sobota, 13 sierpnia 2016

DIY - Mydło melisowe łagodzące na bazie oliwy z oliwek oraz masła shea

Witajcie kochani! Dzisiaj, żeby nie być gołosłownym od rana zabieramy się za robienie mydła. Proces ten wydawał nam się na początku ogromnie skomplikowany, dlatego przeprowadzaliśmy liczne badania, gromadziliśmy składniki i opracowaliśmy recepturę. Zobaczcie sami co Nam wyszło!


Swoje mydło praktycznie od podstaw robimy po raz pierwszy, dlatego było to dla Nas czymś bardzo ekscytującym i zarazem stresującym. W sumie to nie wiadomo, czy nam wyjdzie, czy czegoś po drodze nie zepsujemy. Jednak wszystko przebiegło pomyślnie i nie było tak ciężko, jak się wydawało.

Oczywiście każde poważne przedsięwzięcie wymaga gruntownie opracowanego planu,  dlatego na samym początku przedstawimy wam plan działania wraz z wymaganymi składnikami.


Do przygotowania mydła wykorzystaliśmy następujące surowce (na 500 g tłuszczu):

1. Oliwa oliwek extra virgin (kupiona w Biedronce) (120 ml)
2. Masło shea nierafinowane z zapachem marki Eco Spa(100 g)
3. Masło awokado marki Your Natural Side (50 g)
4. Olej palmowy czerwony ekologiczny marki Eco Spa (100 g)
5. Olej arganowy marki Optima Plus 80 ml (50ml)
6. Macerat z naszej własnej, ogrodowej melisy cytrynowej na bazie oleju rzepakowego (80ml)
7. Kwasek cytrynowy (15g)
8.Olejki eteryczne do zapewnienia zapachu marki Optima Plus oraz Vera-Nord (My wykorzystaliśmy olejek cytrynowy, rozmarynowy oraz eukaliptusowy, na oko)

Do przygotowania ługu:

1. Wodorotlenek sodu czysty do analiz (NaOH) marki WarChem. Bez tego nie zrobicie mydła.
2. Wodę demineralizowaną (Dostępną na stacjach benzynowych)

Dodatkowe narzędzia:

1. Duży i mały garnek
2. Zlewka z miarką
3. Coś do mieszania
4. Waga kuchenna
5. Średniej wielkości słoik
6. Mikser lub blender
7. Foremki lub dowolne opakowanie na mydło.
8. Termometr
9. Rękawiczki ochronne
10. Okulary ochronne
11. Gorsza odzież
12. Dobre chęci :)

Oprócz tego warto posłużyć się kalkulatorem mydlanym. W internecie znajdziecie ich wiele. My jednak lubimy korzystać z kalkulatora z forum mydlanego Piana Mydlana

Ważne jest, aby na samym początku odpowiednio dobrać proporcje mydła. My obliczaliśmy składniki na 500 g tłuszczu. Należy starać się, aby stosunek tłuszczów twardych do ciekłych wynosił 1:1. My mniej więcej sobie to tak obliczyliśmy. Kalkulator wskazuje również ile wody należy wykorzystać, ile gram wodorotlenku sodu do wytworzenia ługu do zmydlenia tłuszczy będzie nam potrzebne oraz ile dodatkowych składników będzie potrzebnych. 

Oczywiście oleje oraz konfigurację mydła możecie dowolnie zmieniać i ustawiać pod siebie. Nie musicie wykorzystywać tej samej liczby olejów i maseł, możecie zrobić np. tylko z oliwy. Wszystko zależy jakie mydło chcecie uzyskać.

Przygotowanie mydła krok po kroku

1. Precyzyjnie odmierzamy wodę demineralizowaną oraz wodorotlenek sodu. Wodę demineralizowaną wlewamy do słoika, a następnie do wody dodajemy wodorotlenek sodu (Nigdy wodę do wodorotlenku!!!)

Pamiętajmy, że wodorotlenek jest substancją silnie żrącą i możemy się nim poparzyć. Reakcja tworzenia ługu jest silnie termoegzogenna i podczas łączenia wodorotlenku z wodą wytwarza się ciepło, dlatego słoik powinien być dość gruby.

Nie zapominajcie o rękawiczkach ochronnych, gorszej odzieży i okularach!!!


Adam nie zapomniał o okularach. To jest jego bezpieczeństwo.

Pamiętajcie również, że podczas tworzenia ługu, ulatniają się żrące opary, które mogą podrażniać błony śluzowe w tym układ oddechowy, dlatego warto robić to w pomieszczeniu z dobrym przewiewem lub pod okapem kuchennym.








Tak przygotowany słoik z ługiem wsadzamy na chwilę do zimnej wody, aby go schłodzić. Szkło szybko przyjmuje ciepło i może nam pęknąć. Najlepiej, aby temperatura ługu była zbliżona do temperatury tłuszczy.

2. Przygotowanie kąpieli wodnej oraz precyzyjne odmierzenie surowców i rozpuszczenie ich tak abyśmy potem mogli je połączyć z ługiem sodowym.

Ten etap jest już stosunkowo bezpieczny. Do mniejszego garnka wlewamy wodę i zagotowujemy. Na garnku kładziemy miskę i nagrzewamy ją od spodu. Woda paruje i sprawia, że miska powoli staje się ciepła. Na miskę wkładamy wszystkie tłuszcze, które chcemy rozpuścić. Tłuszczy raczej nie smażymy bezpośrednio ani nie nagrzewamy do zbyt wysokiej temperatury, aby nie utracić ich cennych właściwości.












Wszystkie oleje ciekłe jak i tłuszcze twarde łączymy razem i wkładamy na nagrzaną miskę aż do pełnego rozpuszczenia. Tym razem ich kolor będzie pomarańczowy ze względu na obecność czerwonego tłuszczu palmowego :)


Dodatkowo dwa tygodnie wcześniej przygotowaliśmy sobie macerat z melisy cytrynowej. Akurat rośnie u nas w ogrodzie i stąd pokroiliśmy ją dokładnie i macerowaliśmy ją w oleju rzepakowym. Dolaliśmy macerat do reszty olejów, oczywiście on musi być wkalkulowany w proporcjach.




3. Krokiem trzecim jest połączenie rozpuszczonych tłuszczy razem z wodorotlenkiem oraz dokładne zmiksowanie całej mieszaniny.

Tutaj musimy również uważać, ponieważ znowu będziemy musieli do tłuszczu wlewać żrący wodorotlenek. Do większego garnka przelejcie tłuszcz, a następnie powoli do tłuszczu wlewajcie ług. Uważajcie, aby się nim nie pochlapać.

Następnie przy użyciu miksera, a najlepiej blendera musimy całość dokładnie rozmieszać. Nasze mydło zacznie powoli gęstnieć, jednak nie stanie się to szybko, więc spokojnie pomiksujcie je z 10 minut zanim przelejecie do foremek.


  
Teraz czas na dodanie zapachu. Robimy to na tym etapie i raczej staramy się dodać jak najwięcej olejków eterycznych, przyjemnych dla naszego nosa w zależności od tego jaki zapach chcemy uzyskać. Pamiętajcie, aby dać zapachu więcej, bo wszystkie reakcje zachodzące podczas zmydlania osłabią nam zapach lub mogą go zmienić.

Wykorzystaliśmy olejki eteryczne marki Optima Plus, gdyż znamy ich produkty oraz mamy do nich zaufanie. Mamy również olejki Vera-Nord, które jednak nie pachną aż tak fajnie jak te Optimy.


Oczywiście po dodaniu olejków eterycznych całość znowu przez chwilę miksujemy tak długo, aż zapach rozejdzie się nam dokładnie.

4. Ostatnim krokiem jest przelanie mydła do foremek, forem lub dowolnych pojemników. 

Zakupiliśmy sobie trzy małe foremki na mydło w EcoSpa, jednak dodatkowo wykorzystaliśmy również do tego małe opakowanie po lodach. 

Pamiętajcie, aby opakowania spryskać alkoholem żeby lepiej odchodziły od formy lub jakimś tłuszczem. My wykorzystaliśmy do tego hydrolat różany Bio Miss.

Ewentualnie, aby mydło lepiej się wyciągało z formy można do tego wykorzystać pergamin do pieczenia, jednak wtedy mydło nie wyjdzie nam równe.

Fajne są również foremki silikonowe na babeczki, jeśli ktoś takimi dysponuje to napewno warto je wykorzystać :)





5. Ostatnim etapem jest leżakowanie oraz krojenie mydła

Na tym etapie mydło musi leżeć co najmniej 24 godziny tak, aż lekko stwardnieje. Fajnie jakby poleżało dwie doby, żeby nam się podczas wyciągania nie rozpadło.

Następnie mydło wyciągamy z formy i będziemy musieli je pokroić. Musi także ono leżakować przynajmniej przez sześć tygodni. Pamiętajcie, że mydła zawierające duże ilości tłuszczów ciekłych oraz oliwę z oliwek muszą dłużej leżakować. Mydło powinno być przechowywane w chłodnym i przewiewnym miejscu.

U nas z dużej formy po lodach wyszło 12 kawałków mydła. Dodatkowo mieliśmy 3 małe foremki, których już nie musieliśmy kroić. Tak pokrojone mydło powinno leżakować co najmniej sześć tygodni, ale jak poleży dłużej będzie fajniejsze.


Dla kogo zalecane jest nasze mydło?

Nasze mydełko posiada sporo cennych maseł kosmetycznych o właściwościach pielęgnujących, regenerujących, nawilżających oraz odżywczych. Będzie idealne dla skóry zniszczonej, wymagającej odbudowy oraz nawilżenia.

Dodatkowo obecność maceratu z melisy skutecznie zwalcza podrażnienia i zaczerwienienia skórne, łagodzi stany zapalne. Fajnie sprawdzi się w przypadku skóry podrażnionej.

I to już wszystko kochani :) Nie było tak trudno :) Jeśli macie pomysł na swoje idealne mydło, chwilkę czasu oraz dobre chęci to warto zabawić się w domowego mydlarza :) Dajcie znać jak się Wam podobało.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękujemy za każdy pozostawiony komentarz!
Anonimie, bardzo Cię prosimy, podpisz się imieniem lub nickiem, będzie nam łatwiej Ci odpowiedzieć.

Miłego dnia życzy :-)
ZdrowoNaturalnie.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 ZdrowoNaturalnie.pl , Blogger