sobota, 30 września 2017

Fotorelacja z krakowskich targów Ekotyki 2017

Witajcie kochani. Dzisiaj mieliśmy okazję spędzić połowę wolnej soboty na targach Ekotyki w Krakowie. Targi odbywały się w Forum Przestrzennym przy ulicy Marii Konopnickiej 28. Było to dla nas bardzo ciekawe doświadczenie. Udało nam się spotkać wielu przyjaciół, których znaliśmy gdzieś z Internetu, a mieliśmy okazję rozmawiać z nimi głównie przez maila, czy przez Facebooka. Na targach spotkaliśmy się z nimi na żywo i porozmawialiśmy twarzą w twarz. 


Zdjęcie pochodzi ze strony FB EKOTYKI.


Spotkaliśmy tam Ministerstwo Dobrego Mydła, które specjalizuje się w tworzeniu wspaniałych mydełek dla każdego typu skóry.


Było tam również stoisko marki One Ingredient Cosmetics, które sprzedaje produkty oparte na bazie śluzu ślimaka w formie bardzo specjalistycznego dermokosmetyku. Luksusowe polskie kosmetyki ze śluzem ślimaka.


Oprócz tego spotkaliśmy Jan Barbara. Marka oferuje nam ciekawe kosmetyki naturalne takie, jak: kremy do pielęgnacji twarzy i ciała, serum, kremy do ust, toniki, świece na bazie wosku pszczelego. Niestety, nie mieliśmy okazji poznać się bliżej. Jan Barba jest dla Nas dalej tajemnicą.


Oczywiście nie mogło by zabraknąć naszych znajomych z Wytwórnia Mydła. Gdzie na ich stoisku mogliśmy znaleźć ogromne ilości naturalnych i ręcznie robionych mydeł, balsamów jak i produktów do szerokiej pielęgnacji skóry.


Mają również nowe opakowania, które prezentują się bardzo ładnie :)


Było tam również SYLVECO, VIANEK i BIOLAVEN. Jako nasza duma narodowa. Ich znają chyba wszyscy i z ich produktów korzystają bardzo często.


Pani reprezentująca markę MOKOSH. Niby fajnie, ale nie mieliśmy okazji porozmawiać bliżej. Kosmetyki MOKOSH są bardzo fajne i mieliśmy okazję testować na sobie kilka z nich.


Pani Anelina, właścicielka marki Phytocode, również jej nie mogło tam zabraknąć. Zajmuje się dystrybucją bułgarskich kosmetyków z ekstraktami różanymi. Znamy te kosmetyki i z czystym sumieniem możemy je  Wam polecić.


O to właśnie Pani Anelina taka uśmiechnięta :)


I druga Pani, jej koleżanka ;)


 Tutaj kolejne stanowisko z ręcznie robionymi mydełkami, balsamami do ust i masełkami. Zobaczcie ,jaki pomysłowe kształty i formy ktoś tutaj zastosował.


Dodatkowo można było u tej Pani znaleźć ręcznie robione, ceramiczne mydelniczki o fikuśnych kształtach. Bardzo ładne rękodzieło.


A o to miła i sympatyczna Pani od mydełek z marki Rękociało. Obok stoiska marki COBEST gdzie mogliście zakupić produkty RAPAN BEAUTY.


Tutaj widzicie kolejne produkty marki RAPAN. W różnych formach. Na razie testowaliśmy dwie maseczki, pora kiedyś przyjdzie na inne. Bardzo dobre i skuteczne kosmetyki.


Oczywiście można było trafić na różne przeceny i bardzo atrakcyjne produkty w dużo niższej cenie i bez kosztów przesyłki.


Tutaj Nasi kolejni przyjaciele z marki Mydło Stacja. Znamy się z nimi od bardzo dawna i cenimy ich produkty.  Testujemy i używamy na sobie i bliskich z ogromnym zamiłowaniem i przyjemnością.


Zobaczcie jak dużo olejków, hydrolatów i toników tutaj mieli.


Dodatkowo nie mogło zabraknąć ich mydełek, które praktycznie znamy już wszystkie. Są wspaniałe i na pewno możemy polecić je każdemu, nawet skórze najbardziej wrażliwej i suchej.


No i oczywiście ich nowe masełka do ciała i peelingi. Warto również się z nimi zapoznać. Można było je popróbować na miejscu. Zapach był boski. 


Na zdjęciu poniżej kolejne hydrolaty, a dokładniej hydrolat z oczaru wirginijskiego, który jest bardzo delikatny dla skóry i nie działa zbyt ściągająco.


Markę  La-Le, którą spotkaliśmy po raz pierwszy. Firma jest nowa, ale już udało nam się u nich zakupić masełko mango. Pani z synem bardzo miła i pomocna w wyborze produktu.


La-Le, hmmm.... w sumie zapomnieliśmy zapytać dlaczego taka nazwa. Czym jest La-Le? :)


Mieli tutaj tak dużo różnych produktów w praktycznie identycznych opakowaniach. Ale mega fajnie.


Następnie, spotkaliśmy od dawna naszych przyjaciół z LovingEco, których produkty mogliśmy testować dość dawno temu. Możemy również dać sobie rękę uciąć za ich jakość, jak i skuteczność. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że kosmetyka to dla nich tnie tylko interes, ale również hobby kontynuowane od bardzo dawna i zapoczątkowane przez rodziców.


Mieli bardzo ładnie oświetlone stanowisko z dużą ilością różnych produktów, do koloru do wyboru.


Mieli również swój szyld, który wisiał nad głowami i ładnie rzucał się w oczy :)


Na następnym stanowisku mogliśmy spotkać na żywo producentów wspaniałych kosmetyków Iossi Kosmetyki Naturalne. Bardzo cenimy jakość ich ekskluzywnych kremów jak i innych produktów. Jest to marka, do której czujemy ogromny sentyment, bo z nią współpracowaliśmy od samego początku istnienia naszego bloga. Krem IOSSI wspominamy pozytywnie do dnia dzisiejszego.


Można było popróbować sobie ich wspaniałych kremików, które różniły się od siebie aromatem jak i przeznaczeniem. Można było sobie również coś kupić dla siebie :)


A tutaj Hagi Cosmetics, jako kolejna zagadka, której nie udało nam się jeszcze poznać i jakoś sensownie przetestować.


Mieli naprawdę sporo produktów do różnego zastosowania. Począwszy od kremów, balsamów, peelingów aż po mydła.


Absolutnym hitem były tutaj balsamy w sztyfcie, które bardzo ładnie prezentowały się, każdy z nich był inny, każdy z nich pachniał inaczej. Nawet kupiliśmy sobie jeden do testów, więc spodziewajcie się recenzji za jakiś czas.


A tutaj właśnie ich mydełka, które warto sobie tutaj poogladać. Było ich dość sporo, każde inne, każde do czegoś innego. 


Ładne, równe kostki z pieczątką marki Hagi.


Dodatkowo coś nam tutaj rozświetlało i przyciągało nasz wzrok.


A tutaj Annebelle Minerals. Marka, z którą kiedyś chcieliśmy współpracować, ale niestety nie wyszło.  Nie wgłębiamy się w szczegóły, dlaczego. 


Można było u nich skorzystać z profesjonalnej porady wizażysty, jak i wykonać makijaż. 


Można było posiedzieć sobie na ich markowym fotelu. Nie skorzystyaliśmy jednak, pozostaniemy przy swoich zaufanych markach.


Mieli również różne podkłady i kolorówki. Może kiedyś się skusimy.


Tutaj kolejna nowość, jednakże tym razem nie kosmetyczna. Siostry z EZTI zajmowały się sprzedażą ręcznie robionych świec na bazie wosku pszczelego i sojowego. Są to bardzo ekskluzywne świecie o ogromnie pachnącym aromacie. Na pewno kiedyś kupimy jedną, bo niestety dzisiaj prawie poszliśmy z torbami i skusiliśmy się tylko an ich wosk. Żałuję jednak, że nie kupiłam ich świecy :(


Mieli różne wersje świec w zależności od zapachu jak i surowca wykorzystanego do produkcji.


Na kolejnym stanowisku spotkaliśmy naszych kolejnych znajomych z Fresh & Natural, którzy zajmują się produkcjabardzo fajnych owocowych kosmetyków naturalnych.


Mieli tego wszystkiego tak dużo, że nie wiedzieliśmy na co patrzeć i na co zwracać uwagę.


Na pewno warto zainteresować się ich peelingami, żelami jak i balsamami do ciała o mocno owocowych aromatach, które są świeże i naturalne.


 Tutaj dodatkowo balsamiki i próbki do wypróbowania na miejscu :)


A tutaj niespodzianka. Marka Natu Handmade, która poznaliśmy w sumie nie dawno, a zrobiła już sporą furorę w naszych kosmetycznych rankingach. Pani bardzo miła, testowaliśmy prawie wszystkie jej produkty, oprócz peelingu kokosowego, które dostaliśmy od Pani za darmo bez konieczności płacenia za produkt. Taki gest świadczy o tym, że nie tylko pieniądz jest tutaj najważniejszy.


Zwróćcie szczególnie uwagę na cytrynowy antyperspirant, który jest mega skuteczny, działa długo i blokuje pot bez brudzenia przy tym ubrań. Jest to produkt, który każdy z Was powinien mieć u siebie w domu lub pod ręką w torebce. Dla przypomnienia recenzja TU


A tutaj peeling kokosowy od Natu Handmade.


Królowa pszczół,o której już dla Was pisaliśmy jakiś czas temu. Mega lekki i nie zapychający krem na bazie produktów pszczelich.


Tutaj Panie sprzedawały swoje kosmetyki oparte na surowcach pszczelarskich obok stanowiska Earthincity, z którymi znamy się już od jakiegoś czasu. Bardzo dobre podkłady mineralne.


Karinka miała okazję dobrać sobie najbardziej naturalny podkład kryjący do sowich potrzeb.
Pani zaproponowała kolor AMBER, który jest absolutnym hitem wśród ich podkładów i faktycznie ładnie dopasował się do skóry.


A tutaj również nowość, młoda firma SAPE, z której właścielami mieliśmy okazję spotkać się osobiście i przez chwilę pogadać. Bardzo miłe i sympatyczne osoby.


Mogli zaoferować nam naturalne i ręcznie robione mydełka jak i kule do kąpieli.


Mieli również bardzo ładne balsamy do ciała dla różnego typu skóry. Jeszcze nie testowaliśmy ale być może kiedyś będziemy mieli okazję.


Tutaj więcej mydełek od SAPE. Bardzo ładnie zapakowanych.


Poznaliśmy również naszych dawnych znajomych z Bydgoskiej Wytwórni Mydła z którymi współpracujemy od dawna ale nie mieliśmy okazji nigdy wcześniej spotkać się twarzą w twarz, bo gdzie Bydgoszcz, a gdzie Skoczów? :)


Mieli na targach tony mydeł do zaoferowania o różnych zapachach jak również i toniki i maceraty.


Każdy u nich znajdzie coś fajnego dla siebie. Dziewczyny trzymajcie tak dalej :)


A tutaj również Nasi przyjaciele z Herbs&Hydro Tradycyjne Mydło Pure SOAP z którymi współpracujemy już od wieków i łączą ich z nami więzy krwi jak i wspólne hobby do kosmetyków i mydełek stałych jak i ciekłych. Na zdjęciu miła Pani właścicielka marki z ładną i sympatyczną córką.


Ich stanowisko jaśniało od podświetleń, które tworzyło fajny klimat wśród ich produktów. A mydełek mają na prawdę sporo. We wszystkich kolorach świata jak i zapachach. Uwielbiamy ich produkty, są na prawdę dobre.


Oczywiście przy głupocie udało Nam się otrzymać mydełko rokitnikowe oraz z oliwy z oliwek w prezencie po dawnej znajomości, które również dla Was opiszemy :)  Pani nie wzięła sobie od Nas ani grosza za produkt, co bardzo sobie cenimy.


Mają również mydełka potasowe, które są bardzo delikatne dla skóry i mogą być stosowane w formie żelu do kąpieli. Na prawdę ciekawy produkt.


Na sam konieć zostawiliśmy sobie konsultacje z Panią Agnieszką z  bloga Kosmetologia Naturalnie. Mega miła i konkretna osoba, która doradziła nam co stosować, a czego unikać. Z Panią Agnieszką znamy się już od jakiegoś czasu, jednak nigdy nie mieliśmy okazji poznać się osobiście.


Bardzo podobały nam się EkoTyki w Krakowie. Raczej mało bywamy na tego typu imprezach ze względu na brak czasu. Jednak tym razem udało nam się wyrwać i nie żałujemy. Mogliśmy spotkać wiele zacnych osobowości, których znamy od dawna z internetu.

Oczywiście firmy, o których tutaj pisaliśmy to nie wszystko. Była tam również Orientana, ASOA Kosmetyki Naturalne. Forever Living, ubranka dla dzieci jak i wiele innych firm których nie fotografowaliśmy, bo były zbyt mocno oblegane :)

Generalnie, jak na Kraków to wydaje mi się, że było tam dość ciasno. W Forum było dość mało miejsca, dostępny był tylko parter. Było mega ciasno, bo dużo ludzi przyjechało ,aby zakupić swój ulubiony kosmetyk. Dodatkowo jeśli ktoś nie zna Krakowa to będzie mu trudno tam trafić, ponieważ  impreza była bardzo słabo oznakowana, nigdzie nie spotkaliśmy ani jednego szyldu reklamowego, pomijając jeden mały plakacik w tunelu pod drogą.

Jednakże polecamy każdemu aby w wolnej chwili wybrał się na tego typu event. Następny i to aż przez trzy dni odbędzie się w listopadzie w Bielsku-Białej.

Oto nasze łupy z targów:


Udało nam się zdobyć całkiem sporo :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękujemy za każdy pozostawiony komentarz!
Anonimie, bardzo Cię prosimy, podpisz się imieniem lub nickiem, będzie nam łatwiej Ci odpowiedzieć.

Miłego dnia życzy :-)
ZdrowoNaturalnie.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 ZdrowoNaturalnie.pl , Blogger