wtorek, 12 lipca 2016

DIY - Zielone bergamotowe kule do kąpieli

Cześć Wam! Od dawna przymierzaliśmy się do wyprodukowania własnych kosmetyków, mydeł lub kul kąpielowych. Dzisiaj pogoda nie sprzyjała, więc udało nam się zmobilizować do pracy. Zrobiliśmy pierwsze w życiu kule do kąpieli. Przepis jest bardzo prosty i możecie śmiało go modyfikować na własne potrzeby. Przepis inspirowany jest blogiem http://www.mineralnyswiatkasi.pl/ jednak zawiera on również nasze modyfikację ;) 


Potrzebne składniki:
1. Masło shea (u nas 50 g)
2. Masło kakaowe (u nas 50 g)
3. Szklanka sody oczyszczonej
4. Pół szklanki kwasku cytrynowego.
5. Dowolny olejek eteryczny (kilka kropli lub więcej)
6. Barwnik naturalny (np. młody jęczmień)
7. Hydrolat różany lub woda
8. Dwa naczynia ze stali nierdzewnej

Do przygotowania kul wykorzystaliśmy masło shea oraz masło kakaowe marki Fitomed S.A, którą mieliście okazję już wcześniej u Nas poznać. Pudełeczka z tłuszczami są dość małe, gdyż każde z nich posiada zaledwie 50 g, jednak nie martwcie się, spokojnie wystarczą. Czyli w sumie 100 g tłuszczu

Masła wspaniale nawilżają i pielęgnują naszą skórę. Dostarczają cennych witamin oraz aminokwasów, niezbędnych do utrzymania prawidłowej kondycji naszej skóry. 

Pamiętajcie jednak, żeby były to raczej tłuszcze o dość wysokiej temperaturze topnienia, bo inaczej będziecie musieli przechowywać kule w lodówce.


Dodatkowo, aby nasze kule wspaniale pachniały wykorzystaliśmy naturalny olejek eteryczny bergamotowy marki Optima Olejek pachnie wspaniale, jest bardzo intensywny, koi zmysły, jest naprawdę fajny. Olejek nada wspaniałego zapachu podczas kąpieli i pozwoli się nam zrelaksować.

Oczywiście możecie wykorzystać dowolny olejek, który najbardziej Wam odpowiada :)


Na samym początku w garnku rozgrzewamy wodę. Na górę garnka kładziemy naczynie ze stali nierdzewnej, a do niego wkładamy masło shea oraz masło kakaowe. Wszystko podgrzewamy powoli w kąpieli wodnej aż do całkowitego rozpuszczenia. Mieszamy delikatnie tak, aby nie pozostało tam ani jednej grudki.


Gdy tłuszcze całkowicie się rozpuściły, odkładamy je na bok, tak aby mogły delikatnie przestygnąć. Jednak niech nie stwardnieją ponownie, gdyby tak się stało, możecie je ponownie podgrzać, 


Następnie będziemy potrzebować jednej, pełnej szklanki sody oczyszczonej. Takiej samej, jaką stosujecie do wypieku ciastek lub ciasteczek :) Wsypujemy je do oddzielnego naczynia ze stali nierdzewnej.


Dodatkowo będziemy potrzebować pół szklanki kwasku cytrynowego, aby zrównoważyć pH naszej skóry oraz zbilansować sodę, która sama w sobie jest żrąca. Wsypujemy do drugiego naczynia ze składnikami suchymi, czyli do sody.


Następnie jeśli chcecie, aby Wasze kule miały jakiś ładny kolor, możecie wykorzystać dowolny barwnik spożywczy. Jednak my chcieliśmy tego uniknąć i zastosowaliśmy jedną, dużą łyżkę zielonego młodego jęczmienia marki Intenson. Produkt znajdziecie w sklepie Herba-Farm.pl

Oczywiście może to być dowolnie inny produkt np. kurkuma, spirulina, kawa, płatki róży, sól himalajska lub epson. Wszystko co przyjdzie Wam do głowy :)


Jęczmień również wsypujemy do naczynia ze składnikami suchymi. Finalnie będzie znajdować się w nim soda, kwasek cytrynowy oraz zielony jęczmień. Niektórzy, dodają również mąkę ziemniaczaną jednak my tym razem z niej zrezygnowaliśmy.


Teraz musimy dodać kilka kropel olejku eterycznego do rozpuszczonego tłuszczu, który wcześniej został zdjęty z kąpieli wodnej. W naszym przypadku jest to olejek bergamotowy :) Jeśli chcecie, żeby kule pachniały dużo bardziej intensywnie to dodajcie go znacznie więcej :)


Następnie, wszystkie suche składniki mieszamy razem, tak aby później mogliśmy łatwiej wszystko połączyć i uniknąć grudek.


Do suchych składników wlewamy roztopione tłuszcze, a następnie całość dokładnie mieszamy i rozcieramy, aż do uzyskania jednolitej, zielonej papki. Musimy wymieszać wszystko bardzo dokładnie tak, aby kulki uzyskały piękną i zieloną barwę.


Tak to u Nas wyglądało po połączeniu wszystkich składników oraz dokładnym wymieszaniu. Trochę jak masa solna.


Pod koniec naszą masę spryskujemy hydrolatem z róży marki Bio Miss. Wszystko po to, aby uzyskać efekt suchego piasku. Stworzy nam się twarda zewnętrzna powłoka, jednak nie pryskajcie zbyt dużo, bo kule zaczną Wam rosnąć. 

Jeśli nie macie w tej chwili hydrolatu to wystarczy zwykła woda lub alkohol. Jednak chodzi o spryskanie a nie namoczenie, najlepiej poprzez zraszacz aby nie przesadzić :)


Spryskana masa zacznie się delikatnie pienić, Szybko mieszamy ją ponownie i wtedy jest gotowa do formowania naszych kulek :)


Niestety, nie mieliśmy foremek do formowania kul kąpielowych, dlatego musieliśmy skorzystać z własnych dłoni. Jeśli robicie co roku ciastka na święta lub lepicie pierogi to napewno nie będzie to dla Was żaden problem. 

Nabieramy w dłonie odrobinę masy, w zależności od tego jakiej wielkości kulę chcecie uzyskać. Delikatnie zgniatamy i formujemy kulę. Niestety, nasze kule to raczej kulki, ale jak na początek to i tak nieźle :)


Tak ładnie uformowane kule kładziemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia tak, aby nie przykleiły się do blachy. Niestety, będziemy musieli trochę poczekać, gdyż będą musiały poleżakować minimum 24 godziny :)


Przepis na własne musujące kule do kąpieli jest bardzo prosty, możecie dostosować go do swoich potrzeb i cieszyć się swoim własnym kosmetykiem przygotowanym samemu. Gotowe kule wrzucamy do wanny, będą się wspaniale pienić oraz pachnieć. Dajcie znać jeśli robiliście już kiedyś swoje własne kule kąpielowe i jak Wam wyszły.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękujemy za każdy pozostawiony komentarz!
Anonimie, bardzo Cię prosimy, podpisz się imieniem lub nickiem, będzie nam łatwiej Ci odpowiedzieć.

Miłego dnia życzy :-)
ZdrowoNaturalnie.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 ZdrowoNaturalnie.pl , Blogger