wtorek, 29 października 2013

Dlaczego chipsy, krakersy i paluszki nie są zdrowe?

Dlaczego chipsy, krakersy i paluszki nie są zdrowe?
Każdy z Nas uwielbia zajadać się słonymi, chrupiącymi przekąskami. Jemy je podczas oglądania filmów, w pracy, często w szkole. Niektórzy nie potrafią się od nich oderwać. Dla wielu to jedyne słuszne przekąski. Ale czy na pewno są takie zdrowe?

Przede wszystkim chipsy, krakersy i paluszki należą do smakołyków o małej wielkości. Jemy je bez opamiętania. Nie liczymy ile już ich pochłonęliśmy. Tracimy rachubę podczas jedzenie. Jemy je i jemy ale wciąż jesteśmy głodni. Dzieje się tak, dlatego, że nie posiadają one żadnych wartościowych substancji odżywczych.

Aby zrozumieć szkodliwość tych produktów musimy zagłębić się do ich korzeni czyli procesu ich wytwarzania. Produkty te należą do grupy żywności wysoko przetworzonej. Podczas wytwarzania naszych ukochanych chipsów, ziemniak przechodzi przez gruntowną obróbkę, podczas której dochodzi do wytworzenia wielu szkodliwych i groźnych substancji chemicznych z których najgorszy jest akrylamid.

O akrylamidzie w żywności dowiedzieliśmy się od szwedzkich naukowców, którzy bili na alarm już w 2002 roku. Powstaje w procesie podgrzania temperatury powyżej 120 stopni Celsjusza cukrów lub innych surowców wejściowych. Należy do substancji potencjalnie rakotwórczych natomiast gruntowne badania nie wykazały aby bezpośrednio wpływał na DNA, natomiast jego produkt metabolizmu zwany glicyamidem należy do związków reagujących z naszym DNA i genotoksycznym czyli takim, który doprowadza do mutacji naszych genów.

Długotrwała styczność i spożywanie produktów zawierających duże ilośći akrylamidu doprowadza do wyniszczenia naszego układu nerwowego, zarówno centralnego jak i obwodowego. Przyczynia się do powstawania nowotworów większości najważniejszych organów.

Okazuje się, że szkodliwość akrylamidu zależy silnie od masy spożywającego go organizmu. Jeśli masa organizmu jest niska a zajadamy się dużą ilością tego rodzaju przekąsek to jesteśmy bardziej narażeni na ich szkodliwy wpływ oraz wystąpienie powarznych schorzeń. Dlatego nie zaleca się spożywania dużej ilości chipsów przez dzieci, gdyż w tym okresie są najbardziej narażone na szkodliwe działanie akrylamidu.

Pamiętajmy, że produkty wytwarzane w długotrwałym procesie smażenia i pieczenia zawierają ogromne ilości tej szkodliwej substancji i powinniśmy ich unikać. Należą do nich wszelkiego rodzaju chipsy, frytki, krakersy, paluszki, pieczywo ze zbyt mocno przypieczoną skórką.

Natomiast akrylamid to nie koniec tego złego. Oprócz tej substancji, w procesach długotrwałego smażenia wytwarzają się kwasy tłuszczowe trans, które podnoszą poziom złego cholesterolu, sprzyjają powstawaniu miażdżycy oraz chorób układu krążenia.

Aby zachować odpowiedni smak, podczas produkcji paluszków i krakersów stosuje się duże ilości soli, która zatrzymuje wodę w organizmie, co wpływa na podniesienie ciśnienia tętniczego.

Tajną bronią chipsów jest także ich chrupkość. Badania wykazały, że im więcej hałasu przy jedzeniu, tym więcej tego rodzaju przekąsek mamy ochotę zjeść. ( W tym miejscu bardzo chcielibyśmy podziękować Markowi Ormańcowi za wsparcie merytoryczne i podsunięcie tej genialnej myśli do stworzenia tego artykuł )
Musimy jednak pamiętać, że zjadanie małych ilości chrupkich przekąsek nie stanowi tak wielkiego zagrożenia dla naszego zdrowia, że musielibyśmy ich całkowicie unikać. Jednak powiedzmy sobie szczerze, że jeśli znajdują się w zasięgu naszej ręki to trudno oprzeć się pokusie i ich nie jeść. Warto mieć umiar we wszystkim, a zachowamy zdrowie i smukły wygląd.









niedziela, 27 października 2013

Aspartam, czyli rakotwórcza słodycz

Aspartam, czyli rakotwórcza słodycz
Aspartam to jeden z kontrowersyjnych związków chemicznych należących do grupy estrów peptydowych dodawany do różnych środków spożywczych, gdzie ukrywa się pod nazwą E951.
Najnowsze badania dotyczące tej substancji wzbudzają ogromne kontrowersje. O tym nie mówi się w mediach, ale naukowcy biją na alarm. Co kryje się w tym związku?

Aspartam stworzony został aby zastąpić cukier w produktach spożywczych. Jest substancją syntetyczną i pełni rolę słodzików czyli sztucznych środków słodzących. Został dopuszczony do produkcji i sprzedaży już w 1983 roku, co przyczyniło się do zwiększonej zachorowalności na raka mózgu.

Dodawany jest do ogromnej liczby produktów spożywczych takich jak gumy do żucia, drażetek odświeżających oddech, produktów typu light czyli takich o rzekomo niskiej zawartości cukru. Można znaleźć go również w wędlinach i rybach pod wszystkimi postaciami od foli po puszki. Oprócz tego stosowany jest w farmaceutyce jako środek słodzący tabletek musujących. W sklepach dostępny jest jako zwyczajny i rzekomo nie groźny środek słodzący.

Dostępny jest pod wieloma różnymi nazwami marketingowymi takimi jak NutraSweet, Equal, Sugar Free, Canderel i wiele wiele innych.

Aspartam szkodzi i zabija powoli. Gromadzi się jako neurotoksyna w naszym organizmie. Rujnuje działanie naszego układu nerwowego. Osoba, która pierwszy raz zjada żywność z zawartością aspartamu najczęściej dostaje wysypki. Niektóre osoby nie odczuwają żadnych skutków stosowania aspartamu natomiast ta substancja odkłada się w naszym organizmie, aby po czasie wyjść na jaw.
Jak mówi wikipedia - chemicznie aspartam jest estrem metylowym dipeptydu zbudowanego z dwóch reszt aminokwasowych – fenyloalaniny i kwasu asparaginowego. W organizmie człowieka rozkłada się on na te dwa naturalne aminokwasy, stąd długo wydawało się, że jego spożycie nie wiąże się z żadnym ryzykiem, oprócz osób chorych na fenyloketonurię, które nie metabolizują fenyloalaniny. Poza ww. aminokwasami podczas hydrolizy aspartamu powstaje też metanol (w ilości ok. 0,1 g na każdy gram spożytego aspartamu; jest to znacznie mniejsza ilość niż przyjmowana z różnych produktów spożywczych w codziennej diecie, np. soku pomidorowego, soku z winogron, czerwonego wina.

Osoby odchudzające się, z dużą chęcią sięgają po produkty z niską zawartością cukru typu light, gdzie w dużej części zawarty jest aspartam i niestety nie zdają sobie sprawy z tego, że trują się na własną prośbę.
Wszelkie objawy wychodzą na jaw po czasie. 

A tutaj ciekawy dokument o Aspartamie:


Warto obejrzeć i samodzielnie wyciągnąć wnioski, czy spożywanie niby dietetycznych produktów zawierających słodziki i substancje takie jak aspartam jest bezpieczne? Raczej nie!

piątek, 25 października 2013

Grzybek tybetański i jego lecznicze właściwości

Grzybek tybetański i jego lecznicze właściwości
Grzybek tybetański to specyficzny rodzaj sfermentowanego napoju kefirowego. Jest znany na całym świecie od setki lat, głównie w Tybecie, gdzie stosowany był jako lekarstwo na wiele chorób przez tybetańskich mnichów. Krążą legendy, że tybetańscy mnisi spożywający ten napój cieszyli się wybitnym zdrowiem oraz charyzmą.

Grzybek tybetański to inaczej bakterie kefirowe ( ziarna kefirowe ) zbudowane z wielu kolonii mikroorganizmów o specyficznych właściwościach. W ich skład wchodzi wiele gatunków bakterii kwasu mlekowego, octowego oraz drożdży. Wszystkie te związki powiązane są ze sobą matrycą czyli polisacharydem zwanym kefiranem. Kultury wyżej wymienionych bakterii odpowiedzialne są za fermentacje mleka oraz alkoholu. Dokładne działanie i zachowanie tych mikrokultur jest tak bardzo złożone, że nie łatwe jest ich zrozumienie.

Również dzisiaj w czasach współczesnych metoda ta całkowicie nie zamarła i stosowana jest przez wiele osób ceniących medycynę i profilaktykę naturalną.

Kuracja grzybkiem tybetańskim jest bardzo prosta. Powinna trwać przynajmniej 20 dni. Zaleca się pić go przed snem na noc. Po 20 dniach kuracji należy zrobić 10 dni przerwy i wrócić do ponownej serii.

Jakie cudowne lecznicze właściwości posiada grzybek tybetański?

  1. Przyśpiesza i poprawia przemianę materii
  2. Pomaga oczyścić i odtruć nasz organizm.
  3. Łagodzi wszelkie problemy żołądkowe oraz wrzody żołądka.
  4. Chroni nas przed miażdżyca.
  5. Osłania nasz układ sercowo-naczyniowy.
  6. Wzmacnia i pobudza nasz układ odpornościowy.
  7. Łagodzi objawy alergiczne.
  8. Poprawia pracę nerek.
  9. Oczyszcza układ moczowy.
  10. Poprawia nasze libido.
  11. Łagodzi stres oraz zmęczenie, poprawia samopoczucie.
  12. Zwalcza bezsenność.
  13. Dostarcza wielu witamin oraz składników odżywczych.
  14. Poprawia wygląd naszej skóry, włosów oraz paznokci.
  15. Hamuje procesy oksydacji czyli starzenia się naszych komórek.
Widzimy, że lista zalet jest całkiem spora, ale niestety posiada on również wady i posiada pewne przeciwwskazania podczas stosowania:
  1. Jest niezalecany dla osób chorujących na nietolerancję produktów mlecznych (laktozy).
  2. Nie zaleca się stosowania go osobą nadużywającym alkoholu.
  3. Zabrania się stosowania go podczas zażywania leków ( głównie antybiotyków )
  4. Przy cukrzycy gdyż może wystąpić hipoglikemia.
Jeśli chodzi o stosowanie grzybka podczas ciąży to nie ma raczej przeciwwskazań, lecz najlepiej skonsultować się w tej sprawie ze swoim lekarzem.

Hodowla grzybka tybetańskiego jest bardzo prosta i można wziąć się za nią w naszych domowych warunkach. Przepis jest prosty tylko wymaga trochę czasu:
  1. Dodać 2 łyżeczki grzybka do szklanego słoika.
  2. Zalać całość 1 szklanką nie przegotowanego mleka, pamiętając, że łyżeczka grzybka to 150 ml mleka.
  3. Słoik zabezpieczyć gazą i uszczelnić np. gumką recepturką.
  4. Pozostawić słoik w temperaturze pokojowej na 24 godziny.
  5. Po upłynięciu doby, należy wymieszać kefir i odcedzić grzybka.
  6. Następnie grzybka obmyć w letniej wodzie, ponownie włożyć do słoika i kontynuować proces.
Proszę pamiętać, że podczas hodowli grzybka nie należy korzystać z metalowych pojemników, misek czy garnków. Zaleca się stosowanie tylko szkła lub plastiku!





środa, 23 października 2013

W roli głównej: DYNIA

W roli głównej: DYNIA
To właśnie jesienią  świeżą dynię możemy spotkać w sklepach. Powinniśmy skorzystać z promocji oferowanych przez sklepy i zrobić z niej, np. przepyszny kompot. Możemy także kupić pestki dyni, które mają sporo cennych właściwości.


Dynia należy do warzyw niskokalorycznych, bogatych w witaminy i składniki mineralne.
 Zawiera sporą dawkę  witamin: C, D, B1, B2, PP, kwasu foliowego, beta-karotenu, który ma działanie antyutleniające. 
Pestki dyni mają duże ilości cynku i lecytyny. 

Dynia świeża jest niskokaloryczna zawiera w 100 g około 32 kcal. Pamiętaj, ze im dynia ma ciemniejszy kolor miąższu tym  zawiera więcej cennych witamin. Dynia jest polecana osobom mającym przykładowo problemy z: miażdżycom, stwardnieniem tętnic, nadciśnieniem tętniczym.

To pestki dyni, czyli nasiona dyni mają właściwości lecznicze. Poleca się je dzieciom jako całkowicie naturalne, pozbawione środków chemicznych.

Pestki dyni polecane są przede wszystkim panom, ponieważ ich spożywanie zapobiega rozrostowi i zapaleniu gruczołu krokowego. Pestki dyni są także czasem wykorzystywane jako składnik leków przeciwko prostacie.

W pestkach dyni znajdziemy łatwo strawne białka, witamina E i mikroelementy: (selen, magnez, cynk, miedź i mangan). Stąd też pestki wykorzystywane są w leczeniu stanów zapalnych nerek i pęcherza moczowego. Ze względu na znaczącą zawartość cynku, nasiona dyni są pomocne przy chorobach skóry: i trądziku, opryszczki, a także przy niegojących się ranach i wrzodach żołądka.

My osobiście dyni gotujemy kompot, a przepis jest następujący: 

1 kg dyni
do smaku cukier
do smaku ocet 10%
do smaku sok z cytryny
goździki 4 sztuki
2 litry wody

 Sposób przygotowania:
Dynię obrać i pokroić w kosteczkę i zagotować w wodzie z przyprawami, wystudzić. 
Kompot jest przepyszny, polecamy!!!

Jedzenie dyni na pewno wzmacnia układ odpornościowy, pobudza trawienie, obniża poziom tłuszczu we krwi, pomaga zredukować tkankę tłuszczową, (z czego ucieszą się panie), działa uspokajająco i pomaga przy chorobach nerek, a więc do sklepu marsz po dynię :)



wtorek, 22 października 2013

Miliony bakterii czyha na Ciebie wszędzie

Miliony bakterii czyha na Ciebie wszędzie
Dzisiaj chcielibyśmy się z Wami podzielić ciekawym artykułem autorstwa: Jean-Marc Dupuis


Najbardziej zakażone miejsca publiczne

W supermarkecie miej świadomość, że rączka wózka na zakupy prawdopodobnie nie była czyszczona nawet od wielu miesięcy. Jest niemal pewne, że znajduje się na niej imponująca różnorodność bakterii, nie wyłączając fekalnych. Oznacza to, że podczas zakupów Twoje ręce będą się nieustannie przemieszczać pomiędzy tym źródłem zakażenia a każdym wybranym owocem, warzywem, serem czy kawałkiem mięsa, które następnie przyniesiesz do domu.

Zwracaj uwagę, by zawsze chwytać żywność przez opakowanie, także przekładając ją z wózka do bagażnika samochodu. Po przyjeździe do domu dokładnie umyj ręce, zanim przełożysz jedzenie do lodówki.

Jedząc w restauracji, umyj ręce dopiero po wybraniu dania z karty. Według badań opublikowanych w Journal of Medical Virology wirusy kataru i grypy mogą przetrwać aż do osiemnastu godzin na twardej powierzchni. Niewiele restauracji zadaje sobie trud regularnego czyszczenia kart dań, które krążą pomiędzy dłońmi wielu klientów. Podobny problem dotyczy pieprzniczki i solniczki. Nie ma tu niestety dobrego rozwiązania: chwycenie pojemniczka przez papierową serwetkę nic nie da, ponieważ wirusy i bakterie bez trudu przez nią przenikną.

Kolejny ważny środek ostrożności: zawsze, gdy wpisujesz kod na ogólnodostępnej klawiaturze (pobierając pieniądze z bankomatu czy płacąc kartą kredytową albo wpisując kod w domofonie) lub wciskasz guzik (dzwonek do drzwi, światło), pomyśl o wszystkich, którzy robili to przed Tobą i o tym, co wcześniej robiły ich palce… Kategorycznie wystrzegaj się wkładania chwilę potem palca do ust lub nosa (zresztą są to gesty, których należy unikać w każdych okolicznościach). Podobnie jak uchwyty wózków zakupowych, tak wszystkie wymienione miejsca są bardzo rzadko czyszczone przez ich właścicieli.

Czy muszę dodawać, że uchwyty w autobusach, tramwajach i metrze również nie są szczególnie higieniczne? Wiemy o tym choćby od naszych mam, które pewnie często nam to powtarzały…

Pamiętaj zatem: za każdym razem, gdy dotykasz zakażonej strefy, ryzyko zainfekowania rąk wynosi 86%, a przeniesienia zakażenia kilka godzin później na Twoje rzeczy osobiste w domu – aż 82%.

Zdrowa skóra chroni przed bakteriami

Warto pamiętać, że jednym z najlepszych znanych naturze systemów obrony przed bakteriami jest nasza skóra. Nawet, jeśli dotykasz brudnej klamki w publicznej toalecie, skóra chroni Cię przed zakażeniem zarazkami znajdującymi się na Twojej dłoni. Dopiero gdy chorobotwórcza bakteria lub wirus przedostanie się do nosa, ust lub oczu, może stanowić zagrożenia dla zdrowia. Jest tak oczywiście, o ile skóra na Twoich dłoniach nie jest popękana lub o ile nie masz otwartych ran.

A co powoduje te mikropęknięcia skóry dłoni? Zbyt częste mycie!

Paradoksalnie, im częściej myjesz ręce, tym bardziej zwiększasz ryzyko przeniknięcia bakterii przez skórę. Oznacza to, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zwracanie uwagi na to, z czym mają kontakt Twoje dłonie, abyś nie musiał ich myć zbyt często.

Sprawdzona technika mycia rąk.

  • Oto technika mycia rąk, dzięki której pozbędziesz się z dłoni wszystkich zarazków: 
  • Podwiń rękawy aż do łokci. 
  • Obficie spłucz dłonie wraz z nadgarstkami i namydlaj je co najmniej przez 10–15 sekund. 
  • Zadbaj o dokładne umycie wierzchu dłoni, nadgarstków, przestrzeni pomiędzy palcami, a zwłaszcza wokół paznokci i pod paznokciami – najlepiej szczotką, jeśli masz ją pod ręką. 
  • Dokładnie spłucz dłonie ciepłą wodą. Wytrzyj ręce jednorazowym ręcznikiem papierowym. (Uwaga na wspólne ręczniki!) 
  • Na koniec, wychodząc z publicznej toalety, unikaj bezpośredniego kontaktu z klamką – chwyć ją na przykład przez taki ręcznik. 

Przede wszystkim: wzmacnianie odporności

Bakterie, grzyby i wirusy są wszędzie – na nas i na wszystkim, co nas otacza. Są na książce, którą trzymasz w ręce, na myszce Twojego komputera, na klawiaturze… Twój fotel i biurko są prawdopodobnie siedliskami zarazków. Jednak Twój układ odpornościowy jest tak skonstruowany, by sobie z tym radzić zupełnie poza Twoją świadomością.

Dobrze funkcjonujący układ odpornościowy to największy sprzymierzeniec w walce z infekcjami. Jednak, aby mógł spełniać tę rolę, musisz o niego dbać, wzmacniać go i skutecznie odżywiać. Oto kilka prostych sposobów do natychmiastowego zastosowania.


Przede wszystkim zadbaj o dobry sen i zmniejsz – w miarę możliwości – poziom stresu w codziennym życiu. Regularnie uprawiaj sport, zoptymalizuj swój poziom witaminy D, ogranicz spożycie rafinowanych cukrów i produktów zbożowych. I nie zapominaj o spożywaniu wysokogatunkowych produktów fermentowanych oraz probiotyków (dobrych bakterii).

niedziela, 20 października 2013

Przebiegła borelioza

Przebiegła borelioza
Borelioza jest jedną z najbardziej przebiegłych chorób zakaźnych przenoszonych przez człowieka lub zwierzęta na skutek ukąszeń kleszczy. Czy jestem chory na borelioze? Czy mam się czego bać? Okazuje się, że tak.

Borelioza inaczej nazywana jest chorbą z Lyme. Powodowana jest przez bakterie należące do krętków Borrelia burgdorferi s.l.  Jest chorobą niezwykle poważną. Ukrywającą się w naszym organizmie i ujawniającą się w najmniej oczekiwanym momencie. Jej diagnoza jest dość trudna i bardzo często lekceważona jest przez wielu lekarzy, którzy zamiast leczyć przyczyny choroby, leczą jej pojedyncze skutki. Często również z niedowierzaniem patrzą na pacjenta, twierdząc, że nie możliwe aby chorowali akurat na Borelioze.

Skutki zachorowania na tę podstępną chorobę mogą być katastroficzne. Bakterie przenikają do wszystkich organów i układów w naszym ciele, w tym do stawów i kości włącznie. Oprócz tego atakują nasz układ nerwowy oraz mózg, co w fazie przewlekłej prowadzi do poważnych uszkodzeń. Idąc dalej, choroba ta powoduje silny ból, paraliż, przewlekłe zmęczenie oraz choroby psychiczne.

Profesorowie i inni guru medycyny trąbią na alarm aby nie lekceważyć skutków zachorowania na Boreliozę.
Okazuje się, że większość lekarzy zleca złe badania dla swoich pacjentów i zadowalają się leczeniem tylko poszczególnych objawów tej choroby, nie zdając sobie sprawy, że należy zacząć od przyczyny czyli od wyeliminowania rozwoju bakterii krętków oraz złagodzenia infekcji.

W okresie przewlekłym, choroba ta bardzo często mylona jest z innymi, pospolicie występującymi chorobami występującymi na świecie co jest dużym błędem i może prowadzić do przykrych konsekwencji.

Klasyczne metody leczenia Boreliozy polegają na podawaniu antybiotyków takich jak: doksycylina czy amoksycylina lub ceftriaxonu przez okrez 3 do 6 tygodni. Niestety okazuje się, że tego typu bakterie mogą stać się odporne na leczenie antybiotykiem, dlatego takie leczenie może pogorszyć stan pacjenta i doprowadzić do pogłębienia objawów.

Jeśli leczenie medycyny konwencjonalnej zawiedzie, to można sięgnąć po środki medycyny niekonwencjonalnej lub naturalnej. Takie leczenie polega na eksperymentowaniu metodą prób i błędów przy użyciu naturalnych środków roślinnych, probiotyków i odpowiedniej diety. Oprócz tego zalecana jest detoksykacja naszego organizmu przy użyciu Jabłczanu magnezu, który, oprócz dostarczania komórkom tego pierwiastka, ma także zdolność do chelatacji glinu, podobnie jak pektyna zawarta w cytrynach pomaga pozbyć się z organizmu rtęci.

 Oprócz tego zaleca się również stosowanie:

  • złoto koloidalne, czyli roztwór zawierający jony złota, stosowany od tysiącleci ze względu na jego właściwości dezynfekujące,
  • selen wraz z witaminą C i E,
  • probiotyki,
  • Duo Vital, czyli złożony suplement diety, który remineralizuje organizm, wzmacnia układ odpornościowy i jego działanie w jelitach i ma właściwości oczyszczające,
  • koenzym Q10,
  • witaminę B3,
  • kwasy omega-3 EPA i DHA,
  • organiczny krzem,
  • enzymy proteolityczne.
Jednak pamiętajmy, że Borelioza to nie wyrok śmierci. Nie wszystkie informacje i świadectwa znajdujące się w internecie są pewnym scenariuszem. Każdy organizm jest inny i reaguje w inny sposób. W przypadku jednych leczenie farmakologiczne jest skuteczne w przypadku innych nie jest. W przypadku wystąpienia objawów tej choroby należy natychmiast skierować się do lekarza specjalisty od chorób zakaźnych a nie zwyczajnego pediatry. 











sobota, 19 października 2013

Najsłynniejsi truciciele żywności

Najsłynniejsi truciciele żywności
Wszystko co jemy powinno być dla nas jadalne, zdrowe i w stu procentach nieszkodliwe. Niestety nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego co znajduje się w składzie naszej żywności i jaki wpływ na nasze zdrowie posiadają pewne składniki stanowiące jej dodatek.

Produkty tego typu są zwykle produktami jadalnymi lub rzekomo niezbędnymi do życia dla organizmów żywych. Natomiast bardzo często szkodzą i przyczyniają się do powstawania groźnych chorób cywilizacyjnych występujących powszechnie w społeczeństwie.

Jednym z najgorszych trucicieli są tłuszcze trans. Inaczej zwane izomerami trans. Niestety czas w których tłuszcz dzieliliśmy na roślinny i zwierzęcy dawno się skończył. Musimy znać i rozumieć pewne procesy chemiczne, które mogą zajść przypadkowo w naszej kuchni podczas obróbki żywności. Niby to co naturalne jest zalecane dla naszego organizmu lecz podczas nie umiejętnej obróbki żywności może zmienić się w zabójce.

Tłuszcze trans początkowo znane były jako produkt uboczny margaryn i tłuszczy do smarowania pieczywa. Natomiast teraz występują powszechnie w produktach cukierniczych, chrupkach, czipsach, żywności fast food, zup z torebek, mleku a nawet powstają podczas zwykłego smażenia na oleju.

Na szczęście w niewielkich ilościach nie stanowią wielkiego zagrożenia. Możemy tak mówić, gdy ilość tłuszczów trans nie przekracza 1.5 g na 100 g produktu natomiast poziom dopuszczalny to 10% zawartości w całym produkcie.

Niestety żaden z producentów czy sprzedawców nie przyznaje się i nigdy się nie przyzna do tego, że jego produkt zawiera tłuszcze trans oraz nie wskaże dokładnej ilości więc trudno oszacować ile takich tłuszczów znajduje się np. w czipsach czy batoniku. Bardzo często stosuje się marketingową i wygodną nazwę: składnik uwodorniony lub częściowo uwodorniony. Zwykły Kowalski nie jest w stanie nic z tego zrozumieć, gdyż często nie interesuje się aspektami zdrowia lub nie posiada odpowiedniego wykształcenia medycznego.

Wpływ transtłuszczy na nasz organizm jest bardzo istotny. Powodują one powstawanie nowotworów oraz stanów miażdżycowych. Są dużym zagrożeniem dla naszego zdrowia a nawet życia.

Aby uniknąć wydzielanie się niechcianych tłuszczów trans w naszej kuchni, zaleca się gotowanie na parze zamiast smażenie w głębokim tłuszczu. Taka metoda jest zdrowsza i pozwoli uniknąć wpływu szkodliwych substancji.

Kolejnym niebezpiecznym produktem jest bardzo powszechny cukier biały. Cukry są istotne dla przeprowadzania właściwych procesów metabolicznych występujących w naszym organizmie. Dostarczają nam energii każdego dnia. Dietetycy twierdzą, że 50% energii dostarczanej dla naszego organizmu powinno pochodzić z węglowodanów.

Więc dlaczego coś co jest istotne dla naszego organizmu nas truje?

Odpowiedź na to pytanie trafnie oddaje pewne przysłowie "wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną". Jeśli Twoja dieta jest umiarkowanie-zbalansowana to nie ma obaw abyś musiał unikać cukrów w każdej formie, natomiast jeśli cukier stanowi ponad 50% Twojej codziennej diety, słodzisz każdą filiżankę herbaty czy kawy ( a pijesz ich dość sporo każdego dnia ) to pora się nad sobą zastanowić.

Dzienne zapotrzebowania ludzkiego organizmu na cukry to zaledwie 100 g. Tyle cukru zawiera 2 kg warzyw, natomiast one zawierają dobre cukry. Cukry dobre stopniowo się rozkładają i uwalniają energię dla naszego organizmu. My powinniśmy unikać tych złych cukrów czyli cukru białego i słodyczy.

Natomiast trzeba tutaj wspomnieć również, że nie każdy cukier prosty jest "niedobry". Rodzaj cukru stanowi istotne znaczenie. Cukier biały możemy zastąpić cukrem np trzcinowym, który jest mniej słodki i jednocześnie dużo zdrowszy.

Ale dlaczego nasz biały, słodki kryształ jest zły?

Badania wykazały, że rak gustuje w cukrze. Uwielbia cukier. Rozwija się dzięki cukrze. Komórki nowotworowe dla swojego rozwoju bezwzględnie potrzebują glukozy. Dlatego jeśli w naszej diecie występują duże ilości cukru, to całkiem możliwe, że przyczyniamy się do "karmienia" nowotworu i oby taki "nakarmiony" raczek nam się nie ujawnił.

Oprócz tego cukier sprzyja wystąpieniu cukrzycy typu drugiego, gromadzeniu tkanki tłuszczowej, co za tym idzie nadwadze i otyłości. Obniża odporność - niszcząc limfocyty. Przyczynia się do utraty kolagenu. Przyśpiesza starzenie skóry. Wpływa na zaburzenia hormonalne u kobiet i mężczyzn.

Trzecim trucicielem jest sól. Podobnie do wyżej opisanego cukru, sól spożywana w dużych ilościach przyjmuje miano białej śmierci. Dzienna dawka soli w ludzkim organizmie to od 5 do 6 g. Jest jednocześnie niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania gospodarki kwasowo-zasadowej oraz wodnej. Jej niedobór może skutkować problemami z układem krążenia i mięśniami. Na problemy z tarczycą zalecana jest sól jodowana. Natomiast najlepsza jest sól morska.

Okazuje się, że bardzo łatwo przekroczyć dzienne zapotrzebowanie na sól w naszym organizmie gdyż 6 g cukru to zwykł, mała, stołowa łyżeczka. Często robimy to nieświadomie. Natomiast musimy liczyć się z konsekwencjami, gdyż przekroczenie dziennej dawki soli powoduje gromadzenie wody w organizmie, przyczynia się do podniesienia ciśnienia tętniczego, powoduje obrzęki, wpływa negatywnie na pracę nerek. Wpływa również na powstawanie raka żołądka oraz udarów.

Musimy pamiętać, że sól jest szkodliwa bez względu na jej rodzaj i pochodzenie. Należy starać się nie przekraczać zalecanej dawki i nie solić zbyt dużo naszych codziennych posiłków. Niestety nie wystarczy przestać solić, sól występuje w wielu produktach codziennego użytku takich jak pieczywo czy sery.

Na czwartym miejscu znajduje się gluten. Białko pochodzenia roślinnego. Uzyskiwane ze zbóż.pszenicy, owsa, jęczmienia. W przypadku tej substancji ciągle trwa dyskusja czy ograniczać spożywanie produktów bogatych w gluten czy nie. Na pewno wiemy, że nie jest on wskazany przy alergii na tą substancję. Często uważa się go za przyczynę wystąpienia wielu chorób takich jak Autyzmu. Stosowanie diety bez glutenowej nie jest proste, dlatego warto zastąpić go innymi składnikami ( innymi produktami ) bez glutenu.

Piąte miejsce stanowią wszelkie konserwanty i substancje chemiczne dodawane do żywności takie jak "E".
Występuje ponad 100 substancji oznaczonych mianem E. Są to substancję, które muszą przejść ścisłe badania i normy aby został dopuszczone do produkcji żywności. Podzielono je 26 kategorii, w tym: barwniki, substancje słodzące, wzmacniacze smaku, stabilizatory, substancje konserwujące, polepszacze. Wśród nich są lepsze i gorszeWedług prawa Polskiego mogą zostać dopuszczone jeśli nie szkodzą w małej ilości. Jeśli proces technologiczny produkcji żywności nie może być uzyskany w inny sposób, oraz jeśli nie wprowadzają konsumenta w błąd. Więc teoretycznie jesteśmy chronieni przed szkodliwym wpływem substancji z klasy E ale czy na pewno? Czy na pewno każdy producent trzyma się zasad i ściśle ustalonych schematów i norm? Tego się nigdy nie dowiemy.
Natomiast wiemy, że wiele z substancji tego typu jest rakotwórczych, powoduje uczulenia, zmiany skórne, alergie. Powinniśmy unikać kupna produktów z dużą ilością takich substancji. Im mniej znajduje się ich w danym produkcie tym dla nas lepiej.

Pamiętajmy, że my jako konsumenci mamy wybór i sami decydujemy co spożywamy, gdzie i u kogo kupujemy. W jaki sposób przygotowujemy żywność. Nie trujmy się nie potrzebnie. Jedzmy z głową. Unikajmy niepotrzebnych substancji, które nie są obojętne dla naszego zdrowia. Konsumujmy świadomie!





Tłuste ryby chronią nasze stawy

Tłuste ryby chronią nasze stawy
Stawy to jedne z bardzo ważnych części naszego ciała. Stanowią podstawę całego mechanizmu motorycznego i ruchowego. Są ważnym elementem usprawniającym poruszanie się. Musimy o nie dbać i je szanować. Ale jak?

Stawy narażone są na bardzo wiele schorzeń takich jak np. reumatyczne zapalenie stawów. Wiele ludzi uprawiających sport taki jak siatkówka czy bieganie mają problem ze stawami. Problemem stawów zajęli się tym razem naukowcy ze Szwecji udowadniając leczniczy wpływ tłuszczów ryby na wzmocnienie naszych stawów.

Rematyczne zapalenie stawów wynika z autoagresji naszego organizmu. Okazuje się, że nasze tkanki atakowane są przez nasz własny układ immunologiczny co powoduje wystąpienie choroby. W tym omawianym przypadku atakowane są głównie stawy, które powodują wystąpienie bolesnych obrzęków, sztywnienia i zniekształceń. Inaczej mówiąc, dotyka je silny proces zapalny, który może zostać złagodzony przez spożywanie dużej ilości ryb morskich.



Ale dlaczego akurat ryby morskie?

Ponieważ zawierają one duże ilości tłuszczów, oraz w szczególności kwasów OMEGA-3, które wykazują właściwości ochronne dla naszych tkanek, narządów i stawów. Skutecznie hamują zapalenia i pozwalają całkowicie wyleczyć chorobę.

Szczególnie preferowane są ryby śwież, prosto z morza, takie jak łosoś czy makrela. W rejonach Skandynawii czy wybrzeży Bałtyku ryby te występują pod dostatkiem. Jeśli mieszkamy daleko od naturalnych zbiorników wodnych to w sklepach również jesteśmy w stanie nabyć wiele rodzajów ryb.

Ale które zawierają najwięcej kwasów OMEGA-3?


Warto wybierać tłuste ryby i najbardziej bogate w wszelkie rodzaje kwasów tłuszczowych takich jak OMEGA-3. Tłuszcz rybi wcale nie jest tuczący i zawiera duże ilości zdrowego cholesterolu, dlatego jest zalecany dla wszystkich.



czwartek, 17 października 2013

Która woda butelkowa jest najzdrowsza?

Która woda butelkowa jest najzdrowsza?
Woda to napój uniwersalny. Jest symbolem życia. Dzisiaj zajmiemy się woda dostępną w sklepach w butelkach, tylko aż 14% konsumentów zwraca uwagę na skład wody butelkowanej i czyta skład wody, a powinni wszyscy, dlaczego o tym w tym poście:)


Według obowiązującego w UE prawa producent może do butelki nalać każdą wodę, nawet tą z  kranu. Jeszcze 7 lat temu piliśmy 35 l wody butelkowanej rocznie, a dziś pijemy dwa razy więcej, a jej sprzedaż nadal rośnie. Na sklepowych półkach znajdziemy wody: mineralne, źródlane, lecznicze oraz smakowe. Tylko, która woda zdrowia nam doda? Człowiek bez wody jest w wstanie wytrzymać 9 dni. Woda potrzebna jest nam do procesów zachodzących wewnątrz organizmu, np. regulacji temperatury ciała. Dziennie powinniśmy wypić dwa litry wody, ponieważ tyle tracimy.

Jak w sklepie wybrać te najzdrowszą wodę?

Woda powinna zawierać mikroelementy, bo jeśli ich nie ma, to wypłukuje je z organizmu. 
Wartościowa woda to taka, która zawiera co najmniej 1000 mg/l. Informację o składnikach mineralnych występujących w wodzie znajdziemy na etykiecie butelki.
Wody źródlane są mało wartościowe, są słodkie i neutralne w smaku.Wybiera ją aż 2/3 Polaków skuszonych nazwą uzdrowiska, z którego pochodzi. Woda źródlana nie wiele różni się od kranówki. Składników mineralnych ma do 500 mg/l.
Więc, po co kupować wodę źródlaną, skoro jest kranówka nie różniąca się niczym od źródlanej wody?
Najzdrowsza jest kranówka łódzka, która zawiera 320 mg/l . Woda z kranu ma często lepszy skład niż woda źródlana.
Można zapytać w miejskim ośrodku wodociągu w Twoim mieście o skład kranówki. 
Na wodzie źródlanej możemy: zaparzyć herbatę, wypłukać zęby i wlać do żelazka, a pić trzeba wody mineralne. Woda mineralna to taka, która ma dużo składników mineralnych, więc nie każda woda mineralna w sklepach powinna się tak nazywać. 
Po czym ją poznać? Na pewno nie po napisie na etykiecie. Jeśli chcesz wybrać korzystną wodę mineralną, czytaj etykiety! 

Uzdrowiskowe wody charakteryzują się dużą zawartością składników mineralnych.
Wody stołowe, sztucznie mineralizowane, czyli pozbawione minerałów w ściśle naturalnej formie,  do których producenci dodają wapń, jod, magnez, aby sztucznie nam ich dostarczyć. Taki jod dobroczynnie wpływa na tarczycę. Woda jodowana zapewnia nam dostateczną ilość tego pierwiastka.

Woda gazowana zawiera gaz i dwutlenek węgla, który dla naszego zdrowia jest obojętny, ponieważ go wydychamy nie polecana jest osobom z kłopotami układu pokarmowego oraz maluchom. Woda ta jest tańsza od mineralnej. 

Wybieraj wodę, która ma co najmniej: 90 mg/l wapnia, magnezu 35 mg/l, wodorowęglanów 600 mg/l, siarczanów 250-600 mg/l oraz potas. Nie pij wody bezpośrednio z butelki, bo dodatkowo ją zakażamy. 


Źródło zdjęcia: http://bi.gazeta.pl/im/8/7567/z7567518O.jpg

Źródło artykułu:
Program "Wiem, co jem i co kupuję "

poniedziałek, 14 października 2013

Zamień margarynę na masło

Zamień margarynę na masło
"Prawie każdy człowiek jedzący kanapki smaruje chleb masłem lub margaryną. Media starają się wmówić nam jak to dobra i zdrowa jest margaryna, ale czy na prawdę tak jest? Postaramy się tutaj porozmawiać o pewnych mitach dotyczących margaryny i masła"

"Margaryna zabija! Jedzcie tylko masło!" - takie słowa wypowiedziała Pani Prof. Grażyna Cichosz, specjalista ds. żywienia. Informacje podawane przez media, które bombardują nas różnego typu reklamami są błędne.

 Ktoś powiedział kiedyś, że margaryna jest bogatym źródłem witamin i nie zawiera cholesterolu.
NIE PRAWDA!

Naukowcy na podstawie aktualnych badań nie mają żadnych wątpliwości odnośnie negatywnego wpływu margaryny na ludzkie zdrowie. Margaryna wręcz szkodzi!

Podczas produkcji margaryny, wydzielane jest mnóstwo substancji, które przyczyniają się do powstawania nowotworów.

Okazuje się, że oprócz ceny, margaryna nie posiada żadnych innych zalet. Tylko niska cena w stosunku do masła sprawia, że wiele ludzi po nią sięga i jednocześnie się truje.

Na czym polega proces produkcji margaryny?
Powstaje ona w złożonym procesie utwardzaniu podgrzewanych olei roślinnych, zamienianych w masę w fabryce, natomiast masło powstaje w naturalnych warunkach z mleka krowiego.

Trujące produkty wydzielane podczas produkcji margaryny to tzw. izomery trans, do których dodawane są sztuczne zagęstniki i taki produkt pakowany jest do ładnych, estetycznych opakowań.

Musimy pamiętać, że masło jest bogatym źródłem witamin takich jak A,D,E. Zawiera karotenodiy, duże ilości łatwo przyswajalnych tłuszczy oraz kwasu Linolowego (CLA). i kwasu masłowego. Kwasy to odpowiadają za spadek komórek rakowych w organizmie człowieka.  Jest produktem naturalnym i jednocześnie dużo smaczniejszym niż margaryna. W wielu krajach takich jak Dania czy Hiszpania je się dużo więcej masła niż w Polsce i zachorowalność na nowotwory jest dużo mniejsza.

Oczywiście musimy uważać na to jakie masło znajdziemy w sklepach. Nie każde "masło" to prawdziwe masło. Można bardzo często się naciąć. Dobre masło potrafi kosztować nawet 10 zł za kostkę. Warto zwracać uwagę na to co jemy i nie truć się chemicznymi zamiennikami.

Więcej o maśle przeczytacie tutaj: http://modnystyl2013.blogspot.com/2013/10/czy-maso-jest-zdrowe.html

Powyższy artykuł ukazał się w gazecie „FAKT” w dn. 27.04.2010 r.
57.Rej.57/ Dietetyka -5/ 29.04.2010






Czy masło jest zdrowe?

Czy masło jest zdrowe?
Dzisiaj weźmiemy pod lupę masło. Masło jest uwielbiane przez Polaków, nie wyobrażamy sobie kanapki bez masła, a czy naprawdę jest takie zdrowe? O tym w tym poście.

Na sklepowych półkach możemy znaleźć cztery rodzaje masła, a jest to masło: delikatesowe, ekstra, wyborowe i stołowe. Najlepsze z tych czterech wymienionych rodzai masła jest masło: extra i delikatesowe.
Ostatnio w Tv reklamowane są masła smakowe, ale tutaj zasadnicza UWAGA, ponieważ te produkty nie powinny nawet się nazywać masłem, ponieważ to  tylko mieszanka tłuszczu mlecznego czy roślinnego.
Nawet tradycyjna nazwa "osełka" może nas zmylić.

Masło zawiera głównie kwasy tłuszczowe, w jego skład wchodzą także  duże ilości cholesterolu. Wśród witamin możemy znaleźć: witaminę A i D oraz E. Pamiętaj jednak, że w zależności od pory roku skład tych witamin może ulec zmianie, a jest to spowodowane tym, iż" w zimie jest ich mniej, a latem krowy pasa się na pastwiskach."  Dlatego nie bazuj tylko na maśle, jako głównym dostarczycielu tych witamin.

Kaloryczność masła zaleczy od jego rodzaju, przykładowo masło ekstra ma w 100g 735 kcal.

Masło powinno się jeść, (ale pamiętajcie: jak wszystko z umiarem) ponieważ jest najłatwiej przyswajalnym tłuszczem zwierzęcym. Zaleca się go dzieciom do 3 r.ż., potem powinno się go spożywać z umieram, ponieważ ma dużo nasyconych kwasów tłuszczowych. Najlepiej używać dziennie 2-3 łyżeczek masła bez wyrządzania szkody zdrowiu.

Jeśli masz podwyższony poziom cholesterolu powinnaś/eś zrezygnować z masła!!! 

piątek, 11 października 2013

Ach śpij kochanie, czyli jak zdrowo się wyspać

Ach śpij kochanie, czyli jak zdrowo się wyspać
Czy doskwierają Ci trudności w zasypianiu, częste budzenie się w nocy, zbyt wczesne wstawanie? 
Niestety, na takie objawy skarży się coraz więcej osób. Nie można lekceważyć tych problemów, ponieważ zdrowy sen ma duże znaczenie dla naszej kondycji psychicznej i fizycznej.

Kiedyś na problemy ze snem skarżyły się z reguły osoby starsze, a teraz? Nawet ludzie młodzi. U niektórych wraz z wiekiem spada poziom melatoniny odpowiedzialnej za zdrowy sen. Przyczyny tych kłopotów mogą być spowodowane wszelakimi schorzeniami, ale mogą też wynikać ze stylu życia. Większość dnia spędzamy w pracy w zamkniętych pomieszczeniach, przy sztucznym świetle, wieczory i noce zarywamy, bo brakuje nam na to czasu przez dzień. W ten sposób rozregulowujemy sobie cykl dobowy i przyczyniamy się do problemów z zasypianiem.

Organizm człowiek jest jak mechanizm, który powonień funkcjonować według wewnętrznego zegara wyznaczającego dobowy cykl aktywności i snu. Zegar ten regulowany jest przez melatoninę. To właśnie ta substancja odpowiada za nasz rytm dobowy sprawia, ze organizm  wie, kiedy powonień czuwać i działać i działać, a kiedy odpoczywać. Melatonina wpływa nie tylko na zasypianie, ale także na długość i jakość snu. Jej niedobór sprawia, że sen jest płytki, często budzimy się, a rano wstajemy zmęczeni, ponieważ nasz organizm nie mógł się zregenerować. Odpowiednia długość snu (minimum 8 h) jest warunkiem naszej kondycji. Chroni nasz przed wyczerpaniem, pozwala uzupełnić siły konieczne do normalnego funkcjonowania.
Pamiętaj!!! bezsenność może być rezultatem problemów zdrowotnych,np. zaburzeń hormonalnych. 

Jak dobrze się wyspać:

  1. Wietrz regularnie pomieszczenia, w których śpisz
  2. Dobry na sen jest magnez, a bezsenność może być z jedną z przyczyn jego niedoboru
  3. Nie będziesz spał/a spokojnie, kiedy twój organizm jest odwodniony
  4. Przed snem weź relaksująca kąpiel 
  5. Nie zasypiaj przy włączonym telewizorze
  6. Wybieraj pościel z naturalnych tkanin, np. bawełny, która pozwala skórze oddychać

Skorzystaj już od dziś z naszych rad i zacznij się wysypiać, chociaż w weekendy. 



Źródło posta:
"Nasze zdrowie" Nr 3, 2013.

środa, 9 października 2013

Papierosy zabijają po cichu

Papierosy zabijają po cichu
Palenie papierosów to jeden z najbardziej powszechny nałogów, który po alkoholu występuje w naszym społeczeństwie. Okazuje się, że ponad 7 milionów polaków sięga po papierosy i nie są to tylko ludzie starzy ale również młodzież i dzieci. Dlaczego nie warto palić?



Na podstawie powyższego rysunku jesteśmy w stanie dostrzec, ile procentowo Polaków pali papierosy i jaki jest stosunek palących do niepalących. Łatwo możemy stwierdzić jak poważnym zagrożeniem jest palenie papierosów i jak trudno odejść od tego nałogu.

Papierosy zabijają powoli... To bardzo dobre stwierdzenie odnośnie tego tematu. Paląc papierosy nie nabawimy się powikłań i uszczerbku na zdrowiu natychmiast... ten proces wymaga dużo czasu, co nie zmienia faktu, że kiedyś nastąpi a wielu palaczy nie chce lub nie zdaje sobie sprawy z tego jak szkodliwe jest palenie.

Musisz wiedzieć, że każdy papieros ciągnie Cię na dno, każdy wypalony papieros sieje spustoszenie w Twoim organizmie, które powoduje wystąpienie wielu poważnych chorób.

Powody dla, których nie warto palić:

  1. Paląc papierosy zwiększasz ryzyko wystąpienia zawału serca oraz udaru mózgu aż trzykrotnie.
  2. Palenie papierosów przyczynia się do wystąpienie nowotworów, najczęściej płuc.
  3. Wypalenie choćby jednego papierosa powoduje podniesienie ciśnienia tętniczego i przyśpieszenie akcji serca. Najbardziej odczuwalny wzrost tętna występuje rano, gdy jesteśmy najbardziej narażeni na wystąpienie zawałów.
  4. Podczas palenia dochodzi do skurczów naczyń wiecowych. Powoduje stany miażdżycowe i przyczynia się do wystąpienia zawałów.
  5. Palenie papierosów utrudnia procesy leczenia nadciśnienia tętniczego. Palacze są bardziej narażeni na wystąpienie tej choroby w bardziej złośliwej formie.
  6. Paląc papierosy nie narażasz tylko siebie ale i również osoby z Twojego najbliższego otoczenia, którzy wdychając Twój dym palą biernie. Szczególnie narażone są dzieci.
  7. Palenie bierne wywiera negatywny wpływ na układ krążenia u biernego palacza.
  8. Nie okłamuj siebie, że palisz rzadko lub mało. Każdy papieros wyrządza szkody szybciej lub wolniej. Im więcej papierosów palisz dziennie tym szybciej wystąpią u Ciebie objawy nadciśnienia tętniczego.
  9. Każdy z palaczy narażony jest na miażdżyce kończyn dolnych, które zwykle poddawane są amputacji czyli odcięciu.
  10. W przypadku kobiet palących w ciąży może dojść do uszkodzenia płodu i bardzo często śmierci noworodka.
  11. Nie daj się nabrać na papierosy typu "light", które podobno są mniej "szkodliwe" niż papierosy tradycyjne. Nie prawda! Wszelkie badania wskazują, że w przypadku palenia papierosów light ryzyko zawałów wcale nie spada.
  12. Polska jest liderem pod względem codziennych zgonów osób palących. Umiera co drugi mężczyzna w wieku od 35 do 69 lat.
  13. Średnia długości życia osób niepalących na świecie cały czas rośnie a osób palących spada. Okazuje się, że osoby nie palące pożyją dłużej nawet o 15 lat.
  14. Uważasz, że palenie to przyjemność, że dym tytoniowy Ci smakuje? Jesteś albo głupi albo nie zdajesz sobie sprawy z zagrożeń, które na Ciebie czyhają. Szanuj swoje zdrowie i życie, nie pal. 
  15. Nie mów, że papierosy Ci smakują, że dym tytoniowy Cie uspokaja. Jeśli tak Twierdzisz jesteś totalnym ignorantem i nie zasługujesz na swoje doczesne życie, ponieważ o nie nie dbasz.
  16. Palenia kilkadziesiąt lat temu było modne, ludzie palili bo wszyscy palili. Nie idź za modą. Wybierz zdrowie i nie truj się. Nie będziesz bardziej dorosły bo palisz. Palenie wskazuje na to, że bardziej jesteś niedojrzały i głupi. Palenie nie jest wskaźnikiem dorosłości.
Zrezygnuj z palenia. W dzisiejszych czasach jest to coraz bardziej możliwe. Na rynku dostępnych jest coraz więcej środków pozwalających na rzucenie palenia. Nie warto niszczyć sobie zdrowia w ten sposób. Podlicz ile miesięcznie wydajesz na papierosy i na co mógłbyś innego je wydać. Czy warto zabijać siebie w tak kosztowny sposób?



niedziela, 6 października 2013

Rola i znaczenie krzemu

Rola i znaczenie krzemu
Krzem to jeden z najistotniejszych pierwiastków potrzebnych dla życia ziemskiego. Nie bez powodu nazywany jest pierwiastkiem młodości, gdyż młode organizmy zawierają go dużo więcej niż stare.
Ale czy wiecie do czego potrzebny jest nam krzem? I jakie ma właściwości?

Krzem to pierwiastek chemiczny zwany inaczej Silicum (Si). Jest niezmiernie ważny dla naszego organizmu. Związki krzemu mają kluczowe znaczenie w procesie komunikacji międzykomórkowej, wpływając redukująco na procesy przemiany materii. Jest doskonałym materiały konstrukcyjnym i uelastyczniającym włókna kolagenu oraz elastyny we wszystkich żywych organizmach na Ziemi.

Okazuje się, że w procesie starzenia się i w miarę upływu lat, w każdym organizmie zachodzi gwałtowny spadek krzemu, który zastępowany jest wzrostem zawartości wapnia co powoduje powstawanie stanów miażdzycowych.

Jakie dobroczynne właściwości posiada krzem?

Krzem jest pierwiastkiem pobudzającym przyrost tkanki mięśniowej, przyśpiesza gojenie ran, procesy naskórkowania oraz nabłonkowania, w procesie syntezy z węglem i wodorem.

Krzem w przyrodzie wypierany jest przez związki wapnia, tak dzieje się choćby w rolnictwie co wpływa na wszystkie organizmy żywe od roślin aż po ludzi.

Dzienne zapotrzebowania na krzem dla człowieka wynosi około 30mg.

Oprócz tego związki krzemu wykazują działania ochronne takie jak:

  1. Zapobiegają krystalizacji związków mineralnych w naszych drogach moczowych, gdyż mają charakter koloidalny.
  2. Opóźniają procesy odkładania blaszek lipidowych w ścianach naczyń krwionośnych.
  3. Utrudniają odkładanie się wapnia w naszych komórkach co powoduje kruchość naczyń i powstawanie procesów miażdżycowych.
  4. Zapobiega nadmiernym krwawieniom na tle miesiączkowym.
  5. Łagodzi krwawienia maciczne podczas ciąży i po ciąży.
  6. Wykazuje właściwości przeciw łuszczycowe i przeciw trądzikowe.
Krzem dobrany w odpowiedniej formie umożliwia i polepsza przepływ informacji w organizmie ludzkim, wzmacnia wszelkie procesy naprawcze i odbudowujące.


Niedobór tego pierwiastka powoduje wiele niebezpiecznych powikłań takich jak:
osteoporozę, deformację stanów, tkanki łącznej oraz dziąseł. Krwawienia z nosa i dziąseł oraz zapalenie spojówek.

Niestety nasz organizm nie potrafi magazynować krzemu. Dodatkowo nie jesteśmy w stanie w żaden sposób przyswoić odpowiedniej dawki krzemu z naszej codziennej diety. Idąc dalej, zawartość krzemu w naszym organizmie zależy od miejsca zamieszkania oraz sposobu odżywiania i życia. Dlatego musimy pamiętać o odpowiedniej suplementacji.














sobota, 5 października 2013

Opryszczka wargowa

Opryszczka wargowa
Dzisiaj opowiemy Wam o opryszczce wargowej, która dotyka 80% ludzi na świecie. Niestety na pewien czas szpeci Nam usta i wygląda bardzo nieestetycznie, ale są na to sposoby :)

Popularnie opryszczka wargowej zwana jest "zimnem".

Opryszczkę wargową wywołuje wirus herpes simplex HSV-1. Częsciej niestety dotyka Pań niż Panów.   Herpes simplex HSV-1 przenika do organizmu przez bliski kontakt ze skóra osoby zarażonej. Opryszczki wargowej możesz nabawić się przez pocałunki, dlatego lepiej nie całować malutkich dzieci w usta. Przyczyną powstania wirusa mogą być także sztućce, mydła i ręczniki, których osoba zarażona używa wspólnie z dzieckiem.

Podczas opryszczki przestrzegaj zasad higieny: nie dotykaj miejsc zarażonych chorobowo, a po aplikacji maści na ustach od razu umyj ręce.

"Gdy jesteśmy zdrowi, ognisko opryszczki nie daje o sobie znać, jednak wszelkie upośledzenia układu odpornościowego lub leczenie onkologiczne powoduje, że wirus  herpes simplex HSV-1 może go dodatkowo nadwyrężyć, co w niektórych przypadkach bywa groźne dla zdrowia".

Wirus opryszczki, który raz już przeniknie do naszego organizmu,(mieszka w nim już na zawsze) zagnieżdża się w zwojach nerwowych i żyje w uśpieniu, a budzi się, gdy zostaje osłabiony układ odpornościowy. Wystarczy zwykłe przemęczenie, stres, aby się uaktywnił. 

Objawem wirusa jest swędzenie na ustach, potem nagłe zaczerwienienie, a zaraz potem wykwita się na nim kolonia drobnych, szybko pękających pęcherzyków, szybko zamieniające się w strupki, które zwykle po 5-7 dniach odpadają. 

Gdy już opryszczka się pojawi, stosuj maści zawierające  acyklowir,np. Zovirax lub specjalne plastry (Compeed), które znajdziesz w aptece dostępne bez recepty.  To właśnie acyklowir jest uważany za najskuteczniejszy środek w walce z opryszczką. 



Jeśli nie chcesz, aby wirus się uaktywnił powinieneś/ aś zadbać o swoją odporność. Pamiętaj także o odpowiedniej ilości snu oraz zbilansowanej diecie. 

piątek, 4 października 2013

Produkty wspomagające spalanie tkanki tłuszczowej

Produkty wspomagające spalanie tkanki tłuszczowej
Bardzo często zastanawiamy się jak jeść, aby chudnąć. Odpowiedź niestety nie jest taka prosta. Postaramy się tutaj pomóc w doborze odpowiednich produktów, aby spalanie tkanki tłuszczowej było skuteczniejsze. A, więc do dzieła.

Według najnowszych badań do grona najlepszych produktów należących do zabójców tkanki tłuszczowej należą produkty nabiałowe takie jak: białe sery, sery kozie, czy choćby ser feta. Oprócz tego okazuje się, że nie muszą to być wcale sery z odtłuszczonego mleka z niską zawartością tłuszczy.

Jak to mówią: "Diabeł tkwi w szczegółach". Tak samo jest tutaj. Wszystko opiera się na odpowiedniej zawartości sprzężonego kwasu linolowego zwanego inaczej CLA. Kwas ten jest wielonienasyconym kwasem, który odgrywa istotną rolę w gospodarce tłuszczowej i zachodzącej w niej procesach. Uważany jest za substancję wpływającą pozytywnie na wszelkie procesy odchudzania.

Co więcej. Okazuje się, że kwas CLA nie tylko redukuje tkankę tłuszczową, pomaga budować tkankę mięśniową. Inaczej mówiąc to, co spalamy zamieniane jest w mięśnie. Wystarczy spożywać produkty nabiałowe z dużą zawartością tłuszczy. To fenomen, który paradoksalnie zaprzecza stosowaniu jakiejkolwiek diety odchudzającej. Poza tym kwas ten wpływa na trawienie cukrów i zapobiega powstaniu insulinoodporności.

Natomiast jakie inne wartościowe składniki zawierają takie produkty?

Produkty nabiałowe tego rodzaju, bogate są w wapń, który niezbędny jest dla naszych kości, zawiera spore ilości witaminy A, które wpływają na zdrowie naszych oczu czy skóry, oraz witaminy B12, która chroni przed anemią. Oprócz tego pomagają one przyswajać pozostałe składniki odżywcze.

Kolejne badania przeprowadzone na produktach białkowych wykazały, że osoby zjadające spore ilości tłustego nabiału bogatego w wapń chudły szybciej niż osoby spożywające nabiał niskotłuszczowy.

Może faktycznie tłuszcz nie jest tak zły i nie powinniśmy, aż tak bardzo go unikać? Może wystarczy tylko odpowiedni dobór produktów dla naszej codziennej diety? W serach zawsze tkwił potencjał i warto włączyć je do swojej codziennej diety.





wtorek, 1 października 2013

O czosnku słów kilka

O czosnku słów kilka
Czosnek, mimo, że nieprzyjemnie pachnie, to jest naturalnym antybiotykiem, z którego nie powinniśmy rezygnować na co dzień  :)

Czosnek znany jest od stuleci. Należy do najstarszych roślin jadalnych przez człowieka.

Czosnek najprawdopodobniej udomowiono w Azji Środkowej. Obecnie najczęściej uprawiany jest czosnek pospolity. Do europy czosnek dotarł wraz z rzymskimi podbojami. To, ze czosnek dodaje energii i odwagi, wierzy się gdzieniegdzie do dziś. Do Polski czosnek najprawdopodobniej dotarł poprzez Bizancjum i Rosję, a także poprzez najazd Tatarów w XIII wieku.

W Polsce czosnek musiał być dobrze znany już dużo wcześniej, bo w słynnym "zielniku Syreniusza" jest aż 100 różnych zaleceń leczniczych dotyczących czosnku.

W czosnku znajdziesz: witaminy, sole mineralne, enzymy, hormony roślinne, antybiotyki, fitosterole, pektyny, białko i błonnik.

Czosnek ma właściwości antybiotyczne. Jest pomocny w leczeniu takich schorzeń jak: choroby infekcyjne dróg moczowych oraz biegunki bakteryjne i amebowe u dzieci, zewnętrzne i wewnętrzne zakażenia pleśniakami i drożdżakami schorzenia błony śluzowej jamy ustnej, schorzenia płuc i dróg oddechowych oraz wiele innych. Prawdopodobnie czosnek ma też właściwości przeciwnowotworowe oraz silne działanie grzybobójcze.

Co leczy czosnek?
  1. Czyści arterie;
  2. Obniża ciśnienie;
  3. Pomaga pozbyć się kataru;
  4. Ułatwia trawienie;
  5. Działa przeciw robakom;
  6. Pomaga przy grzybicach;
  7. Wspomaga piękny głos;
Niestety po spożyciu czosnku nieprzyjemnie pachnie z ust, dlatego warto po jego spożyciu przegryźć coś antyzapachowego, np. kilka ziarenek palonej kawy albo garść natki pietruszki (chlorofil wchłania zapachy i je neutralizuje).

My pragniemy Wam polecić czosnek na odporność w kapsułkach firmy CaliVita: http://www.calivita.com.pl/site.php/products




Źródło posta:

Irena Gumowska "Uzdrawiający czosnek".







Copyright © 2016 ZdrowoNaturalnie.pl , Blogger