niedziela, 29 września 2013

Zimno Twoim sprzymierzeńcem

Zimno Twoim sprzymierzeńcem
Choć nie przepadamy za zimnem, to udowodniono, iż niska temperatura sprzyja zdrowiu!!! Jest jeden warunek, musi być naprawdę bardzo niska, np. minus 140 st. C. 


Długie przebywanie w specjalnej komorze, gdzie panuje taka niska temperatura pozwala uśmierzać ból, dodaje energii, a przede wszystkim odmładza!!! Takie leczenie zimnem nosi nazwę krioterapii. Terapię zimnem stosowano już w starożytnym Egipcie, z kolei Hipokrates zalecał wyziębienie ciała w celach zmniejszenia bólu, krwawienia i obrzęku.

Twórcą współczesnej krioterapii jest Japończyk, profesor medycyny Toshiro Yamauchi.

Wyróżniamy dwa rodzaje krioterapii: 

Krioterapia miejscowa: Wspomaga ona leczenie chorób narządu ruchu. W tej metodzie oddziałuje się na części ciała niskimi temperaturami. Zabieg ten wykonuje się bezboleśnie i trwa zwykle kilka minut.  Na ciele przykłada się specjalne urządzenie emitujące zimno. Niska temperatura powoduje, iż zawartość komórek zamarza,a  tkanki ulegają zniszczeniu.

Krioterapia ogólna: W tej metodzie również stosujemy bardzo niskie temperatury, wchodząc do specjalnej komory, gdzie  niekiedy temperatura dochodzi poniżej 160 st. C. W przeciwieństwie do krioterapii miejscowej nie niszczymy tkanek, a wzmacniamy kości i mięśnie, likwidujemy obrzęki, przyśpieszamy regenerację tkanek, zwiększamy wydzielanie endorfin, poprawiamy ukrwienie skóry.




Krioterapię stosuje się w leczeniu schorzeń narządów ruchu, (np. zwichnięciach); chorób neurologicznych (np. stwardnieniu rozsianym). Udowodniono naukowo, iż terapia zimnem przyśpiesza regenerację tkanek oraz wzmacnia odporność organizmu, więc może warto spróbować :)




Źródło posta:

"Moda na Zdrowie";

czwartek, 26 września 2013

Wady i zalety bycia wegetarianinem

Wady i zalety bycia wegetarianinem
Wegetarianizm to w tej chwili nie tylko sposób odżywiania się dane człowieka i segregowania pokarmów, które spożywa ale również styl życia i ideologia której się trzymają wegetarianie.
Porozmawiajmy sobie teraz o wadach i zaletach bycia wegetarianinem oraz o zagrożeniach z takiej diety płynących.

Wegetarianizm to sposób odżywiania polegający na odrzuceniu wszelkich produktów mięsnych z diety. Oprócz tego wegetarianie cechują się dużą empatią do zwierząt i osób żywych i dlatego nie chcą kupować i nosić np. odzieży wykonanej z futer zwierząt lub skórzanych butów.

Osoby należące do grupy wegetarianów świadomie zastępują wszelkie pokarmy mięsne, pokarmami roślinnymi wywodzącymi się z natury.

Okazuje się, że wegetarianizm w dzisiejszych czasach jest tak bardzo zróżnicowany, że można podzielić go na kilka odmiennych grup i odmian:

  1. Laktowegetarianizm ( Pozwala na włączenie do diety wszelkich produktów mlecznych )
  2. Laktoowowegetarianizm ( To samo co wyżej tylko dodatkowo dopuszcza spożywanie jaj zwierzęcych np. kurzych )
  3. Semiwegetarianizm ( Pozwala na spożywanie w swojej diecie śladowej ilości drobiu i ryb )
  4. Wegetarianizm ( Całkowicie odrzuca produkty pochodzenia zwierzęcego )
  5. Witarianizm ( Żywienie się tylko owocami i warzywami )
  6. Frutarianizm ( Żywienie się tylko surowymi owocami )
A więc jakie są wady wegetarianizmu?
  1. Dieta wegetariańska praktycznie nie doprowadza do powstania otyłości czy nadwagi.
  2. Produkty w niej zawarte są bogate w błonnik co ułatwia procesy trawienia i oczyszczania naszego organizmu.
  3. Wegetarianin to osoba, która starannie dobiera swoje posiłki a jej wiedza dotycząca żywienia jest większa niż zwykłego człowieka.
  4. Zawiera duże ilości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNT)
  5. Niska lub śladowa zawartość cholesterolu w produktach
  6. Wegetarianizm uczy empatii do zwierząt i świata
  7. Osoby będące wegetarianami są bardziej wytrzymałe fizycznie i sprawne.
Natomiast jakie wady posiada wegetarianizm?
  1. Źle dobrana dieta wegetariańska może spowodować niedobory żywieniowe i osłabić działanie organizmu.
  2. Źle dobrany wegetarianizm upośledza procesy rozwoju fizycznego i umysłowego człowieka.
  3. Jest bardzo czasochłonny, gdyż przygotowanie posiłków wegetariańskich zabiera więcej czasu.
Musimy pamiętać, że każdy człowiek od dawien dawna przyzwyczajony jest do spożywania mięsa i posiada to zakodowane w krwi. Nie powinniśmy unikać spożywania mięsa w żadnej formie. Naszym zdaniem zróżnicowana dieta lepsza jest niż ta najbardziej restrykcyjna. Ostatnie badania wykazały, że jedzenie mięsa jest zdrowsze, szczególnie podczas wzrostu i w okresie dojrzewania fizycznego i umysłowego.

Każdy z nas posiada indywidualne podejście do życia i sposobów odżywiania. Musimy pamiętać aby każda dieta stosowana była z głową a najlepiej po konsultacji z dietetykiem czy lekarzem. 



Przegląd wybranych warzyw strączkowych

Przegląd wybranych warzyw strączkowych
Warzywa strączkowe są bardzo potrzebne w naszej diecie, przede wszystkim są korzystne dla serca i nie powinnyśmy o nich zapominać.

Jakie warzywa strączkowe są dostępne w sklepach?

  • warzywa strączkowe świeże;
  • warzywa strączkowe suszone;
  • warzywa strączkowe w puszkach i mrożone;
  • warzywa strączkowe w gotowcach.


Najpopularniejszą rośliną strączkową w Polsce jest fasola. Fasola  trawi się powoli, daje uczucie sytości i w niewielkim stopniu odkłada się w tkance tłuszczowej. W szklance fasoli jest 500 kcal (suchej), a po jej ugotowaniu kaloryczność spada do 200 kcal.
Nie powinieneś o niej zapominać, ponieważ jest bardzo zdrowa,  nadaje się dla sercowców, nadciśnieniowców. Błonnik zawarty w fasoli obniża poziom złego cholesterolu we krwi, aż o 1/4. Na świecie uprawia się około 20 gatunków fasoli. Brytyjczycy spożywają ją na śniadanie, Chińczycy w postaci kiełków, a Polacy spożywają ją sporadycznie.
Fasole "piękny Jaś" uprawia się w Dolinie Dunajca. Polacy z reguły dodają ją do popularnej fasolki po bretońsku. I wcale nie ma nic wspólnego z Bretonią.

Fasolka szparagowa ma dwa razy więcej błonnika niż jabłko! Ma sporo witamin, np. witaminę C,PP, kwas foliowy i wiele jeszcze innych dobrodziejstw, a jest to przykładowo magnez, wapń, inozytol (zwiększa przemianę materii) oraz potas.
100 g ugotowanej fasolki szparagowej to tylko 27 kcal. Polacy uwielbiają fasolkę szparagową z masełkiem i bułką tartą. Ma ona w 100 g 120 kcal. Fasolka szparagowa zielona zawiera zdecydowanie więcej chlorofilu (niż żółta), który oczyszcza z toksyn oraz poprawia stan krwi.

Groch jest bardzo zdrowy. Ma, np. kwas foliowy, witaminę C oraz sporą dawkę składników mineralnych. Odmianą grochu jest groszek cukrowy. Spożywa się go w całości. Jest bogaty w witaminę: A, C oraz K oraz ma sporo błonnika.

Groszek zielony, dodawany na przykład do sałatki znajdziemy w sklepie w puszkach. PAMIĘTAJMY! zawiera on już cukier, więc opłuczmy go przed dodaniem.

Polecamy  także ciecierzycę, ponieważ zawiera wiele pierwiastków śladowych, dużą gamę witamin z grupy B, wit. C, wit. D. Doskonale podnosi skład potrawy, można ją dodać do kotletów mielonych. Ciecierzyca z puszki w 100 g zawiera 127 kcal. 

Reasumując, najmniej kaloryczna jest fasola szparagowa, sprzyja ona odchudzaniu. Najwięcej białka ma z kolei soczewica, a najwięcej błonnika znajdziemy w fasoli, cieciorce, zielonym groszku oraz bobie. Kupując bób warto powąchać go, ponieważ zepsuty ma zapach zepsutej padliny.


Źródło posta:
"Wiem co jem i co kupuję " Sezon 3,Odcinek 3

Czy kawa powoduje tycie?

Czy kawa powoduje tycie?
Wielu z Was pewnie codziennie zaczyna swój dzień od  kawy.  Nie wyobrażamy sobie rozpoczęcie dnia od małej czarnej, a czy nie zastanawiało Was to, czy jej codzienne spożywanie przyczynia się do tycia?

Jeszcze nie dawno twierdzono lub twierdzi się nadal, że kofeina przyczynia się do zmniejszania tkanki tłuszczowej. Dodaje się ją przecież do balsamów, a także niektórych suplementów, więc skąd nagle taka teoria, która może zburzyć niektórym świat?

Według mnie kawa może powodować, że będziemy tyli od jej spożycia tylko przez nadmiar cukru i tłustego mleka, który do niej dodajemy.

A o tym dlaczego według naukowców kawa może powodować tycie przeczytacie TUTAJ: http://kobieta.onet.pl/zdrowie/czy-kawa-moze-byc-przyczyna-nadwagi/t0lz4




poniedziałek, 23 września 2013

Fluor - zabójca ludzkości

Fluor - zabójca ludzkości
W czasach starożytnych nasi przodkowie dbali o jamę ustną stosując bardzo prymitywne metody. Tworzyli preparaty ziołowe lub szczotkowali zęby okruchami zwierzęcych kości. W dzisiejszych czasach w raz ze wzrostem przemysłu chemicznego i farmaceutycznego w sklepach dostępnych jest coraz więcej bardzo dobrych preparatów. Fluor to chyba najbardziej pospolita substancja występująca w środkach higieny jamy ustnej takich jak np. pasty do zębów. Czy jest on jednak niezbędny ? Czy fluor jest obojętny dla naszego organizmu? Nie! Warto przeczytać!

Musimy pamiętać, że to nie żaden preparat czy pasta do szczotkowania jamy ustnej jest zbawienna dla zdrowia naszych zębów, tylko to w jaki sposób je szczotkujemy i ile czasu poświęcamy o dbanie o higienie w jamie ustnej.


Niektórzy przedstawiciele firm farmaceutycznych twierdzą, że chemiczna reminalizacja szkliwa w sposób chemiczny jest niezbędny dla utrzymania kondycji naszych zębów natomiast okazuje się, że niezależne badania stwierdziły, że nasze zęby potrafią same się zreminalizować a my możemy im pomóc stosując odpowiednia i zdrową dietę.

Fluor jest substancją chemiczną, której nadmiar działa toksycznie na zdrowie naszego organizmu. Nie trudno uzupełnić jego braki gdyż występuje on praktycznie wszędzie, nawet w oparach wydzielanych z elektrociepłowni w naszym mieście.

W jaki sposób wpływa na nasz organizm?


  1. Przyśpiesza wytwarzanie enzymów w naszym organizmie, co przyczynia się do odkładania ich nadmiaru na naszych kościach i skutecznie uszkadza je.
  2. Wywołuje alergie.
  3. Powoduje problemy z nerkami, wątrobą i trzustką.
  4. Wywołuje problemy ze stawami.
  5. Przyczynia się do deformacji kości i kręgosłupa.
  6. Obniża odporność naszego organizmu.
  7. Powoduje powstanie raka.
  8. Uszkadza nasz mózg.
  9. Wpływa na przebieg ciąży. Wnika do łożyska i uszkadza płód.
Pamiętajmy, że fluor nie jest naszym sprzymierzeńcem! W 1939 roku był sprzedawany w sklepach jako bardzo skuteczna trutka na myszy! Czyli po prostu jest trucizną!

Okazuje się, że ilości fluoru w naszym naturalnym środowisku są tak duże, że nie ma sensu wprowadzać go do naszego organizmu w żaden dodatkowy sposób. Takie działania mogą wywołać więcej szkód niż pożytku.

W wielu Europejskich krajach takich jak Belgia, powoli odchodzi się i zakazuje stosowania preparatów i past z zawartością fluoru! Już coraz więcej naukowców i farmaceutów bije na alarm i przestrzega przed stosowaniem tej substancji.

Większość past do zębów przeznaczonych dla dzieci zawierają duże ilości fluoru. Mają one wspaniały smak, zapach. Szczotkuje się nimi cudownie. Ale czy zdajecie sobie sprawę, że 2 letnie dziecko zjadając połowę tubki takiej pasty może umrzeć?

Ktoś teraz powie, że stężenie fluoru w pastach dla dzieci są mniejsze niż w pastach dla dorosłych ale okazuje się, że ta dawka nie ma żadnego znaczenia i w każdej ilości jest toksyczna i bardzo trująca oraz zagraża naszemu życiu.

Niestety oprócz fluoru w pastach znajdziemy jeszcze inne świństwa, które nie potrzebnie aplikujemy dla swojego organizmu takich jak:

  1. Substancje zapachowe ( Czyli sama chemia nie potrzebna nikomu do niczego, bo tylko daje ładny i przyjemny zapach)
  2. Gliceryna ( Substancja bardzo uciążliwa, aby się jej pozbyć z jamy ustnej potrzebujesz co najmniej 25 spłukań. Obniża ona najprawdopodobniej proces reminalizacji naszych zębów )
  3. Triklosan ( Substancja, która w reakcji z wodą powoduje powstanie Chloroformu czyli substancji stosowane do usypiania ludzi i zwierząt na stołach operacyjnych podczas drugiej wojny światowej, aktualnie wycofana jest z użytku gdyż powoduje raka )
Oczywiście to nie wszystko i ja nawet nie jestem w stanie opisać tutaj wszystkich substancji zawartych w pastach do zębów. 

Każdy z nas jednak nie wyobraża sobie życia bez past do zębów. Nikt nie wytrzyma długo z nieumytymi zębami. Musimy bardzo uważać na stosowanie past i wnikać w ich skład przed zakupem. Oprócz tego istnieją alternatywne metody i przepisy aby pastę do zębów wyprodukować sobie samemu.

Zdjęcie zaczerpnięte ze strony www.flickr.com


Źródło:
https://www.youtube.com/watch?v=D6fIKkOLQZM
http://www.oswiecenie.com/fluor.htm








Mleko - ukryta trucizna

Mleko - ukryta trucizna
Cała prawda o sklepowym mleku przedstawiona w bardzo ciekawym reportażu. Warto poświęcić troszkę czasu, aby obejrzeć i dowiedzieć się co kryje się w sklepowym mleku i zrozumieć dlaczego ekologiczne hodowle krów są dużo zdrowsze.







sobota, 21 września 2013

Wapń

Wapń
W diecie Polaków występuje zbyt mało wapnia w stosunku do magnezu, gdyż powinien on wynosić 2 do 1, aby został w prawidłowy sposób wchłonięty. Specjaliści alarmują! Spożywamy za małą ilość wapnia!

Z badań Optiform opublikowanego w 2005 roku, wynika, ze dieta młodych Polek pokrywa zapotrzebowanie na wapń tylko w 50%. Aby wapń prawidłowo się przyswoił niezbędna jest witamina D, a niestety zapotrzebowanie na tą witaminę pokrywamy tylko w połowie. Przyczynia się przykładowo do tego klimat, w którym żyjemy (zbyt mała ilość słońca w ciągu roku). Niestety w prawidłowym przyswajaniu wapnia przeszkadza także nadmiar fosforu, który znajdziemy w daniach błyskawicznych, a także napojach typu coca-cola.

"To mleko, (choć przez niektórych nie lubiane) stanowi źródło najlepiej przyswajalnego wapnia i witaminy D". Wapń z mleka wykorzystywany jest tylko w około 40%.
Niedobór wapnia sprzyja przykładowo:
  • alergii;
  •  zaburzeniu krzepliwości krwi;
  • zaburzeniu snu;
  • problemom z uzębieniem;
  • osteoporozie;
  • złamaniom.
Źródła wapnia:
  • mleko;
  • ryby wędzone;
  • jogurt naturalny,np. Jogurt Tola z wapniem  firmy Biedronka;
  • śmietana;
  • ser żółty, np. 100g zawiera 750-1000mg;
  • brokuły;
  • szpinak;
  • szczaw;
  • migdały;
  • natka pietruszki;
  • jaja kurze całe;
  • nasiona słonecznika.
 Szczególną uwagę należy zwrócić na wapń w tabletkach, ponieważ faszerując się nim możemy wywołać kamicę nerkowa. Inaczej rzecz ma się z witaminą D, o której wspomniałam na początku tego posta.

Dzienne zapotrzebowanie osoby dorosłej na wapń wynosi 1000mg. Aby zapewnić organizmowi taką dawkę wystarczy zjeść, np. dwa plasterki żółtego sera i wypić dwie szklanki mleka oraz kubek jogurtu naturalnego lub kefiru. 


 U dzieci średnie zapotrzebowanie na wapń wynosi:
  • 1-6 miesięcy: 210 mg,
  • 6-12 miesięcy: 270 mg,
  • 1-3 lata: 500 mg,
  • 4-8 lat: 800 mg,
  • 9-18 lat: 1500 mg.
Wapń jest niezwykle ważny w naszej diecie, nie zapominajmy o dostarczaniu go naszego organizmowi. Pamiętajmy także, że jego nadmiar może być szkodliwy dla naszego organizmu, więc dostarczajmy go z umiarem.

Źródło zdjęcia: http://imgx.doz.pl/image/artykuly_naglowek/881

Źródło artykułu: 
http://dieta.mp.pl/zasady/show.html?id=73823
"Pani"
http://portal.abczdrowie.pl/dieta-bogata-w-wapn



czwartek, 19 września 2013

Jak poskromić swój apetyt?

Jak poskromić swój apetyt?
Wszyscy lubimy jeść. Każdy z nas ma inny apetyt. Zwiększa się lub zmniejsza pod wpływem czynników zewnętrznych i naszego trybu życia. Jednak nadmierny apetyt jest udręką osób odchudzających się. Jak sobie z nim poradzić?

Zaczynając swoją przygodę z odchudzaniem musisz dokładnie postanowić sobie aby zmienić swoje codzienne nawyki. Tłuste i kaloryczne potrawy oraz słodkie słodkości muszą zostać zastąpione na przykład lekkostrawnymi i zdrowymi warzywami, owocami, chudą szynką i razowym chlebem. Dobrze! Idziesz do sklepu, kupujesz towary, szafkę ze słodyczami zamykasz na klucz. Pierwszy dzień przeleciał... drugi jakoś też... ale trzeciego dnia dopada Cie taki głód, że nie jesteś w stanie się powstrzymać. Musisz coś zjeść bo Cie rozerwie. W końcu poddajesz się i pochłaniasz wszystko to co jest najbardziej zakazane.

Aby zapobiec gwałtownym napadom głodu wystarczy trochę wiedzy i silnej woli. Logiczny jest fakt, że proces odczuwania głodu i sytości leży w naszym mózgu. Jeśli go pobudzimy to staniemy się głodni, jeśli coś zjemy to poczujemy się syci po jakimś czasie.

Po zjedzonym posiłku odczujesz stan sytości, natomiast po kilku godzinach pokarm zostanie strawiony, żołądek prześle informacje do mózgu, że jesteś znowu głodny. Jest to pętla, która nigdy się nie zamyka. My musimy natomiast nauczyć się wykorzystywać ten proces aby skutecznie walczyć z głodem.

A więc jak poskromić "głoda"?

Przede wszystkim należy do każdego posiłku spożywać duże ilości wody. Woda pozwoli skutecznie rozciągnąć ściany żołądka i sprawi, że poczujemy się syci przez dłuższy czas. Oczywiście musi to być woda bez dodatków cukru. Najlepiej nie gazowana.

Oprócz tego nasze posiłki należy podzielić i rozłożyć w czasie. Najlepiej spożywać mniejsze posiłki co 3 godziny dziennie. Dzięki takiemu odżywianiu poziom glukozy we krwi będzie utrzymywać się na stałym poziomie.

Musisz bardzo uważać na niektóre owoce. Mimo, że są one bardzo zalecane przez dietetyków ze względu na duże ilości witamin natomiast są one również źródłem cukrów prostych, które nie są zalecane. Są to przede wszystkim winogrona, gruszki, banany oraz suszone owoce takie jak rodzynki, daktyle czy figi.

Na śniadanie spożywaj produkty wysokobiałkowe. Spożywaj jogurty, kefiry, nisko tłuszczowe sery twarogowe oraz ryby czy chude mięso. Przedłużają one poczucie sytości nawet o 10%.

Te kilka rad pozwoli wam skutecznie walczyć z głodem i tracić do kilku kilogramów w miesiącu. Wszystko zależy tylko od naszej wytrwałości, silnej woli i motywacji. Powodzenia!






Dlaczego jedni jedzą dużo a nie tyją a inni odwrotnie?

Dlaczego jedni jedzą dużo a nie tyją a inni odwrotnie?
Procesy metaboliczne organizmu ludzkiego są tak bardzo zróżnicowane, że nie możemy mówić tutaj o jednej, tej samej sytuacji dla każdego z nas. Jedni jedzą dużo a chudną inni jedzą mało i muszą uważać aby nie przytyć. Dlaczego tak się dzieje?

Okazuje się, że badania przeprowadzone przez Amerykańskich naukowców dowodzą, że wszelkie problemy metaboliczne wynikają z małej aktywności fizycznej. Wszystko zależy od naszego stylu życia, nawyków żywieniowych a nawet pracy jaką wykonujemy.

Wyobraźmy sobie sytuacje, że jedni ludzie siedzą 8 godzin za biurkiem w firmie programistycznej pisząc kod aplikacji, zajadając się ciasteczkami i popijając kawą. Po powrocie do domu jedzą obiad, parzą kolejną kawę i dalej w domu kontynuują pracę gdyż gonią go terminy. Natomiast druga osoba pracuje np. w fabryce na produkcji. Cały czas w ruchu. Od jednej hali do drugiej. Od palety do palety. Ma 15 minut przerwy na której ma czas aby zjeść małą kanapkę i napić się herbaty. Która osoba wg. Was będzie miała lepszy metabolizm i będzie chudła? Oczywiście ta druga, gdyż jej codzienne nawyki i styl życia prowadzony jest w nieustannym ruchu.

Z badań przeprowadzonych na ochotnikach wynika, że jeśli uda nam się zmienić swoje nawyki i każdy dzień pozostać w ruchu chociaż kilka godzin to możemy podkręcić swój metabolizm nawet o 50% czyli uda nam się spalać każdego dnia o 50% kalorii więcej. Ta informacja powinna być przestrogą dla każdej osoby, która chce schudnąć. Żadna dieta nie jest skuteczna. Wystarczy zmienić swoje nawyki żywieniowe i do tego dodać ruch.

Oprócz tego okazuje się, że spora ilość tkanki tłuszczowej odkładającej się w naszym organizmie również potrafi przyśpieszyć nasz metabolizm. Szczególnie podczas treningu np. na siłowni. Nasze mięśnie potrzebują więcej kalorii niż tłuszcz więc aby się utrzymały muszą spalać więcej.

Wszystko leży w naszej wewnętrznej samodyscyplinie i motywacji. Pora zabrać się za zmianę naszych codziennych nawyków i dodać do nich szczyptę ruchu. To dotyczy każdego z nas. Nie tylko osób grubych ale również i chudych i na pewno każdemu wyjdzie to na zdrowie.



poniedziałek, 16 września 2013

W roli głównej witamina młodości

W roli głównej witamina młodości
Witamina E często przez kosmetologów, dermatologów zwana jest witaminą młodości. Opóźnia ona proces starzenia. Dodatkowo należy do grupy witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, przez co może być długo magazynowana w organizmie. Jej ogromnym plusem jest to, iż neutralizuje wolne rodniki. Nawet młoda skóra może mieć kłopot w neutralizowaniu czy niszczeniu tych cząstek, jeśli będzie ich bardzo mało (w skutek spalin, dymu tytoniowego, promieniowania). Dodana do kremów rozszerza swoje pozytywne oddziaływanie na skórę.


Jej pozytywne strony:
  • zdecydowanie lepsze nawilżenie naskórka, jak ich głębokich warstw
  • spowolnienie procesu starzenia skóry, neutralizowanie lub niszczenie wolnych rodników uszkadzających komórki
  • przyśpiesza wraz z wit. C gojenie się skóry po oparzeniach, stłuczeniach lub skaleczeniach
  • zmniejsza stany zapalne skóry, np. trądziku, grzybicy

Gdzie ją znajdziesz?

Powszechnie wiadomo, że znajdziemy ją w kremach, ale nie tylko tam, bo również w olejach: słonecznikowym, orzechowym, palmowym. Margaryna ma jej kilkanaście razy więcej niż masło. Również łosoś ma bogate zasoby tejże witaminy.  Warto docenić kiełki pszenicy, przykładowo dwie łyżki stołowe to 40mg tego jakże cennego przeciwutleniacza. Również w migdałach,  pestkach słonecznika, sałacie, szpinaku, brukselce, żółtkach jaj, czy orzechach ją znajdziemy. Dobrze zbilansowana dieta powinna zaspokoić organizm w witaminę E. Na jej niedobór narażeni sa Ci, którzy cierpią na zaburzenia wchłaniania pokarmów.

Zapotrzebowanie na witaminę E



Kobiety Mężczyźni
Niemowlęta
4 mg
Małe dzieci (1-3 lat)
5 mg
Dzieci 4-9 lat
6 mg
Młodzież
8 mg
10 mg
Dorośli
8 mg
10 mg
Źródło tabeli: http://www.niam.pl/pl/artykul/249-witamina_e___eliksir_mlodosci

 
Polecamy Wam preparat, w pełni sprawdzony, który w swoim składzie zawiera witaminę E: http://www.calivita.com.pl/site.php/products

Warto zachować młodość na dłużej, a dzięki witaminie E jest to możliwe.


Źródło zdjęcia: http://www.niam.pl/pl/artykul/249-witamina_e___eliksir_mlodosci

sobota, 14 września 2013

Alergie pokarmowe u dzieci i dorosłych

Alergie pokarmowe u dzieci i dorosłych
Alergie pokarmowe stają się coraz poważniejszym zagrożeniem dla każdego z nas. Wraz ze wzrostem ilości żywności przetworzonej, dużej ilości konserwantów i polepszaczy jesteśmy narażeni na coraz większy wpływ substancji szkodliwych, które nas uczulają. Jak sobie z tym poradzić?

Choroby te nie oszczędzają nikogo. Atakują zarówno dorosłych jak i dzieci. Bez najmniejszego wyjątku. Ich leczenie okazuje się procesem długotrwałym i bardzo uciążliwym i najczęściej bywają tak bardzo dotkliwe i uporczywe, że nie da się w żaden sposób ich ignorować.

Współczesne medycyna cały czas boryka się z pytaniami i nie rozwiązanymi problemami gdyż nie posiadamy jeszcze wystarczającej wiedzy na temat alergii pokarmowych i ich zapobiegania oraz leczenia.

Musimy zdać sobie sprawę ze świadomego dbania o swoje zdrowie i powiedzieć sobie jasno na co musimy zwracać uwagę i czego unikać aby się ponownie nie uczulać i nie zaostrzać objawów alergii.

Taką bardzo znaną i często występującą alergią jest skaza białkowa.

Więc czym objawia się skaza białkowa?

Jest to specyficzny rodzaj alergii pokarmowej, która najczęściej objawia się objawami podobnymi do atopowego zapalenia skóry. Zmiany skórne występują najczęściej na rączkach i palcach dziecka, stopach, a nawet twarzy i szyi. Niewielkie płaty naskórka łuszczą się i odpadają. Skóra czerwieni się i powoduje swędzenie tak samo jak w przypadku grzybicy.

Pierwsze objawy skazy białkowej obserwujemy u niemowląt, gdy dziecko posiada nie naturalnie czerwone i świecące policzki. Bardzo często pociera je rączkami.

Nie jest tylko alergią powstającą po spożyciu mleku i produktów mlecznych. Problem jest dużo bardziej skomplikowany.

Najczęściej alergia ta dopada małe dzieci, które nie ukończyły jeszcze pierwszego roku życia. Natomiast nie jest to choroba nieuleczalna. Podczas odpowiednich konsultacji z lekarzem specjalistą i stosowaniu się do odpowiednich zaleceń choroba ta bardzo często ustępuje.

Wszelkie problemy powodujące powstanie skazy białkowej opierają się na zaburzeniach trawiennych białek. Białka są przecież tak bardzo istotne i potrzebne w procesie rozwoju każdego człowieka, tym bardziej małego dziecka, a jednak czasami nasz układ trawienny nie toleruje białka.

Całą istotą tej choroby jest fakt, że w układzie trawiennym dziecka nie dochodzi do całkowitego rozbicia białka na aminokwasy. Pozostałości po nie dokładnie rozbitych białkach są zbędne dla naszego organizmu i traktowane są jako produkt uboczny przemiany materii. W najgorszych przypadkach może dojść nawet do uszkodzenia układu pokarmowego i obniżenia odporności dziecka.

Czego nie wolno podawać dziecku i mamie karmiącej piersią podczas skazy białkowej?


  1. Białka
  2. Jajek
  3. Czerwonego mięsa
  4. Czekolady
  5. Orzechów
  6. Miodu
  7. Produkty mleczne i mlekopochodne
  8. Grzyby
  9. Cebula
  10. Czosnek
  11. Gorch
  12. Kapusta
  13. Ogórki
  14. Pomidory
  15. Sałata
  16. Owoce cytrusoe

Należy zwracać uwagę nasz wszystko co pryskane lub tuczone. Zalecana jest naturalna, wiejska żywność z ekologicznych upraw i hodowli.


Warto rozmawiać o tego typu alergiach i schorzeniach gdyż coraz częściej dotykają lub mogą dotknąć każdego z nas. Warto wiedzieć jak postępować w takich sytuacjach i zasięgnąć po radę lekarza.




piątek, 13 września 2013

Dlaczego błonnik jest ważny dla naszego zdrowia?

Dlaczego błonnik jest ważny dla naszego zdrowia?
Błonnik to substancja bardzo potrzebna dla naszego organizmu. Wspiera jego działanie i pomaga zachować zdrowie oraz formę. Dlaczego jest taki ważny?

Czym jest błonnik?

Błonnik lub błonnik pokarmowy oraz czasami włóknik bo pod takimi nazwami możemy się z nim spotkać w literaturze medycznej. Jest zespołem substancji zawartych w ścianach komórkowych roślin. W większości zbudowany jest z cukrów złożonych takich jak celuloza, lignina, pektyny, hemicelulozy oraz gumy.

Kiedyś błonnik uważany był za zbędną substancję dla naszego organizmu. Prawdą jest, że nie dostarcza żadnych substancji odżywczych ani witamin. Jednak zrobił karierę w dietetyce, a właściwie zrobili bo błonnik to nie tylko jedna substancja a grupa substancji występujących pod jedną nazwą.

Jest znany pod wieloma formami. Każda z jego frakcji odpowiada za coś innego. Oprócz tego dzielimy go na rozpuszczalny i nierozpuszczalny w wodzie.

Nasz układ trawienny nie trawi błonnika ani nie wchłania go w klasyczny sposób tak jak rozkłada inne substancje lecz okazuje się, że jest bardzo potrzebny dla naszego organizmu.

Wszelkie dostępne badania dotyczące błonnika pozwoliły stwierdzić, że jest on dobroczynną substancją zapobiegającą powstawaniu cukrzycy i otyłości. Spowalnia lub całkowicie uniemożliwia wchłanianie glukozy. Chroni nasze organy wewnętrzne przed odkładaniem się na nich tłuszczu oraz przyśpiesza procesy metaboliczne. Wspiera i usprawnia działanie układu krwionośnego oraz chroni przed powstawaniem nowotworów.

W jakich pokarmach znajdziemy duże ilości błonnika?

Oczywiście znajdziemy go w większości ogólnodostępnych produktów takich jak pieczywo pszenne, owoce, warzywa, suszone warzywa i owoce, musli.

Jaka powinna być codzienna dawka błonnika w diecie?

Okazuje się, że statystyczny polak spożywa tylko 15 g błonnika co jest bardzo marnym wynikiem w porównaniu do innych krajów. Zalecana dawka WHO wynosi 20-40 g tej substancji. Jak widać spożywamy go troszkę zbyt mało.

Przeciwwskazania

Dostarczenie zbyt dużej ilości błonnika do organizmu w bardzo krótkim czasie może doprowadzić do powstania wzdęć oraz bólów brzucha. Dla osób z wrażliwością na błonnik zaleca się stosowanie błonnika rozpuszczalnego w wodzie, pochodzącego z owoców.

Oprócz tego okazuje się, że błonnik w dużej dawce uniemożliwa przyswajanie niektórych bardzo korzystnych substancji takich jak witaminy czy pierwiastki typu żelazo, cynk, wapń. Uniemożliwia również wchłanianie niektórych leków.

Błonnik zalecany jest wszystkim osobą walczącym z nadwagą i mającym problemy z układem pokarmowym. Warto spożywać go w dużych ilościach. Nie zapominajmy o tym!

Zapraszamy również do lektury: Spożywanie produktów wysokobłonnikowych














środa, 11 września 2013

Masz podwyższony poziom cholesterolu?

Masz podwyższony poziom cholesterolu?
Pamiętaj o przestrzeganiu diety antycholesterolowej.


"Cholesterol w normie = pacjent w formie"

poniedziałek, 9 września 2013

Przepis na sałatkę brokułowo-makaronową z tuńczykiem

Przepis na sałatkę brokułowo-makaronową z tuńczykiem
Przedstawiamy Wam szybki i niedrogi przepis na smaczną i bardzo pożywną sałatkę. Sałatka jest nie droga i jej przygotowanie zajmie Wam dosłownie chwilkę. Przepis poniżej!


Sałatka brokułowo-makaronowa z tuńczykiem

Składniki:

  • brokuł,
  • makaron rurki,
  • tuńczyk,
  • jogurt naturalny
  • czosnek
  • przyprawy: sól, zioła prowansalskie,pieprz
Sposób przygotowania:
  1. Ugotuj makaron w lekko osolonej wodzie.
  2. Brokuł porozrywaj na różdżki i ugotuj.
  3. Po ugotowaniu brokuła i makaronu odcedź je.
  4. Przygotuj sos czosnkowy z jogurtu, czosnku i przypraw.
  5. Wszystko wsadź do miski, dodaj tuńczyka i sos, a następnie dokładnie wymieszaj.
Życzymy smacznego :)




Lecznicze właściwości aloesu

Lecznicze właściwości aloesu
Aloes to jedna z zwyczajnych i dekoracyjnych roślin ozdabiających nasze ogródki i parapety w bardzo wielu domach. Natomiast mało, kto zdaje sobie sprawę z tego, jakie cenne walory lecznicze posiada i w jaki sposób można ją wykorzystać. Zapraszam do lektury.

Jest rośliną szeroko występującą w krajach Półwyspu Arabskiego, Afryki i Madagaskaru. Liczy prawie 400 różnych gatunków. Jest rośliną słynącą z cechy przystosowywania się do środowiska w, którym rośnie. Dzięki temu, że gromadzi wodę w liściach potrafi przetrwać każdą suszę nawet gdyby trwałą 5 lat!
Z wszystkich części tej rośliny w medycynie wykorzystywane są głównie liście, z których przygotowuje się lecznicze preparaty oraz różnorodne suplementy.

Już w czasach starożytnych ceniono i znano lecznicze właściwości tej rośliny. Wykorzystywana była w starożytnym Egipcie przez Kleopatrę do pielęgnacji ciała. Natomiast Hipokrates odkrył, że przyśpiesza gojenie ran. Krzysztof Kolumb zabierał zawsze aloes na swoje morskie wyprawy.

O jego właściwościach troszkę dokładniej

W Aloesie najbardziej cenne dla naszego zdrowia składniki występują w liściach. W 96% składa się z wody a te 4% pozostałe to ponad 270 składników aktywnych.

Roślina ta jest bardzo bogatym źródłem najłatwiej przyswajalnych białek czyli aminokwasów egzogennych czyli 9 na 10 najbardziej potrzebnych człowiekowi.

W jego miąższu znajdują się duże ilości witamin z grupy B i C tj. B1, B2, B3 oraz C w tym również beta karoten.  Oprócz tego jest bogatym źródłem biopierwiastków takich jak potas, wapń, sód, magnez, siarka, fosfor czy cynk i żelazo. Sok z aloesu jest bogatym źródłem substancji glikozydowych takich jak aloiny i biostymulatorów.

Oprócz tego, aloes jest rośliną bogatą w różnorodne enzymy oraz polisacharydy posiadające zdolność do wiązania się z komórkami białek i osocza.  Dodatkowo zawiera cukry długołańcuchowe, które są bardzo dobre dla naszego organizmu.

Specjaliści twierdzą, że substancje zawarte w aloesie działają leczniczo i terapeutycznie na nasz organizm i są zalecane do stosowania dla każdego z nas.

Natomiast warto wspomnieć również o roli Aloesu w kosmetyce. Jest składnikiem wielu preparatów na przyśpieszanie gojenia się ran, na oparzenia. Znajduje się w balsamach nawilżających czy perfumach zapobiegających poceniu się i przykremu zapachowi. Pomaga złagodzić wszelkie opuchlizny i bóle zębów.


Źródło zdjęcia: 





piątek, 6 września 2013

Miłorząb japoński

Miłorząb japoński
Miłorząb japoński to jedna z kluczowych roślin występujących w ziołolecznictwie i medycynie naturalnej. Stanowi ważną rolę w leczeniu wielu dolegliwości oraz wspomaganiu naszego organizmu. 
Dlaczego warto sięgnąć po miłorząb? Dowiecie się czytając ten artykuł!

Roślina ta występuje pod trzema różnymi nazwami tj. Miłorząb Japoński, Miłorząb Dwukapsułkowy oraz Ginko Biloba. Jest drzewem z gatunki miłorzębowatych. Należy do gatunków chronionych i rzadko występującym w naturalnym środowisku. Jego nazwa jest trochę myląca gdyż nie pochodzi z Japonii ale z Chin. Surowcem leczniczym są głównie liście, które stosowane są w medycynie i farmacji.

Dzięki bogatej zawartości substancji aktywnych jest skutecznym i naturalnym lekarstwem na wiele schorzeń oraz składnikiem suplementów wzmacniających.

Więc jakie jest jego zastosowanie?

- Podczas leczenia bólów migrenowych
- Podczas spadku witalności i chęci do życia
- Podczas zaburzeń pamięci i trudności z zapamiętywaniem
- W leczeniu niestabilności emocjonalnej
- W leczeniu zaburzeń widzenia
- Leczenie obrzęku nóg.
- Podczas leczenia krążenia.
- Podczas osłabienia mięśnia sercowego.
- Stosowany w leczeniu depresji
- Profilaktycznie przeciw zatorom i zawałom
- W celu spowolnienia procesów starzenia

Miłorząb zawiera duże ilości czynnych związków, które przyśpieszają przepływ krwi w obrębie mózgu, zwiększają wydajność mózgu, pobudzają komórki mózgowia.

Zawiera flawanoidy, które wykazują skłonności antyoksydacyjne czyli spowalniają starzenie się tkanek w mózgu i innych organach.

Wpływa pozytywnie na działanie układu nerwowego. Przyśpiesza przesyłanie impulsów. Sprawia, że impuls nie rozprasza się, tylko trafia prosto do celu. Pozwala również skutecznie przywrócić możność przesyłania i odbierania bodźców w naszym mózgu. Zawiera laktany mielinowe, który działają ochronnie na komórki mielinowe w naszym układzie nerwowym.

Aktywne składniki tej rośliny wspomagają utlenowanie krwi i zmniejszają lepkość czerwonych krwinek co chroni przed ich agregacją.

Dzięki silnym działaniom antyoksydacyjnym pomaga skutecznie wyeliminować kilka, bardzo szkodliwych wolnych rodników takich jak rodnik hydroksylowy i podtlenkowy oraz azotowy, który uszkadza ścianki komórek.

Z jakich produktów należy skorzystać?

My polecamy ułatwienie sobie życia i sięgnięcie po gotowe preparaty firmy CaliVita. Są to sprawdzone suplementy, które dodatkowo zawierają inne potrzebne dla naszego organizmu substancje.

W ofercie CaliVity znajdziecie państwo specjalistycznie przygotowane suplementy z miłorzębu, które pozwolą Państwu w skuteczny sposób zadbać o swoje zdrowie.

Mega qProtect ( 90 tabletek ) http://calivita.com.pl/products/FL0091/

Zapisując się do klubu CaliVita otrzymujesz 30% zniżki na wybrane produkty.
Zapis dla ludzi z Polski: http://www.calivita.com.pl/registration/0487738874

Czynniki środowiskowe mogą znacznie wpływać na długość życia, w tym na procesy starzenia. Warto więc jak najwcześniej zacząć zapobiegać niekorzystnym zmianom.

Głównymi składnikami produktu są ekstrakty roślinne m. in. z liści miłorzębu japońskiego, zielonej herbaty oraz czarnej borówki, które poza właściwościami antyoksydacyjnymi, znane są z korzystnego wpływu na organizm. W produkcie znajdują się również cenne witaminy oraz składniki mineralne.

Roślina to posiada bardzo dużo pozytywnych właściwości. Ale jakie ewentualne skutki uboczne mogą wystąpić po jej zastosowaniu?

Oczywiście nigdy nie jest tak kolorowo jakby się chciało. Podczas systematycznego stosowania miłorzębu może dojść do wystąpienia skutków ubocznych takich jak dyskomfort układu pokarmowego, drażliwość lub reakcje alergiczne takie jak wysypka lub inne alergie skórne.

Oprócz tego ze względu na wpływ na proces krzepliwości krwi w naszym organizmie nie zaleca się stosowania miłorzębu przed wszelkimi zabiegami operacyjnymi.

Jeśli wystąpi u Państwa, któreś z objawów ubocznych, należy natychmiast zaprzestać stosowania miłorzębu w nie przetworzonej formię a skorzystać ze specjalnie spreparowanych suplementów i preparatów.









czwartek, 5 września 2013

Pyszny kompot z dyni

Pyszny kompot z dyni
Jeśli nie macie Państwo pomysłu na to, co zrobić z Waszej domowej dyni Mamy dla Was  fajny przepis, który możecie wykorzystać w swojej kuchni. Pomysł na smaczny, domowy i zdrowy kompot z dyni. Znaliście go wcześniej?

Domowy kompot z dyni

1) Pokroić dynię na kawałki, obrać ze skóry i wyjąć pestki wraz z miąższem. Pokroić w kostkę.
2) Opłukać i zalać wodą wraz z octem ( Na 10 l wody - pół litra octu ) i pozostawić na 24 godziny, aby nasiąkło.
3) Następnie zlać wodę z octem. Wybrać owoce i zalać świeżą wodą. Dodać skórkę z cytryny oraz laskę cynamonu i goździki oraz dużo cukru (jak, kto woli). Do smaku można doprawić kwaskiem cytrynowym jeśli jest zbyt mało kwaśny.
4) Całość gotować do miękkości.
5) Można dać do słoików na zimę i pasteryzować.

PS. Świeże pestki można zjeść po uprzednim obraniu. Są dobre na pasożyty, lambrie i robaki.

Smacznego :)



Bardzo cenny brokuł

Bardzo cenny brokuł
Jak wiadomo, każde warzywo zawiera bogate substancje, które są potrzebne dla właściwego funkcjonowania naszego organizmu. Zjadając je, dostarczamy witaminy i minerały w różnych dawkach. A co ma do zaoferowania nam brokuł?

Jest to typowo śródziemnomorskie warzywo, gdyż został przywieziony do Polski z tamtych krain. Przypomina w dużej części naszego ukochanego kalafiora, lecz różni się od niego kolorem kwiatostanu, zapachem i smakiem. Oprócz tego zawartość odżywcza brokuła w stosunku do kalafiora, czy innych warzyw jest dużo bogatsza.

Więc, co takiego fajnego zawiera w sobie brokuł?

Jest warzywem bogatym w szereg witamin i minerałów potrzebnych dla naszego organizmu.
Do witamin zaliczyć możemy witaminę A, B1, C, K, PP. Natomiast do minerałów i innych związków kwas foliowy, kwas pantotenowy, wapń, fosfor, żelazo, magnez, potas, chrom oraz kwasy Omega-3.

Oprócz tego brokuł ceniony jest za bardzo niską kaloryczność, ponieważ na 100 g warzywa przypada 40 kcal.

Niestety, okazuje się, że warzywo to jest ośrodkiem ciągłych badań naukowców. Zawiera wiele nieznanych jeszcze dla nas substancji, o których jeszcze za bardzo nic nie wiemy.

Okazało się, że występujące w brokule substancje takie jak sulforafan, chlorofil, izotiociany oraz indol-karbinol pozwalają skutecznie zmniejszać ryzyko nowotworów piersi u kobiet, prostaty u mężczyzn, raka szyjki macicy, jelita grubego, żołądka czy układu oddechowego. Oprócz tego chroni przed czerniakiem.

Jakby tego było jeszcze mało, warzywo jest bogate w przeciwutleniacze, które stanowią skuteczną ochronę dla naszego serca i sieci naczyń krwionośnych. Dzięki tym substancją nasze naczynia i ich ścianki stają się mocniejsze i bardziej elastyczne.

A teraz coś dla ludzi walczących z nadwagą! Dzięki dużej zawartości chromu w brokule, zalecany on jest dla osób, które starają się schudnąć oraz cukrzykom, gdyż chrom łagodzi apetyt na słodycze i wspomaga pracę naszej trzustki.

Zalecany jest również osobą chorującym na anemię. Dzięki zawartości kwasu foliowego, żelaza oraz witamin z grupy B, wspomaga on wytwarzanie erytrocytów w naszym organizmie.

Natomiast nie wolno zapomnieć również o osobach mających problemy z kośćmi i chorujących na osteoporozę. Dzięki dużej zawartości wapnia i fosforu pozwoli nam skutecznie wzmocnić nasze kości i zmniejszyć ich łamliwość.

Dlatego uważamy, że warto, aby brokuł znalazł swoje miejsce w naszym codziennym menu. Jest warzywem tak wartościowym, że nie należy z niego rezygnować. Pamiętajmy, że najbardziej wartościowy jest latem, a w zimie to nie to samo :) Jedzmy póki czas :)










środa, 4 września 2013

Na śliwki czas

Na śliwki czas
Pod dostatkiem znajdziesz teraz świeże śliwki w sklepach i sadach. Warto delektować się teraz tymi pysznymi owocami, póki nie znikną z drzew i sklepów i spotkamy je znów za rok. 

"Według badań archeologicznych śliwka pojawiła się w naszym (europejskim) jadłospisie około 4000-5000 lat temu. Uważa się, że ojczyzną pierwszych śliwek był Bliski Wschód (ojczyzną śliwki domowej sytuuje się zwykle w rejonie Kaukazu, czasem Azji Mniejszej). To tu pojawiły się pierwsze odmiany hodowlane. Śliwki były bardzo cenionymi owocami w starożytnym Egipcie. Chociaż brak danych o uprawie tego owocu bezpośrednio w Egipcie, ale na pewno był on sprowadzany z terenów obecnej Syrii".

Śliwki to najlepszy inicjator wymiany węglowodanów oddziałujących korzystnie na system nerwowy, stan psychiczny i samopoczucie oraz poprawiający wydajność organizmu i odporność na stres. Poza tym pobudzają pracę nerek i jelit. Śliwki polecane są więc osobom cierpiącym na zaparcia. Właściwości przeczyszczające mają też owoce suszone i sporządzany z nich kompot.

Substancje zawarte w śliwkach neutralizują szkodliwe działanie wolnych rodników. Zapobiegają więc np. miażdżycy czy chorobom serca. Suszone śliwki węgierki zawierają siedem razy więcej błonnika niż świeże, ale są bardziej kaloryczne. Śliwki spowalniają starzenie się skóry, dlatego powinny się znaleźć w diecie pań chcących jak najdłużej zachować gładką i jędrną cerę. Owoce są także dobre dla zestresowanych - poprawiają humor i pomagają ukoić nerwy. Z jedzeniem tych owoców na pewno nie powinny przesadzać osoby o wrażliwym żołądku.

W sklepach znajdziesz kilka rodzai śliwek, warto wybrać odpowiednie dla siebie i się nimi delektować, póki są.



Źródło zdjęcia: własne

Źródło artykułu: Kalendarz 2013

wtorek, 3 września 2013

Żonglowanie rozwija nasz mózg

Żonglowanie rozwija nasz mózg
Żonglowanie to jedna z wielu ważnych dyscyplin ruchowych znanych już od czasów starożytnych. Było rozrywką dla wielu ludzi i sprawiało wiele radości. Szczególną rolę odgrywało w greckich agorach oraz na cyrkowych estradach. Okazuje się, że żonglowanie nie zamarło i dalej jest skutecznie  trenowane  przez wielu ludzi współcześnie. Ale jak się  okazuje, nie jest tylko zwyczajną formą ruchu, ponieważ pozytywnie wpływa na rozwój naszego mózgu.

Dlaczego jest takie istotne dla utrzymania odpowiedniej kondycji umysłowej każdego człowieka?

Cała istota tkwi w głównym ośrodku układu nerwowego, którego składnikami są dwie ważne substancje biała oraz szara. Białą substancja zbudowana jest głównie z tłuszczy czyli lipidów, odpowiada za bardzo istotne procesy uczenia się. Natomiast substancja szara odpowiada za możność poruszania się oraz odczuwania bodźców. Okazuje się, że u każdego człowieka te dwie substancje występują w różnych ilościach i im więcej ich posiadamy tym nasz mózg jest lepiej rozwinięty. Na szczęście nic straconego, możemy skutecznie wpłynąć na zwiększenie ich objętości i wpłynąć na większą efektywność pracy naszego mózgu.

Jaki procesy mózgowe zachodzą podczas żonglowania?

Nad wpływem żonglowania prowadzone były badania na Uniwersytecie Oksfordzkim, gdzie skutecznie i z powodzeniem przebadano szereg ochotników.

Żonglowanie tylko trzema piłeczkami potrafi zwiększyć objętość substancji szarej, czyli tej odpowiedzialnej za naukę aż o 5%. Oprócz tego ma wpływ na substancję szarą, natomiast nie oceniono jeszcze o ile się zwiększa.

Oprócz tego, okazało się, że jeśli przez jakiś czas trenowaliśmy żonglowanie lub tylko próbowaliśmy się go nauczyć, a potem przestaliśmy żonglować na dłuższy okres czasu to objętość tej substancji nie zmniejsza się i pozostaje dalej w rozwiniętej formie, czyli efekty naszej pracy pozostają stale w naszym mózgu i nie marnują się.

Żonglowanie zostało oficjalnie przyjęte jako terapia dla chorych z poważnym uszkodzeniem mózgu co stanowi skuteczną rehabilitację.

A jakie się zalety żonglowania?

- Wpływa na koordynację wzrokowo-ruchową
- Poprawia nasz refleks oraz utrzymanie równowagi
- Synchronizuje pracę obu półkul mózgowych
- Wyrabia poczucie rytmu
- Zwiększa efektywność nauki
- Poprawia koncentracje i podzielność uwagi

Jak widzicie wiele dobrego wynika z nauki żonglowania i jest przyjemną oraz pożyteczną zabawą dla każdego człowieka. Zalecane jest osobą młodym, ciągle uczącym się i przyswajającym duże porcje wiedzy w szkołach, czy uczelniach.









poniedziałek, 2 września 2013

Owoce noni i jej medyczne właściwości

Owoce noni i jej medyczne właściwości
Nonia czyli inaczej morwa indyjska w ostatnich czasach robi furorę na rynku medycyny naturalnej. Przez wielu nazywana jest panaceum starożytności czyli lekiem na wszystkie choroby. Ale co takie fajnego w sobie ma ten owoc? I jakie walory lecznicze nam oferuje?

Jej lecznicze właściwości jak to zwykle bywa, znane były już przez starodawne ludy na Pacyfiku, gdzie stosowany był jako lek na wszelkie dolegliwości. Znany i ceniony od dawna, dopiero teraz znalazł miejsce we współczesnej medycynie. Nie wszystkie działania zostały potwierdzone naukowo natomiast jest to tylko kwestią czasu.

Noni to roślina zielona, właściwie krzew osiągający wysokość do 5 metrów, posiadający zielone liście i zielone owoce, które po dojrzeniu przybierają jasnożółtą barwę. W medycynie niekonwencjonalnej wykorzystywane są wszystkie części tej rośliny i każdej z nich przypisuje się odmienne właściwości.



Okazuje się, że owoc ten posiada właściwości wzmacniające układ odpornościowy, spowalnia procesy starzenia ciała i organizmu, łagodzi zmęczenie, przywraca chęć do życia i pracy, łagodzi stres.

Natomiast sok z owoców tej rośliny to źródło ponad stu substancji aktywnych, bardzo potrzebnych dla naszego organizmu. Oprócz tego bogaty jest w różne ważne enzymy, proteiny oraz witaminy,
Sok zalecany jest na wiele schorzeń takich jak cukrzyca, choroby skóry, choroby serca, wątroby, obniżenie odporności naszego organizmu.

Oprócz tego sok hamuje rozwój komórek nowotworowych w naszym organizmie co jest istotnym faktem dla każdego człowiek, gdyż każdy z nas posiada w sobie komórki rakowe, które są uśpione i mogą w każdej chwili się aktywować.

No dobrze. Ale gdzie nabyć taki owoc? Bo na pewno nie w hipermarkecie.

Zwykle ekstrakt z owoców noni dostępny jest w sklepach ze zdrową żywnością lub można zakupić go przez internet od jednego z dystrybutorów.

 My jednak chcielibyśmy polecić wam specyfik firmy CaliVita

Organic Noni (946 ml) 
 http://www.calivita.com.pl/products/CV0172

Polinesian Noni Juice (946 ml) http://www.calivita.com.pl/products/FL0121

Są to sprawdzone przez nas specyfiki, które warto stosować w leczeniu podanych wyżej chorób jako naturalny wspomagacz.

Źródło fotografi:
 http://3.bp.blogspot.com/-TkzTPBk4SuU/T9hfBuwkV9I/AAAAAAAAAGM/8X36NgPrQ58/s320/Noni.jpg

niedziela, 1 września 2013

Nie lekceważ powikłań po grypie

Nie lekceważ powikłań po grypie
Grypa to wirusowa choroba występująca sezonowo w każdym kraju. Jest chorobą zakaźną, bardzo niebezpieczną dla zdrowia. Wydaje się taką niepozorną chorobą, natomiast jej lekceważenie, czyli nie dokładne doleczenie może wywołać bardzo poważne powikłania zdrowotne.

Powikłania po grypowe są bardzo groźne. Wirus grypy, znajdujący się w górnych drogach oddechowych bardzo szybko się rozmnaża i w przeciągu 4 do 6 godzin. Sieje ogromne spustoszenie w naszym organizmie i niszczy rzęski znajdujące się w naszych drogach oddechowych. To są pierwsze skutki lekceważenia grypy i osłabienie pierwszej linii obrony naszego organizmu.

Drugim etapem niszczenia jest atakowanie mięśnia sercowego. Gdy wirusy grypy osiedlą się w sercu, powodują zapalenie mięśnia sercowego co jest bardzo poważną chorobą zagrażającą naszemu życiu i wymaga natychmiastowej reakcji lekarza.

Oczywiście nasze serce nie poddaje się i walczy. Leukocyty starają się gromadzić w miejscu infekcji oraz pożreć wirusy i bakterie ją powodujące. Następuje proces wytwarzania przeciwciał, które mają na celu uodpornienie organizmu na tę chorobę.

Abstrahując na chwilę od tego tematu, najgorszym błędem polskich i europejskich lekarzy jest zbijanie objawów gorączki w pierwszym dniu jej wystąpienia. Jest to kardynalny błąd. W tym momencie nasi lekarze przepisują leki lub antybiotyki od razu gdy do nich się udamy. Natomiast w Skandynawii jest nie do pomyślenia aby gorączka została zbita w pierwszym dniu, gdyż organizm sam walczy, wytwarza przeciwciała i stara się sam uodpornić oraz zwalczyć chorobę. Gdy podamy mu leki, sami mu w tym pomożemy, ale nasz organizm nie uzyska tej samoistnej ochrony, którą jest w stanie sobie sam zapewnić.

Wracając do tematu, oprócz przeciwciał wytwarzanych przez serca, nasz organizm wytwarza również specjalne białko, zwane interferonem, które przenika do jeszcze nie zainfekowanych komórek i nie pozwala im na zarażenie przez wirusa.

Niestety wszystko zależy od zdolności immunologicznych naszego organizmu i często zdarza się tak, że choroba bywa szybsza. Rozpowszechniająca się infekcja coraz bardziej utrudnia kurczliwość mięśnia sercowego i sprawia, że nasze serce coraz bardziej się męczy, gdyż musi wkładać coraz więcej pracy w proces pompowania krwi. Serce pompuje coraz mniejsze ilości krwi, co przypomina pracę serca w stanie przed zawałowym.

Utrudnienie przepływu krwi wpływa negatywnie na pracę całego organizmu i wpływa negatywnie na dotlenienie naszych organów oraz ich pracę.

Oczywiście przebieg zapalenia osierdzia mięśnia sercowego może przebywać w łagodniejszy sposób ale jest to choroba, której nie warto lekceważyć, gdyż może doprowadzić do zgonu. Nie umierają tylko ludzie starzy ale również osoby w wieku od 20 do 40 lat!

Ale jak rozpoznać zapalenie mięśnia sercowego?

Zwykle jego objawy dają o sobie znać do 2 tygodni po wystąpieniu grypy.
Powoduje niepokojącą senność i nieustanne zmęczenie, rozbicie oraz stany gorączkowe z wahającą się temperaturą. Można zaobserwować  u chorego płytki oddech i duszności. Przyśpieszona akcja serca. Zaburzenie rytmu akcji serca, kołatanie, częstoskurcze. Bardzo często można odczuć ból w klatce piersiowej i okolicach serca.

To są typowe objawy, ale również ta choroba może odbywać się bezobjawowo. Od czasu do czasu może wystąpić kłucie serca.

Ale co zrobić po rychłej diagnozie?

Rozmiar spustoszenia i straty wywołane przez działanie i wpływ wirusów grypy zależy silnie od czasu.
Im szybciej udamy się do lekarza specjalisty, tym szybciej będzie można ocenić swój stan i zastosować odpowiednie leczenie. Broń Boże nie wolno działać nam na własną rękę!

Powinny zostać wykonane podstawowe badania sprawdzające stan naszego serca takie jak EKG, RTG klatki piersiowej, echokardiologia, badanie krwi, OB, morfologia, często również Holter.

Natomiast jak się leczyć?

Proces leczenia grypy polega głównie na zaleceniu choremu aby pozostał w domu, aby uniemożliwić dalsze rozsiewanie zarazków wśród społeczeństwa oraz ograniczenia w tym czasie aktywności fizycznej.

Chory powinien dużo wypoczywać i unikać wszelkich stresów, ponieważ organizm potrzebuje sił na walki z chorobą.

Bardzo często podaje się standardowe leki pomocne w leczeniu grypy, a w cięższych przypadkach antybiotyk, który niestety oprócz złych bakterii, niszczy również te dobre.

Podczas zapalenia mięśnia sercowego należy pamiętać o uzupełnianiu elektrolitów więc podaj się suplementy zawierające potas i magnez.

Nie będziemy rozwodzić się tutaj nad lekami, które należy podać podczas leczenia tej choroby, gdyż nie jesteśmy lekarzami i nie posiadamy odpowiednich do tego kompetencji. Ale najważniejszym morałem z tego artykułu ma być to, aby nigdy, przenigdy nie lekceważyć grypy i powikłań z niej wynikających. Jeśli chorujemy to należy doleczyć chorobę do końca a nie zażyć leki i iść do szkoły czy pracy. W ten sposób spowodujemy więcej złego niż dobrego.

Warto przeczytać również http://zdrowiemusisztowiedziec.blogspot.com/2013/04/uwaga-na-bezmyslne-stosowanie.html











Copyright © 2016 ZdrowoNaturalnie.pl , Blogger