (Fragrance) - kompozycja zapachowa,

Masło shea (Butyrospermum Parkii Shea Butter) pielęgnuje, nawilża, uelastycznia, ujędrnia, regeneruje, zmiękcza, koi i wygładza skórę, zapobiega procesom starzenia, odmładza, wspomaga utrzymanie wody w komórkach skóry, chroni ją przed wysuszeniem, wpływem zewnętrznych czynników atmosferycznych, w tym szkodliwym działaniem promieniowania UV, działa antybakteryjnie, przyspiesza gojenie ran, poparzeń i stanów zapalnych, łagodzi zmiany alergiczne, wyrównuje koloryt,

Hypericum perforatum (extract) - ekstrakt z dziurawca zwyczajnego, działa przeciwzapalnie, odżywia i regeneruje,

Aspalathus linearis leaf extract - ekstrakt z liści rooibios, sprawdza się idealnie w pielęgnacji cery suchej i wrażliwej,

Propylheptyl caprylate - nadaje kosmetykowi odpowiednią konsystencję,

Ctric acid - kwasek cytrynowy, regulator pH skóry,

Hydroxypropyl starch phosphate - Sól sodowa fosforanu hydroksypropyloskrobii, zagęszczacz,

Tocopherol - witamina E, otrzymywana z olejów roślinnych,

Sodium benzoate - benzoesan sodu, konserwant, dopuszczony jako składnik kosmetyków organicznych i naturalnych,

Benzyl alkohol - substancja konserwująca.

Potassium sorbate - sorbinian potasu, konserwant, dopuszczony do użycia w kosmetykach naturalnych i organicznych,

Musimy przyznać, że skład tego czarodzieja i w działaniu i w składzie jest rewelacyjny. Warto spróbować tego cuda. Nie bójcie się ceny. Zdarzają się promocje i wtedy można taki balsamik kupić w rewelacyjnej cenie. Choć i ta cena nie jest wygórowana ;)

Cena takiego balsamu o pojemności 50 ml wynosi: 26,00 zł


Co sądzicie o kosmetykach Insight?

Odżywczy krem do ciała 







Bioamare - Mydło czarne

Marka Bioamare to siostrzana marka Nacomi. Można wręcz powiedzieć, że są to te same kosmetyki tylko pod inną nazwą. W dzisiejszym poście pora na znane już Wam czarne mydło. 



Czarne mydło jest kosmetykiem uniwersalnym. Można go stosować zarówno do mycia twarzy jak i całego ciała. To już dla mnie duży plus :)


Opakowanie
Czarne mydło od Bioamare zamknięte zostało w 100 ml słoiczku. Opakowanie zostało wyposażane w nakładkę zabezpieczającą. 


Konsystencja
Początkowo dość trudno do okiełznania. Trudno się ją nabiera, przypomina gęstą pastę. Jest naprawdę bardzo gęste i ciągnące. 


Mimo wskazującej nazwy mydło wcale nie jest czarne. Tylko jasnobrązowe. Co do zapachu to trudno go tutaj określić. Powiem tak jest specyficzny. To już moje drugie opakowanie tego produktu, więc zdążyłam się już do niego przyzwyczaić. 
Jak używać?

Mydło najlepiej przez aplikacją delikatnie rozetrzeć w dłoniach. Do wytworzenia się lekkiej konsystencji, a następnie nałożyć na zwilżoną twarz. 


Skóra po użyciu jest idealnie oczyszczona i gotowa na dalsze zabiegi pielęgnacyjne. Przyznam szczerze, że stosowanie tego mydła bardzo pomaga mojej trądzikowej cerze. Tylko taka mała uwaga - mydła okropnie szczypie w oczy. To jest niestety jego jeden minus, którego się w nim dopatrzyłam. 


Mydło można stosować nie tylko do pielęgnacji twarzy, ale także całego ciała. Przyznam, że nie próbowałam jeszcze stosować go na całe ciało. Trochę mi go szkoda. Za to do pielęgnacji twarzy jest to bardzo wydajny kosmetyk. 


Skład krótki i treściwy. Zobaczcie sami:



- Aqua - woda,

- Poatssium Olivate - sól potasowa kwasów tłuszczowych pochodzących z oliwy z oliwek, środek powierzchniowo czynny, emulgator. To składnik myjący. 

Niestety, nie znalazłam nigdzie ceny tego kosmetyku. Jedynie stacjonarnie widziałam go w Tesco. 


Podsumowując, polecam Wam kolejny świetny kosmetyk firmy Bioamare. Idealne dla cery mieszanej i trądzikowej. 

Suemade - Mydło mleko i czekolada

Cześć kochani! Zapraszamy serdecznie na kolejną recenzję ręcznie robionych i naturalnych mydeł marki Suemade. Uwielbiamy tego typu mydełka, sami robimy od pewnego czasu własne i staramy się nie korzystać z tych sklepowych. Sprawia to wiele frajdy. Tym razem przedstawiamy standardowe mydło do mycia ciała z mlekiem i czekoladą. Zobaczcie sami.


Naturalne mydło do mycia całego ciała, przeznaczone dla każdego typu skóry, oparte na mocno odżywczych i nawilżających składnikach. Sprawdza się doskonale w codziennej kąpieli zarówno dorosłych jak i dzieci. Obecność mleka sprawia, że możemy poczuć się jak Kleopatra w małym, domowym spa.

W sumie mydło dość zwyczajne, bez jakichś specjalnych i magicznych właściwości. Jego zadaniem jest skuteczne oczyszczenie skóry z brudu oraz zapewnienie nawilżenie i odżywienia. Bardzo fajnie się sprawdza w praktyce.


Skład INCI produktu jest dość bogaty, znajdziemy tutaj sporo cennych olejów oraz maseł kosmetycznych. Dokładnie znajduje się w nim:

"Olej palmowy, oliwa z oliwek, olej rycynowy, olej kokosowy, masło shea karite, masło kakaowe, ziarno kakaowe, ekstrakt z wanilii, olejek eteryczny cynamonowy"

Olej kokosowy (Cocos Nucifera Oil) jest olejem intensywnie nawilżającym. Wzmacnia i uelastycznia skórę, sprawia, że skóra staje się gładka. Szybko się wchłania i dostarcza witaminy E. Organiczny i nierafinowany.

Oliwa z oliwek jest mocno odżywcza. Dostarcza wielu cennych tłuszczy w tym tych egzogennych, których Nasz organizm nie jest sobie w stanie sam wytworzyć oraz witamin. Witaminy wnikają w głąb skóry i wzmacniają ją, nadając promienny wygląd. Wygładza również powierzchnie skóry i sprawia, że staje się delikatna i aksamitna. Dzięki dużej zawartości witaminy F, skóra zachowuje nawilżenie przez bardzo długi czas. Wspomaga regenerację skóry i zapobiega przed nadmiernym rogowaceniem naskórka. Reguluje pracę gruczołów łojowych. Wykazuje właściwości przeciwzapalne. Oliwa z oliwek zawiera skwalen, który swoją budową jest zbliżony do ludzkiego sebum, dlatego wspomaga i chroni naturalną powłokę lipidową skóry.

Olej palmowy znajduje szerokie zastosowanie kosmetyczne. Jest bogactwem kwasów tłuszczowych. Wykazuje silne właściwości nawilżające i pomaga utrzymać poziom nawilżenia przez długi czas. Pozwala zrelaksować się i odpocząć zmęczonej skórze. Wygładza skórę i chroni przed powstawaniem zmarszczek. Chroni również przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA oraz UVC przyczyniającego się do starzenia skóry, natomiast samo UVB niezbędne jest do syntezy witaminy A na skórze jak pisze Jerzy Zięba w książce "Ukryte Terapie".

Olejek rycynowy stosowany jest w kosmetyce dość często. Znany jest z wszechstronnych właściwości pielęgnujących. Jest stosowany na włosy, rzęsy, dłonie i paznokcie. Dostarcza wielu cennych substancji odżywczych które regenerują i wzmacniają strukturę skóry.

Masło shea chroni naturalną powłokę lipidową skóry, wnika w skórę, jest bezpieczne i przyjazne dla jej komórek. Reguluje wytwarzanie sebum oraz normalizuje funkcjonowanie gruczołów łojowych.

Ziarno kakaowe jako element delikatnej warstwy peelingującej.

Ekstrakt z wanilii jako uzupełnienie kompozycji zapachowej.

Olejek eteryczny cynamonowy jako główna nuta zapachowa mydła.

Znajdziemy tutaj wiele cennych tłuszczy i olejów wykorzystywanych do produkcji dobrych, naturalnych mydeł. Bardzo je lubimy i w codziennym stosowaniu sprawdzają się na prawdę dobrze.


Mydełko posiada bardzo ciekawe i słomkowe opakowanie. Nie zostało owinięte w żaden dodatkowy celofan, nie ma takiej potrzeby. Zamiast tego sprzedawane jest w papierowych torebkach z ważką czyli logiem firmy. Posiada standardową wagę około 100 g.

Bardzo fajnie się pieni, jest lekko oleiste i sprawia, że skóra jest przyjemna w dotyku i mocno nawilżona.  Dobrze odżywia skórę i pozostawią ją w dobrej kondycji. Zapach mydła jest przyjemny, lekko czekoladowy z nutą cynamonu.


Produkt znajdziecie w sklepie producenta Suemade dokładnie tutaj w cenie 65 ukraińskich hrywien co na nasze polskie złotówki wynosi około 11 złotych. Nie jest to dużo jak za dobrej jakości, ręcznie robione mydło z na prawdę przyzwoitym składem. Znajdziecie go tutaj:


Polecamy Wam ręcznie robione mydła różnych marek, znamy ich dość sporo ale te od Suemade są również świetne. Mycie tego typu mydłami to czysta przyjemność. Tym bardziej, że unikamy dużej ilości zbędnej chemii.

KucaMagicneTrave - Balsam do ust z melisą

W dzisiejszym poście przenosimy się do ciepłej Chorwacji, gdzie produkowane są naturalne kosmetyki KucaMagicneTrave. Tym razem miałam przyjemność testować balsam do ust z melisą, który dostępny jest w sklepie Energy Family



KucaMagicneTrave tłumacząc na język polski oznacza Dom Cudownej Melisy. Jest to urokliwe miejsce, w którym powstają w 100 % naturalne i ekologiczne kosmetyki aromaterapeutyczne. Każdy produkt jest ręcznie wytwarzany, nie testowany na zwierzętach. Opakowania, w których zamknięte są kosmetyki ulegają ponownemu przetworzeniu. Wszystko to w trosce o naturalne środowisko. Produkty pochodzą z Chorwacji, z własnych upraw. Prawda, że to wszystko brzmi wspaniale?

Produkt jest w 100 % naturalny i bezpieczny. Z powodzeniem mogą go używać dorośli, jak i dzieci. Przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji ust. Korzystnie działa na suchą i popękaną skórę ust oraz zapobiega jej pękaniu.


Balsam do ust z melisą zapakowany był  w kartonowe pudełeczku z małym okienkiem. Kartonik jest wykonany z ekologicznego papieru, który podlega recyklingowi. Podoba mi się szata graficzna kosmetyku. Widać, że firma dba o szczegóły.

Sztyft jest nieco miękki, ale na razie nic się z nim nie dzieje. Pomadka mimo zielonego koloru pozostawia na ustach bezbarwny kolor. 

Balsam do ust o pojemności 8 ml posiada higieniczną formę aplikacji - sztyft. Lubię to rozwiązanie jest higieniczne i praktyczne. 
Kosmetyk jest koloru jasnozielonego. Tak, jak cała linia KucaMagicneTrave również i w tym przypadku balsam pachnie świeżą, wprost zerwaną melisą. Po otwarciu należy go zużyć w ciągu 12 miesięcy.



Skład

Oliwa z oliwek (Olea Europaea Fruit Oil; Olea Europaea Oil)
jest doskonałym źródłem kwasów tłuszczowych. Dogłębnie nawilża, odżywia, regeneruje i pozostawia na skórze delikatny film. 


Wosk pszczeli (Cera Alba) chroni skórę, intensywnie odżywia oraz natłuszcza. Pozostawia na skórze delikatny film okluzyjny. Wygładza.

Ekstrakt z melisy lekarskiej (Melissa officinalis leaf extract) wykazuje działanie nawilżające oraz odświeżające. Zmiękcza skórę oraz tonizuje. Bardzo ładnie pachnie. Łagodzi podrażnienia oraz zaczerwienienia.

Trzy składniki i powstał super balsam do ust. Można? Można :)



Moje wrażenia
Balsam doskonale nawilża i zmiękcza usta. Nie zjada się od razu na ustach, tylko pozostawia delikatny, nawilżający bezbarwny film ochronny. Pomadka doskonale sprawdzi się w okresie jesienno-zimowym, gdy nasze usta potrzebują szczególnej opieki i nawilżenia przed wiatrem i mrozem. Balsam, dzięki swojemu melisowemu zapachowi może z powodzeniem ukoić nasze nerwy. Polecam:) Tym bardziej, że jest to naturalna. wysokiej jakości pomadka. Nie ma co jej nawet porównywać do Nivea, czy innych chemicznych pomadek.

Jeśli jesteście ciekawi recenzji poprzednich kosmetyków KucaMagicneTrave to zajrzyjcie TU

Cena balsamu do ust wynosi: 18,00 zł

Balsam do ust z melisą




Pracowania Mydła Tatarak - Naturalne mydło dziegciowe

Cześć Wam ponownie. Zapraszamy serdecznie na kolejna solidną dawkę ciekawych informacji o produktach naturalnych. Tym razem chcemy przedstawić Wam naturalne mydło dziegciowe skoczowskiej Pracowni Mydła Tatarak. Mydło na bazie dziegciu brzozowego znane i cenione jest od dziesiątek lat, działa skutecznie i przychodzi z pomocą dla ludzi borykających się z problemami skórnymi. Siadajcie wygodnie i czytajcie.


Wyjątkowe mydło na bazie dziegciu brzozowego, przeznaczone do pielęgnacji skóry mocno zmienionej, alergicznej, trądzikowej. Skutecznie niweluje zmiany skórne, likwiduje zaczerwienienia i podrażnienia skórne, jest przeciwbakteryjne, zwalcza zarazki i silnie dezynfekuje. Zwalcza wypryski, opryszczkę a nawet trądzik. Skutecznie zwalcza zmiany skórne na tle atopowego zapalenia skóry, łuszczycy. Jest mydłem o potężnym działaniu leczniczym.

Dodatkowo skutecznie poprawia mikrokrążenia oraz ukrwienie skóry. Przyśpiesza regenerację zniszczonego naskórka. Jest w pełni antyalergiczne i bezpieczne dla naszej skóry.

Produkt jest w pełni naturalny, wolny od szkodliwych składników chemicznych, silikonów, parabenów, SLS, produktów pochodzenia ropnego, EDTA, siarczanów, silnych detergentów i innych syntetyków stosowanych w tanich i zwyczajnych mydłach.


Oczywiście jak większość mydeł pracowni tatarak, zostało zamknięte w eleganckim, tekturowym opakowaniu zawierającym wszystkie istotne informacje o producencie oraz produkcie. Na opakowaniu najbardziej interesuje nas skład INCI produktu, który prezentuje się następująco:


Jak sami widzicie, skład mydła jest bardzo prosty i przejrzysty:

"Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Sodium Chloride, Glycerin, Sodium Hydroxide, Betula Alba Oil."

Sodium Palmate - Zmydlony Olej palmowy, znajduje szerokie zastosowanie kosmetyczne. Jest bogactwem kwasów tłuszczowych. Wykazuje silne właściwości nawilżające i pomaga utrzymać poziom nawilżenia przez długi czas. Odżywia skórę i dostarcza kwasów tłuszczowych.


Sodium Palm Kernelate - naturalne sole pochodzące z oleju z nasion palmowych, stosowane do środków myjących, mydeł. Sprawia, że produkt ma gładszą i bardziej smarowną konsystencję.

Aqua - woda, naturalny rozpuszczalnik.

Sodium Chloride - silna substancja myjąca i spieniająca.

Glycerin - gliceryna roślinna, stosowana w kosmetykach odpowiada za wiązanie substancji ciekłych. Dodatkowo w kosmetyce wykazuje silne właściwości nawilżające oraz pomaga zatrzymać wodę w skórze na dłużej. Oprócz tego gliceryna pozwala na skuteczne zastąpienie alkoholu i w przeciwieństwie do niego nie przyczynia się do przesuszania skóry oraz podrażniania,

Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodu, regulator pH naszej skóry,

Betula alboa oil czyli dziegć brzozowy - jest głównym bohaterem omawianego produktu. Jest naturalnym składnikiem wykazującym silne właściwości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne oraz przeciwgrzybicze. Zwalcza wiele trudnych chorób dermatologicznych takich jak: świerzb, grzybice, egzemy, łuszczyce, trądzik, siniaki, rany trudno gojące się i ropiejące, wypryski i świąd.

Skład produktu jest bardzo fajny i przyjazny dla naszej skóry. Cieszymy się również, że nie zastosowano tutaj niepotrzebnych barwników. Czysta poezja i przyjemność.


Solidna kostka mydła o wadze 100 g. Bardzo twarda i zbita, zmydla się bardzo powoli, pozwala na wydajne i oszczędne mycie całego ciała. Wystarczy Wam na długo.

Mydło fajnie się pieni, chyba każdy lubi pianę, bo to ona właśnie sprawia, że myje się mydłem delikatnie i przyjemnie. Skóra staje się mocno oczyszczone, mydło działa aktywnie i po umyciu odczuwalna jest dość ciekawa poprawa.

Zapach mydłą może budzić pewno kontrowersje. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że dziegć nie pachnie przyjemnie, jednak w przypadku tego mydła nie jest tak źle. Testowaliśmy już dużo bardziej smierdzące mydła dziegciowe. To jednak pachnie całkiem znośnie :)

Jeśli chodzi o cenę produktu to za to mydło w sklepie producenta Pracownia Mydła Tatarak, będziemy musieli zapłacić 14,90 złotych. Naszym zdaniem cena nie jest jakoś specjalnie wysoka i na prawdę warto się tym produktem zainteresować. Znajdziecie go tutaj:


Polecamy serdecznie mydło dziegciowe marki Pracownia Mydła Tatarak. Sprawdza się fajnie w codziennej pielęgnacji skóry zmienionej, alergicznej i schorowanej. Po stosowaniu mydła na prawdę można odczuć znaczną poprawę. Jest fajne, polecamy!

WELEDA - Skin Food - Krem odżywczy do skóry przesuszonej

Cześć Panowie i Panie. Zapraszamy serdecznie na kolejną ciekawą recenzję dobrych produktów kosmetycznych. Dzisiaj pierwszy raz w życiu w nasze ręce wpadł odżywczy krem do skóry przesuszonej niemieckiej marki WELEDA. Krem jest bardzo konkretny, treściwy i mega skuteczny w swojej skromności, taki malutki, niepozorny a jednak gigant. Oficjalnym dystrybutorem produktów marki WELEDA w Polsce jest również firma Naturvita. Siadajcie wygodnie i trzymajcie się mocno, zobaczcie jak ten produkt wypadł w naszych testach,


Weleda - Skin Food - Krem odżywczy do skóry przesuszonej jest uniwersalnym i mocno odżywczym kremem o wszechstronnym działaniu. Zalecany jest do codziennej pielęgnacji skóry zmęczonej, zniszczonej, wymagającej ciągłej odbudowy i regeneracji. Może być stosowany zarówno na skórę dłoni jak i na pozostałe, mocno przesuszone miejsca.

Posiada bardzo bogatą i treściwą recepturę, która pozwala na skuteczne odżywienie, pielęgnację oraz regenerację nawet najbardziej zniszczonej i wymagającej skóry. Krem obfituje w cenne witaminy i kwasy tłuszczowe, które nawilżają i przyśpieszają odbudowę. Dodatkowo formułę wzbogacono o cenne ekstrakty roślinne takie jak ekstrakt z fiołka trójbarwnego, który skutecznie likwiduje podrażnienia i zaczerwienienia skórne. Dzięki obecności ekstraktu z rozmarynu lekarskiego oraz kwiatu nagietka działa silnie antyspetycznie, przeciwzapalnie i odkażająco.

Jest kremem, który może być również stosowany w roli kremu ochronnego, który chroni przed działaniem niszczących czynników środowiska zewnętrznego. Nie zapycha i nie obciąża skóry.


Krem jest kosmetykiem naturalnym, przebadanym dermatologicznie i wolnym od szkodliwych składników takich jak produkty mineralne, pochodne ropy naftowej, parafina, wazelina, parabeny, PEGI, EDTA, sztuczne barwniki, konserwanty. Znajdziemy w nim ogromne ilości cennych składników.


Chcemy jednak przyjrzeć się bliżej składowi INCI tego produktu, aby mieć pewność, że naturalność to fakt a nie marketingowe zapewnienie producenta. Dokładny skład INCI znajdziecie z tyłu pudełka kremu.


Dokładny skład INCI produktu:


"Water (Aqua), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Lanolin, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Beeswax (Cera Flava), Alcohol, Polyglyceryl-3 Polyricinoleate, Glycerin, Limonene*, Viola Tricolor Extract, Fragrance (Parfum)*, Hydrolyzed Beeswax, Sorbitan Olivate, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Arginine, Zinc Sulfate, Linalool*, Geraniol*, Citral*, Coumarin*. 
* from natural essential oils"



Woda (Aqua) jako naturalny rozpuszczalnik i nośnik składników aktywnych.

Olej słonecznikowy (Helianthus Annuus Seed Oil) jest olejem który intensywnie wzmacnia, zmiękcza oraz wygładza skórę. Nadaje skórze piękny koloryt, dostarcza karotenu oraz witamin. Doskonale nawilża i pielęgnuje.

Lanolina (Lanolin) jest substancją naturalną odpowiadającą za łagodzenie oraz nawilżanie skóry. Przyjemnie wygładza oraz niweluje niedoskonałości.

Olej ze słodkich migdałów (Prunus Amygdalus Dulcis Oil) jest cennym olejem, wzmacniającym naturalną barierę lipidową naskórka. Odbudowuje skórę i intensywnie nawilża. Wygładza oraz zmiękcza. Łagodzi wszelkie podrażnienia.

Wosk pszczeli (beeswax; cera flava) wykazuje silne właściwości wygładzające. Sprawia, że skóra staje się delikatna i gładka w dotyku.

Alcohol jako rozpuszczalnik i bezpieczny konserwant.

Polyglyceryl-3 Polyricinoleate - naturalny i bezpieczny emulgator.

Gliceryna roślinna (Glycerin) jako naturalna substancja pielęgnująca, penetrująca i dogłębnie nawilżająca.

Ekstrakt z fiołka trójbarwnego (Viola Tricolor Extract) działa silnie tonizująco, normalizujące. Jest antyseptyczny i dezynfekujący. Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia.

Fragrance (Parfum)* naturalna substancja zapachowa oparta na naturalnych olejkach eterycznych.

Hydrolyzed Beeswax jest naturalnym emulgatorem.

Sorbitan Olivate jest naturalnym emulgatorem, woskiem roślinnym. Pomaga wiązać składniki aktywne preparatu kosmetycznego.

Wyciąg z liści rozmarynu (Rosmarinus Officinalis Leaf Extract) jest olejem antyseptycznym, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie.

Ekstrakt z kwiatów rumianku (Matricaria recutita (Chamomile) flower extract) wykazuje silne działanie nawilżające, łagodzi zaczerwienienia oraz podrażnienia skórne, przyśpiesza gojenie się ran oraz regenerację naskórka.

Ekstrakt z nagietka lekarskiego (Calendula officinalis (Calendula) extract) wykazuje silne właściwości łagodzące i kojące. Zwalcza podrażnienia oraz zaczerwienienia skórne, przyśpiesza gojenie się ran.

Arginine - arginina, ma działanie łagodzące i kojące,

Siarczan cynku (Zinc Sulfate) substancja ściągająca, regulator emulsji.

Limonene*, Linalool*, Geraniol*, Citral*, Coumarin jako naturalne składniki olejków eterycznych, mogą uczulać.

Skład produktu jest na prawdę bardzo dobry, znajdziemy tutaj sporo cennych olejów, ekstraktów roślinnych i emolientów. Wszystko po to aby intensywnie odżywić naszą skórę, dostarczyć jej witamin, nawilżyć i łagodzić wszelkie podrażnienia. Skład oceniam na prawdę na bardzo dobry, nigdy nie pomyślelibyśmy, że kosmetyki WELEDY są na tak wysokim poziomie.


Krem zamknięty został w bardzo ładnej, zielonej tubce o pojemności 30 ml. Bardzo podoba nam się logo marki WELEDA, przyciąga uwagę i ma w sobie coś interesującego. Jeśli chodzi o pojemność to mogła by być większa, chociaż krem starcza i tak na dość długo.

Konsystencja kremu jest bardzo zbita, treściwa. Mam wrażenie jakby ktoś do tej tubki nawpychał maksymalnie dużo preparatu, który jest dość twardy. Preparat jest na prawdę konkretny, aplikuje się go trochę i bardzo fajnie natłuszcza naszą skórę, powoli się wchłania i pozostawia na skórze przyjemny film. Skóra staje się gładka i przyjemna w dotyku.

Bardzo fajnie sprawdził się w pielęgnacji skóry przesuszonej i łuszczącej się oraz zaczerwienionej na tle alergicznym. Już po kilku zastosowaniach skóra odżywała i wracała do pierwotnej formy.

Krem pozostaje na skórze dość długo, przylega do niej, jednakże nie jest dla niej obciążeniem, skóra oddycha i się nie zapycha. Konsystencja jest bardzo nietypowa, odpowiada mi taka :)

Kwestia zapachu jest dość ciekawa, krem pachnie trochę jak "maść choinkowa". Dziwnym trafem w składzie nie ma informacji o olejkach z sosny lub innych takich, być może tak pachnie i ładnie rozchodzi się rozmaryn. Krem pachnie ładnie, leśnie i ziołowo.


Jeśli chodzi o cenę w stosunku do jakości to za tubkę kremu WELEDA Skin Food o pojemności 30 ml będziecie musieli zapłacić około 30 złotych. Naszym zdaniem pojemność mogła by być wieksza, jednak spokojnie krem wystarczy Wam na dość długo i cena jest do zaakceptowania. Produkt ten jest wart takich pieniędzy! Znajdziecie go tutaj:



Serdecznie polecamy krem marki WELEDA, dla każdego z Was, jeśli borykacie się z przesuszoną skórą w różnych miejscach Waszego ciała. Krem ten pozwoli Wam szybko przywrócić zdrowie i zregenerować problematyczne miejsca. Warto go mieć!

Wygraj stały rabat na zakupy w sklepie Phytocode



Co zrobić, aby wygrać stały rabat na zakupy w sklepie Phytocode:


Zasady konkursu: 

1. Polub Phytocode na FB 
2. Polub Zdrowo Naturalnie na FB 
3. Zaproś 2 znajomych do udziału w konkursie.
4. Udostępnij publicznie post o konkursie na swojej tablicy na Facebooku.


Regulamin konkursu: 


* Nagrodą w konkursie jest stały rabat do sklepu Phytocode w wysokości -15%
* W konkursie wygrywają 3 osoby.
* Każda osoba może wziąć udział w konkursie tylko jeden raz.
* Konkurs trwa od 14.01.17 do 21.01.17 do godziny 23:59
* Wyniki zostaną podane w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu na profilu ZdrowoNaturalnie.pl oraz Phytocode
* Jedynie prawidłowe i pełne zgłoszenia biorą udział w zabawie (zastrzegamy sobie prawo do odmowy wysłania nagrody w przypadku, gdy zgłoszenie wyda się podejrzane)
* Na zgłoszenie się zwycięzcy czekamy 3 dni od momentu ogłoszenia wyników, w razie jego braku wyłoniony zostanie nowy zwycięzca.


Serwis Facebook nie jest sponsorem ani organizatorem konkursu oraz nie ponosi za niego odpowiedzialności. Niniejszy konkurs nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach losowych i zakładach wzajemnych.

Iva Natura - Czarna maska do twarzy

Z marką Iva Natura poznaliśmy się nie dawno. Ich tureckie kosmetyki naturalne skradły nasze serca. Jakiś czas temu na profilu IvaNatura na Instagramie był organizowany konkurs, w którym do wygrania była ich czarna maska do twarzy. Poszczęściło mi się i dzisiaj mogę ją dla Was zrecenzować :)


Iva Natura to certyfikowane, organiczne kosmetyki. Powstają one na bazie esencji ziołowych i roślin uprawianych naturalnie w rejonach Anatolii. Odkryj z Nami bogactwo ich naturalnych kosmetyków.




Maska została zamknięta w czarnym słoiczku o pojemności 250 ml. Jest to stosunkowo duża pojemność jak na maseczkę, ponieważ do tej pory spotykałam się z maseczkami o pojemności 75 ml. Wystarcza na bardzo dłuuugo. Stosuję ją od miesiąca, a dna ciągle nie widać. 
Jak sama nazwa wskazuje maseczka jest koloru czarnego. Ma gęstą, treściwą konsystencję. Gdyby nie czarny kolor, to pomyślałabym, że to krem do twarzy. Posiada ona miły, kwiatowy zapach. Dobrze się ją nakłada na twarz. Jest śliska, ale zarazem delikatna dla skóry twarzy.


Maseczka została dodatkowo zabezpieczona folią, aby podczas transportu nic się z niej nie wylało. Oprócz tego mamy pewność, że nikt przed nami jej nie używał. 


Maseczka doskonale odżywia i nawilża skórę. Po jej zmyciu skóra jest miękka i bardzo delikatna. Bardzo dobrze oczyszcza, delikatnie zwęża pory. Lekko rozjaśnia skórę oraz rozjaśnia przebarwienia skórne, nawet te po trądziku. Po każdym użyciu jest ona bardziej jasna, a jej koloryt wyrównany. Dzięki doskonałemu nawilżeniu skóry, jakie oferuje ta maseczka po jej użyciu nie muszę używać kremu. Co ważne nie zapchała mnie, ani nie podrażniła mojej skóry. Spisuje się idealnie. Wysusza nawet niedoskonałości skóry. 

Jak używać?

Maskę nakładać na oczyszczoną skórę twarzy i zostawić na około 5-10 minut. Po czym obficie spłukać wodą. Stosować 2 razy w tygodniu.

Skład został podany na etykiecie naklejonej na słoiczku i prezentuje się następująco:


Aqua - woda, 

Myrtus communis* - mirt zwyczajny, polecany skórze trądzikowej, zanieczyszczonej, 

Cetearyl Alcohol** - alkohol cetylowy, jest delikatnym roślinnym alkoholem tłuszczowym. Jest bezpieczny dla skóry, dogłębnie nawilża i wygładza.  

Olea europaea Fruit Oil* - oliwa z oliwek, dogłębnie nawilża i odżywia skórę,

Caprylic/Capric Triglyceride** - tłusty, naturalny emolient, 

Citric Acid** - kwasek ctrynowy, regulator pH skóry, 

Glyceryl Stearate - to doskonały roslinny emulgator do tworzenia emulsji typu w/o, który jednoczesnie ma własciwosci nawilżające i wygładzające i natłuszczające skórę, 

Stearic Acid - Kwas stearynowy, odpowiada za wnikanie substancji czynnych wewnątrz skóry, 

Sodium Lauroyl Glutamate** - naturalna substancja regulująca lepkość produktu, 

Potassium Hydroxide** - wodorotlenek potasu,  stosowany jako środek zmiękczający, kondycjonujący skórę, 

Rosa damascena (Rose) Flower Distillate* - baza maski - wodny roztwór z destylacji kwiatów róży damasceńskiej, wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe, przeciwzapalne, wygładza, matuje, 

Thymus vulgaris* - macierzanka, działa ściągająco, 

Ironoxide (CI 77499) - tlenek żelaza czarny, 

Benzyl Alcohol (And) Dehydroacetic Acid** - Konserwant. Zawiera kwas dehydrooctowy. Chroni przed rozwojem bakterii, skuteczny zamiennik parabenów. Posiada certyfikat Ecocert, 

Sodium Benzoate** - benzoesan sodu, jest dopuszczony do użytkowania w kosmetykach, 

Arbutus Unedo Fruit Extract (AP) - chruścina jagodna, wykazuje właściwości antybiotyczne, 

Aesculus hippocastanum Extract (AP) - kasztanowiec zwyczajny, napina, nawilża, sprawdza się w przypadku cer naczyńkowych, 

Galium aparine (Cleavers) Extract (AP)

Licorice Extract (AP) - kozreń lukrecji, zatrzymuje wodę w naskórkiu, 

Propanediol (1) (And) Lecithin (2) **

Fragrance - kompozycja zapachowa.

Skład to istna poezja dla naszej skóry. Maska posiada bardzo dobry skład i działanie, o czym wspominałam Wam już powyżej.

Cena maski wynosi: 99 zł

Czarna maska do twarzy

ECODENTA - wybielająca czarna pasta do zębów z węglem drzewnym i teavigo

Zachęcona pozytywnymi opiniami  w blogosferze na temat czarnej pasty do zębów marki Ecodenta postanowiłam w końcu ją kupić. Dzisiaj przychodzę do Was z moją opinią na jej temat. 




Zapewnienia producenta:
Ekologiczna, wybielająca czarna pasta do zębów na bazie węgla drzewnego oraz kompleksu Teavigo, zawierającego naturalny wyciąg z zielonej herbaty. Wyjątkowe właściwości wybielające węgla drzewnego oraz przeciwbakteryjne zielonej herbaty zapewniają kompleksową codzienną pielęgnację jamy ustnej i zębów. Czarna pasta skutecznie usuwa płytkę nazębną i kamień, zapewnia długotrwałą czystość zębów i świeży oddech. Chroni przed kamieniem nazębnym, zapewnia delikatne działanie przeciwbakteryjne i pozostawia długotrwałe uczucie czystości i świeżości. Zawiera składniki certyfikowane przez Ecocert.

⇨Opakowanie



Czarna pasta o pojemności 100 ml nie tylko ma kolor czarny, ale także jej opakowanie dodaje uroku i "czarności" produktu. 

Tubka pasty zabezpieczona została folią, więc mamy pewność, że nikt przed nami tej pasty nie używał. 

⇨Moja opinia



Co tu dużo mówić...pasta jest czarna. Na zębach zmienia kolor na szary. Ma miętowy, wyrazisty smak przez co dobrze odświeża oddech. Z każdym myciem moja szczoteczka również zmienia kolor na lekko szary. Pasta nieco ją brudzi. Przy stosowaniu jej od miesiąca zauważyłam lekkie wybielenie zębów. Co jest jej kolejnym plusem to fakt, że dobrze radzi sobie z osadem po kawie. Po papierosach nie wiem, ponieważ nie palimy. Jest to bezpieczna i bardzo fajna pasta, która nie spowodowała żadnych podrażnień, ani nadwrażliwości. Jestem z niej bardziej zadowolona niż z jej białej koleżanki, o której pisałam TU

⇒Skład



Dokładny skład INCI produktu jest następujący:

"Aqua*, Hydrated Silica*, Glycerin*, Sorbitol*, Bentonite*, Sodium Cocoyl Glutamate*, Titanium Dioxide (Cl 77891), Epigallocatechin Gallate*, Propolis*, Alcohol*, Xantan Gum*, Aroma, Mentha Piperita (Peppermint) Oil*, Limonene, Sodium Saccharin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin."


Aqua - woda, naturalny rozpuszczalnik, 

Hydrated Silica* - uwodniona krzemionka, poleruje i czyści zęby, pomaga w usuwaniu płytki nazębnej, 

Glycerin* - gliceryna roślinna

Sorbitol* - sorbitol, należy do grupy alkoholi pozyskiwanych z glukozy. Skutecznie wiąże wodę i intensywnie nawilża. Stosowany w produktach do higieny jamy ustnej ze względu na jego słodki smak, 

Bentonite* - jako regulator lepkości i gęstości

Sodium Cocoyl Glutamate* jako naturalna substancja myjąca.

titanium dioxide (Cl 77891) - dwutlenek tytanu, składnik kontrowersyjny, Odwołując się do kompetentnej wypowiedzi dr. Henryka Różańskiego tutaj http://rozanski.ch/informacje_maj.html sam dwutlenek tytanu jest substancją bezpieczną, jednak w połączeniu z parafiną, której tutaj na szczęście nie ma, może być komadogenny, powoduje zapychanie porów i utrudnianie cyrkulacji powietrza w skórze. Jednak to tylko dla Waszej informacji , 

epigallocatechin gallate* - galusan epigallokatechiny, polifenol otrzymywany z zielonej herbaty, w pastach do zębów ma funkcję m.in. neutralizowania lotnych związków siarki (neutralizacji brzydkiego zapachu z ust), zapobiegania tworzeniu się płytki nazębnej i próchnicy oraz zapaleniu dziąseł,

propolis* - propolis, doskonale pielęgnuje naszą skórę, tworzy na jej powierzchni łagodny film, wnika w jej komórki. Dodatkowo przyśpiesza regenerację skóry i odbudowuje naskórek. Łagodzi podrażnienia oraz zaczerwienienia. Wykazuje również silne działanie bakteriobójcze oraz grzybobójcze, jest pomocny w walce z chorobami skóry takimi jak egzemy czy grzybice,

alcohol* - konserwant i środek odkażający, 

xantan gum* - guma ksantanowa, polisacharyd otrzymywany z cukru, składnik używany do zwiększania lepkości kosmetyku,

aroma - dodatek smakowy,

mentha piperita (peppermint) oil* - olejek z mięty pieprzowej, nadaje wyrazisty, miętowy smak i zapach; ma działanie przeciwzapalne, powstrzymuje rozwój mikroorganizmów;

limonene - limonen, aromat nadający kosmetykom zapach skórki cytrynowej,

sodium saccharin - sacharynian sodu, substancja słodząca, wzmacnia szkliwo i zapobiega próchnicy, 

sodium benzoate - benzoesan sodu, konserwant, dopuszczony jako składnik kosmetyków organicznych i naturalnych, 

potassium sorbate - sorbinian potasu, konserwant, dopuszczony do użycia w kosmetykach naturalnych i organicznych,
Phenoxyethanol - paraben. fenoksyetanol, konserwant; działa drażniąco na skórę, oczy i płuca; jego zawartość w kosmetyku nie może przekroczyć 1%; może pojawiać się w kosmetykach naturalnych i organicznych,

Ethylhexylglycerin - słaby środek konserwujący, może podrażniać oczy i inne narządy

Pasta miała by w 100% naturalne składniki, gdyby nie paraben. Szkoda;(

Cena takiej pasty w zależności od sklepu waha się w granicy 16 zł. Ja moją kupiłam w sklepie BIOKRAM w promocyjnej cenie 12 zł. Nie jestem tylko pewna, czy ta promocja jeszcze jest, musicie sprawdzić. 

Próbowaliście tej pasty?

Termissa - Żel do mycia twarzy na bazie wody termalnej z Podhala i ekstraktu z owsa

Z kosmetykami polskiej marki Termissa mieliście już okazję zapoznać się na naszym blogu. Dla przypomnienia możecie je zobaczyć TU W dzisiejszym poście odkryję przed Wami kolejny kosmetyk tej firmy, a jest nim żel do mycia twarzy. 





Zapewnienia producenta
Dociera głęboko do wnętrza porów, skutecznie oczyszcza skórę i zmywa makijaż dzięki delikatnym substancją myjącym, pozostawiając skórę wyjątkowo czystą. Woda termalna z Podhala zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia, bogata jest w cenne minerały, które łagodzą podrażnienia i zapobiegają procesom starzenia się komórek. Żel został wzbogacony ekstraktem z owsa, pantenolem i alantoiną, które działają łagodząco i przeciwzapalnie, skutecznie nawilża skórę, nadając jej miękkość i elastyczność. 

Żel szczególnie polecany jest skórze wrażliwej, ale z powodzeniem mogą go stosować także osoby mające inny typ skóry. Kosmetyk został zamknięty w przeźroczystej butelce o pojemności 200 ml. Żel zawiera wygodną w użyciu pompkę, która działa bez zarzutu i nie zacina się. Co najlepsze kosmetyk został zamknięty w przeźroczystej butelce, która pozwala mi na kontrolowanie zużycia produktu.



Kosmetyk ma przeźroczysty kolor, konsystencja jest nieco gęsta. Co pozwala na użycie jednej pompki, aby dokładnie umyć twarz. Delikatnie się pieni, ale nie pozostawia lepkiej substancji na twarzy. Jest wydajny.



Zapach jest subtelny, lekko wyczuwalny. Charakterystyczny dla całej linii. Podstawowe funkcje żelu są spełnione. Usuwa on brud, zanieczyszczenia, makijaż (ale nie tusz ). Skóra jest oczyszczona i nawilżona. Jest on delikatny dla skóry. Nie powoduje podrażnień i nie szkodzi skórze w żaden niepożądany sposób.


Skład został podany na tylnej etykiecie kosmetyku i przedstawia się następująco:

Na pierwszym miejscu znajdziemy: wodę,

Betaina kokamidopropylowa (Cocamidopropyl Betaine) jest delikatną substancją myjącą, bezpieczny dla skóry detergent.

SODIUM LAUROYL LACTYLATE (nośnik substancji aktywnych) Emulgator. Występuje w kosmetykach myjących. Delikatny detergent, odpowiedni dla skóry wrażliwej. Działa nawilżająco. Wpływa na konsystencję kosmetyku i jego możliwości pianotwórcze. Skutecznie usuwa brud i bakterie. Nie wysusza skóry wrażliwej. Nawilża skórę nadając jej uczucie gładkości i polepsza dostarczanie składników aktywnych.

Wyciąg z owsa zwyczajnego(Avena Sativa Kernel Extract) – ekstrakt z ziela owsa zwyczajnego, nawilża, regeneruje, Wspomaga odbudowę zniszczonego naskórka.

D-panthenol jest substancją łagodzącą i przeciwzapalną. Likwiduje zaczerwienienia skórne i łagodzi podrażnienia.

Peg-120 methyl glucose trioleate - emolient


Phenoxyethanol substancja konserwująca, chroni preparat przed zepsuciem i rozwojem patogenów.

Dmdm Hydantoin - chemiczny środek konserwujący,

Methylparaben, który pełni rolę konserwantu, wydłużającego zdatność do użytku wybranych kosmetyków. Niestety, może powodować uczulenia wśród osób z wrażliwą skórą. W dużym stężeniu mogą być przyczyną nowotworów w tym raka piersi, lub zaniku płodności u mężczyzn.

Propylparaben - Ester propylowy kwasu p-hydroksybenzoesowego, Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed wtórnym zakażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np. nabierając krem palcem),

Allantoin - pochodna mocznika, która regeneruje.

Parfum - składnik kompozycji zapachowej.

No i kiepsko pod względem składu. Taki wydawał się świetny, a tu rozczarowanie. Dowodzi to tego, że trzeba czytać składy. Ładne opakowanie nie zawsze odzwierciedlają zawartość. Szkoda, bo miałam co do niego wielkie nadzieje.

Żel dostępny do mycia twarzy

Jakie żele do mycia twarzy stosujecie?



ESENT.PL - Masło kokosowe rafinowane i nierafinowane

Cześć kochani! Zapraszamy ponownie na kolejną recenzję ciekawych produktów kosmetycznych. Tym razem chcemy szepnąć słówko na temat masła kokosowego, a może oleju kokosowego? Zobaczcie do czego mogą się Wam przydać produkty marki ESENT.PL w wersji rafinowanej i nierafinowanej. 


Kokos jest owocem palmy kokosowej, które występują przede wszystkim w rejonie Polinezji oraz Azji Południowo- Wschodniej. Jako, że orzech kokosowy jest w stanie przepłynąć nawet kilka tysięcy kilometrów, bardzo szybko rozprzestrzenił się również do innych tropikalnych państw.

Cocos Nucifera Oil 100%. W temperaturze pokojowej przyjmuje postać stałą, zaś gdy temperatura za oknem tak, jak ostatnio wynosiła ponad 30 stopni wtedy olej zamieniał się w żółtą ciecz.



Intensywnie nawilża skórę i ja pielęgnuje. Ma silne właściwości regeneracyjne. Polecany jest do pielęgnacji ust. Regeneruje spierzchnięte usta. Poprzez intensywne nawilżenie opóźnia procesy starzenia się skóry. Może być również stosowany do pielęgnacji włosów.

Olej kokosowy zawiera bardzo dużo kwasów nasyconych, np.kwas laurynowy 50 - 57 %., który wspomaga układ immunologiczny. Olej ten zawiera również kwasy nasycone stearynowy i palmitynowy oraz kwasy kaprynowy i kapronowy. Ma wysoką zawartość witaminy E.

Badania pokazują (choć powszechnie uważa się, że kwasy nasycone nie są zbyt zdrowe), że ludzie, których dieta opiera się na oleju kokosowym, czyli mieszkający w tropikach, są mniej narażeni na choroby serca, jelita grubego, oraz raka. Olej kokosowy sprzyja zachowaniu zdrowia!


Olej stosuję na włosy. Nakładam go wieczorem i rano spłukuję. Przyznam, że efekt jest spektakularny. Włosy są miękkie w dotyku i nawilżone. Stosuję go także na usta i na suche łokcie i kolana. Dodatkowo idealnie sprawdzi się jako krem do pięt. Czasami mieszam go także z ulubionym balsamem.

Jako kosmetyk olej kokosowy:
- nawilża suche włosy,
- spowalnia wypadanie włosów,
- idealnie nawilża i wygładza skórę,
- stanowi cudowny dodatek do kosmetyków takich, jak: balsamy, szampony, odżywki, peelingi.

Olej kokosowy w kuchni:
- potrawy nabiorą zapachu kokosu,
- nadaje się do smażenia, pieczenia, gotowania,
- zastępuje masło w pieczeniu,
- świetny do smażenia w wysokich temperaturach, nie pali się, nie jełczeje, a dzięki swoim właściwościom smakowym oraz aromatowi nadaje potrawom orientalny charakter,
- pobudza przemianę materii i wspomaga ubytek wagi przy nadwadze.

Uwielbiamy olej kokosowy, sprawdza się doskonale w wielu aspektach naszego życia. Popatrzcie jaki on piękny. Możecie śmiało stosować go w codziennej pielęgnacji, w swojej kuchni jako idealny zamiennik zwykłego oleju rzepakowego. My kokosa dodajemy również do mydeł.


Oba masła kokosowe zamknięte zostały w eleganckich, plastikowych opakowaniach o pojemności 470 ml. Jest ich na prawdę sporo i wystarczą Wam na długo, jeśli jednak chcecie przerobić je na mydła czy balsamy to zużyjecie go szybko :)

Znowu w zależności czy zdecydujemy się na masło rafinowane bądź nie, cena również się zmienia. Oczywiście do jedzenia lub bezpośrednio na skóre wybierzcie sobie nierafinowany, który kosztuje 33 złote. Znowu olej rafinowany dobry do mydeł to koszt 16 złotych. Cena jest ok :)


Serdecznie polecamy Wam produkty i surowce kosmetyczne marki ESENT.PL. Jeśli szukacie dobrego oleju lub masła to na pewno coś ciekawego znajdziecie w ich ofercie. My się nie zawiedliśmy. Wszystko zależy od Waszych potrzeb. Lubicie kokosa?