wtorek, 23 sierpnia 2016

DIY - Mydło jaśminowe na bazie oleju konopnego, oleju jojoba, masła shea oraz masła kokosowego.

Cześć Wam ponownie! Dzisiaj znowu mieliśmy chwilę czasu aby coś fajnego dla Was wyczarować. Tym razem chcieliśmy troszkę pozmieniać i zrobić mydło nawilżająco pielęgnujące z ładnym aromatem jaśminu. Ponownie wykorzystamy olej marki SEMCO.pl oraz surowce firmy ESENT.PL. Zobaczcie jak nam wyszło.


Wymagane składniki:
1. Masło shea karite marki ESENT.pl.
2. Masło kokosowe rafinowane marki ESENT.pl.
3. Olej konopny marki SEMCO.pl.
4. Olej jojoba marki ESENT.pl.
5. Młody jęczmień do nadania zielonej barwy marki Intenson..
6. Olejek eteryczny jaśminowy AROMATICA

Celowo nie podajemy dokładnej wagi surowców. Obliczcie je sobie sami korzystając z kalkulatora mydlanego i dostosujcie do własnych potrzeb.

Do przygotowania ługu:
1. Wodorotlenek sodu NaOH
2. Woda demineralizowana
3. Kwasek cytrynowy

Wymagane narzędzia:
1. Stare garnki do mieszania olejów oraz ługu (oczywiście w profesjonalnym labolatorium powinno to być naczynie borokrzemowe)
2. Drewniane mieszadła
3. Zlewka z miarką
4. Waga kuchenna
5. Ochronne rękawice oraz okulary lub maska
6. Formy na mydło
7. Mikser oraz blender.

Tym razem całkowita waga surowca to 600 g. Staraliśmy się aby znowu stosunek tłuszczu stałego do tłuszczu ciekłego wynosił 1 do 1. Tym razem dodamy olejek eteryczny jaśminowy.

Dlaczego takie tłuszcze?

Olej konopny (Cannabis Sativa Seed Oil) jest cennym olejem kosmetycznym o działaniu łagodzącym i przeciwzapalnym. Przyśpiesza regenerację skóry, łagodzi podrażnienia na tle alergicznym i doskonale nawilża.

Olej jojoba (Simmondsia Chinensis Seed Oil) wzmacnia włókna kolagenowe, przyśpiesza produkcje i syntezę kolagenu i chroni przed zanikiem włókien elastyny. Działa wygładzająco i ujędrniająco. Jest silnym przeciwutleniaczem.

Masło shea karite (Butyrsperum Parkii (Shea) Butter) nawilża, natłuszcza i pielęgnuje. Dostarcza cennych kwasów tłuszczowych. Tworzy na skórze delikatny film, chroniący przed promieniowanie UV oraz niszczącymi czynnikami środowiska. Przyśpiesza regenerację naskórka.

Olej kokosowy (Cocos Nucifera Oil) odżywia włosy i dostarcza cennych kwasów tłuszczowych dla skóry. Nadaje blasku. Nie każda skóra lubi jednak kokosa a jego nadmierna ilość może wysuszać skórę.

Ważną decyzją jest aby dopierać odpowiednie tłuszcze. Rafinowane czy nierafinowane? Oczywiście oleje nierafinowane mają najwięcej cennych substancji aktywnych, jednak skracają one żywotność naszego mydła czy kosmetyku, dlatego musielibyśmy dodawać dodatkowo konserwant. Można wykorzystać tłuszcze rafinowane.

1. Pierwszym krokiem jest przygotowanie fazy ługowej.

Na samym początku odmierzamy odpowiednią ilość kwasku cytrynowego, który tym razem dodamy do ługu sodowego. 


Następnie odmierzamy wodę demineralizowaną. Aby uniknąć gwałtownej reakcji z wodorotlenkiem sodu oraz ulatniania się dużej ilości oparów, proponujemy zmrozić wodę w lodówce.


Odmierzamy dokładnie wodorotlenek sodu. Uważajcie aby naczynie było suche. Wszystko musi być odmierzone dokładnie.


Teraz najtrudniejszy etap czyli łączenie wody z wodorotlenkiem. Wodę wlewamy do naczynia, my użyliśmy słoja, jednak nie jest to najlepsze rozwiązanie, bo może w każdej chwili nam pęknąć. Zamiast słoja proponujemy stary garnek lub wiadro po kiszonej kapuście. 

UWAGA PAMIĘTAJCIE!
Wsypujemy zawsze wodorotlenek do wody, która znajduje się w naczyniu.
Reakcja przebiega gwałtownie wytwarza się ciepło. Naczynie chłodzimy.
Pamiętajcie o rękawicach, odzieży ochronnej oraz okularach, gdyż wodorotlenek jest substancją żrącą. Nie wdychajcie również oparów.


2. Przygotowujemy fazę olejową.

Przygotowujemy delikatną kąpiel wodną. Do garnka wlewamy wodę, powoli podgrzewamy. Na garnek kładziemy miskę. Do nagrzanej miski wkładamy tłuszcze ciekłe oraz stałe.

Odmierzamy masło shea rafinowane marki ESENT.pl.


Następnie odmierzamy masło kokosowe rafinowane marki ESENT.pl.


Teraz odlejemy sobie oleju konopnego tłoczonego na zimno, marki SEMCO.pl


Teraz przychodzi czas na piękny olej jojoba. Produkt dostępny również w ofercie sklepu ESENT.pl.


Wszystko stopniowo topimy. Nasza miska zaczyna się dość szybko rozgrzewać. Pamiętajcie jednak aby surowca nie zagotować zbyt mocno.


Mieszamy aż do całkowitego rozpuszczenia.


3. Łączenie fazy olejowej z ługową

Teraz przyszedł czas aby połączyć nasz olej z ługiem sodowym. Pamiętajcie aby najlepiej temperatura oleju była zbliżona do temperatury ługu. Do starego garnka wlewamy roztopiony, jeszcze nie wlewamy ługu.


Jeszcze na tym etapie, dodajemy kopiatą łyżkę młodego, zielonego jęczmienia, który nada nam pięknej, zielonej barwy. Nie przesadzajcie z ilością.


Jęczmień mieszamy ręcznie do uzyskania jednolitej konsystencji. Dobrze połączy się z naszymi olejami.


Teraz dopiero do naszych olejów dodajemy wcześniej przygotowany ług sodowy. Wlewamy go ostrożnie pamiętając o zachowaniu bezpieczeństwa. Miejmy w pogotowiu mikser lub blender. Wszystko dokładnie mieszamy.


Teraz dodajemy nasz olejek eteryczny jaśminowy. Po jego dodaniu nasze mydło zacznie gwałtownie gęstnieć. Piekło zamarznie i zrobi się z niego fajny żel.


Nasze mydło zgęstnieje do takiego stopnia, że będziemy musieli znowu wkładać go ręcznie do formy po lodach. Wygląda jak galaretka lub mus owocowy. Wszystko dokładnie przekładamy do formy.

Oprócz tego aby nie narobić wolnych luk, które będą widoczne podczas wyciągnięcia mydła, warto kilkakrotnie potrzepać formą, uderzyć nią o stół tak aby mydło wyrównało się wewnątrz formy. Z góry możecie go sobie ładnie wyrównać drewnianym mieszadłem.


4.  Krojenie oraz porcjowanie mydła

Wyszedł nam bardzo ładny i twardy blok mydła. Olejek eteryczny pachnie pięknie i intensywnie. Mydło delikatnie wyciągnęliśmy z formy po lodach bez rozcinania jej, będzie służyć jako kolejna forma :)

Oczywiście do krojenia proponujemy ubrać rękawiczki bo mydło nadal może być silnie zasadowe. Mu jednak zrobiliśmy to szybciutko i nie baliśmy się.



Wyszły nam piękne kawałki musowego mydła :) Wszystko dzięki zawartości młodego jęczmienia :)


Teraz mydło będzie musiało sobie troszkę poleżeć, gdzieś z dobrych sześć tygodni. W międzyczasie warto kupić paski lakmusowe aby sprawdzić odczyn pH mydła. Powinien być w przedziale od 7 do 8. Oczywiście pH z czasem zacznie się wyrównywać, za sześć tygodni będzie całkiem inne.

Dajcie znać jak Wam się podoba, jeśli macie jakieś swoje pomysły na mydło również się nimi z nami podzielcie :) 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękujemy za każdy pozostawiony komentarz!
Anonimie, bardzo Cię prosimy, podpisz się imieniem lub nickiem, będzie nam łatwiej Ci odpowiedzieć.

Miłego dnia życzy :-)
ZdrowoNaturalnie.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 ZdrowoNaturalnie.pl , Blogger